Bath Air Pillow – gadżet prosto z Japonii (no a skąd?)

31 Sty 2015

W Japonii kąpią się w ręcznikach?

Od jakiegoś czasu – konkretnie od pierwszych generacji smartfonów Sony Xperia Z – można przestać obawiać się o zamoczenie urządzenia. W ślad za japońskim producentem poszło kilku rywali. Nie wszystkie modele są jednak odporne na zanurzenie (zdecydowana większość). Z tymi wodoszczelnymi można się i umyć, co pewnie niektórzy wykorzystują podczas relaksujących kąpieli w wannie. A to poczytać jakieś newsy, może e-booka, czy po prostu dalej buszować po Internecie. A co mogą użytkownicy ze smartfonami nielubiącymi wilgoci? Są niby specjalne obudowy, ale raczej z przeznaczeniem do wykorzystywania ich w podwodnej fotografii/nagraniach. Oto alternatywna propozycja prosto z Azji! Bath Air Pillow Smartphone Holder.

Pompowane oparcie ze “stacją dokującą” dla smartfona – oczywiście do kąpieli. Patent niezły, co nie? Równie rozbrajający, co (o zgrozo!) praktyczny! Wiadomo gdzie zaprojektowany. Oczywiście w Japonii – miejscu nietypowych, dziwnych i oryginalnych gadżetów. Konstrukcja prosta jak budowa cepa: podusia pod głowę (też rzadko spotykane w wannach), pływające oparcie na mobilny sprzęt + wodoszczelna saszetka podczepiana na rzep. Wszystko odpowiednio wyprofilowane – nawet regulowane (co widać na załączonych obrazkach). Ochronka dla smartfona musi posiadać przewodzące dotyk okienko i pomieści telefony o wymiarach: 160 x 82 mm. Teraz i fani iPhone’ów będą mogli skosztować kąpieli z urządzeniem. LOL! (pierwszy raz użyłem tego określania na blogu…). “Pontonik” dołączam do reszty gadżetów oznaczanych tagiem dziwactwa.

Bonus to opcja wykorzystania wysięgnika nawet w łóżku (przesada ;)). Aha i cena: z międzynarodową przesyłką 50 dolców. No i jeszcze video:

źródło: thanko.jp

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Comments (2)

  1. Swego czasu dużo pisałem na temat Japońskich gadżetów. Tam od zawsze wymyślano różne rzeczy i nie wszystkie wydają się na pierwszy rzut oka potrzebne. Wielkim atutem jednak Japonii jest to, że podchodzą do swoich wynalazków z prawdziwą nutką radości. U nas od razu zostałoby to wyśmiane, a autor długo by nie mógł spokojnie przebywać w internecie. Tam, takie wymyślanie jest doceniane, a wszyscy jeszcze wkoło będą krzyczeć – sugoi 🙂

    Dzięki za ciekawy wpis. Sam kilka razy bym chciał mieć taką poduszkę pod ręką tzn głową 🙂

  2. Czego to ludzie nie wymyślą. Swoją drogą jednak pomysł doskonały. Poważnie się zastanawiam, czy sobie coś takiego nie sprawić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *