Apple Watch – porównanie modeli smartwatcha z Cupertino

13 Gru 2015

Zaraz po prezentacji Apple Watcha zrobiłem pierwsze porównanie modeli smartwatcha z Cupertino. Minął ponad rok i od tego czasu oferta nieco się zwiększyła. Choć sam gadżet pozostał taki sam, dodano mu kilka opcji jeszcze bardziej zwiększających możliwości personalizacji. U nas zegarek jest w sprzedaży od listopada 2015 i podejrzewam, że zainteresowanie modelem będzie rosło. W polskich punktach sprzedaży nie są wystawiane wszystkie propozycje, a minimalistyczny jeden lub dwaj reprezentanci. Postanowiłem przygotować ogólne porównanie Apple Watchów, które może nieco ułatwić wybór właściwego.

Apple Watch

Trzy edycje Apple Watcha

W chwili debiutu Apple zaciekawiło klientów dywersyfikacją nowego gadżetu. Wielu konkurentów oferowało bardzo ograniczone możliwości wyboru, natomiast amerykański gigant podszedł do tematu kompleksowo. Zaproponował trzy edycje w kolekcji pierwszej generacji Watcha. Wiedząc, że ubieralna elektronika potrzebuje większej różnorodności stylów, stworzył warianty: Watch, Watch Sport i Watch Edition. Cel był jasny. Na inteligentny zegarek ma pozwolić sobie każdy, ale dobierając różne wykończenie.

Każdy z tych modeli różni się obudową i detalami wykończenia, a to wszystko oczywiście wpływa na cenę i “prestiż”. Sportowa wersja to naturalnie skupienie się na wygodniejszych, giętkich paskach, natomiast Watch i Watch Edition to już nieco ładniejsze urządzenia, choć z dokładnie tą samą funkcjonalnością. Spokojnie pójdziemy na trening z Watchem za kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale po co ryzykować zniszczenia? W ofercie jest 12 modeli Watch Sport, 20 modeli Watch, 8 modeli Watch Edition oraz 10 w edycji Hermès (o której więcej w dalszej części artykułu).

Apple Watch 38 i 42 mm

Dwie wielkości koperty

To, co odróżniało Apple Watch na samym początku jego żywota, to jego podział na mniejszy i większy wariant koperty. Apple zwróciło uwagę, że mniejszy smartwatch będzie okazją do przygotowania oferty kierowanej do pań. Do tego węższe paski. Takie zestawienie ma mieć delikatniejszy charakter i kusić damską część klientów. Myślę, że to prawidłowe podejście, choć 42 mm wariant (ten większy) wcale nie jest ogromny i spokojnie może dobrze leżeć na kobiecej ręce. 38 mm to odpowiednik niewielkich zegarków, które w klasycznej ofercie mają swoje zwolenniczki.

Dzisiaj strategia Apple została już skopiowana przez kilku producentów. ASUS i Motorola odpowiedziały swoimi modelami w dwóch wielkościach kopert. Apple wyznaczyło trendy i część rywali odpowiednio zareagowała. Reszta sprzętu pozostaje w opcjach unisex, co nie jest wcale złym podejściem (jeśli smartwatch został przygotowany w odpowiedni sposób).

Apple Watch Sport

Apple Watch Sport

Przyjęto w Apple, że najtańszą propozycją będzie ta najbardziej sportowa. Określając ją sportową producent ma na myśli aluminiową kopertę i giętki, niedrogi pasek. Modele pasków są raczej jaskrawe (są też bardziej stonowane) i mają kojarzyć urządzenie z trackerami i smartbandami, ale nie ograniczać żadnej funkcji Watcha. Kolekcja została tak przygotowana, by w najtańszy możliwy sposób nabyć zegarek Apple. 349$ to cena za 38 mm wariant, czyli ten mniejszy. 399$ za 42 mm. W polskich warunkach ceny prezentują się odpowiednio: ok. 1700 zł i ok. 1950 zł.

Do dyspozycji jest paleta 12 modeli w czterech kolorach aluminiowej obudowy. Początkowo Watch Sport był sprzedawany tylko w opcji srebrnej i czarnej (obie matowe), ale z czasem dodano jeszcze bardziej eleganckie odmiany, czyli aluminiowe Gold i Rose Gold. Cennik się nie zmienił, a smartwatche można dzięki temu lepiej dopasować do kolorystyki iPhone’ów. Mają praktycznie te same odcienie co odpowiedniki w smartfonach. Tym edycjom przygotowano też dodatkowe paski – mają lepiej pasować stylistycznie (no i więcej kosztują). Warto jeszcze dodać, że aluminiowa koperta jest 60% mocniejsza, by wytrzymać ewentualne uderzenia podczas aktywności.

Apple Watch

 Apple Watch

Średnia półka i chyba najbardziej reprezentatywna dla Apple (mam na myśli najlepszą ofertę, a nie drogi sprzęt) to kolekcja Apple Watch. Nie jest tanio, ale możliwości doboru są większe, no i chyba ładniejsze. Przede wszystkim z uwagi na wykończenie koperty stalą nierdzewną. Te zegarki też można połączyć ze sportowymi paskami, ale o wiele efektowniej będzie dobrać elegancki pasek. Ten sportowy ma dać szansę na szybką wymianę przy wyjściu na trening. Paski Apple mają swoje złącza i szybko można je zamienić. To najtańszy sposób nabycia Apple Watch, czyli w wersji z giętkim paskiem. Cennik rośnie w zależności od paska.

Nierdzewna stal jest oferowana w klasycznej srebrnej odmianie, a po pewnym czasie dołączyła do niego gwiezdna czerń (Space Black), która też może się podobać. Fani ciemnego stylu docenią jej efekt. Mi osobiście bardzo się podoba. Za 38 mm Apple Watch z paskiem Sports Band zapłacimy 549$, a za 42 mm 599$. W polskich sklepach wygląda to odpowiednio:  ok. 2750 zł i ok. 3000 zł. Czarna odmiana jest sporo droższa. Ceny dochodzą tutaj nawet do ponad tysiąca dolców w zależności od paska.

Apple Watch Edition

 Apple Watch Edition

Apple Watch Edition miał być chyba atakiem na najbogatszych klientów, którzy mają spory dylemat przy zamianie klasyki na sekcję smart. Trzeba było dodać smartwatchowi prestiżu, a nic nie robi tego lepiej jak odpowiedni kruszec. Najbardziej majętni klienci mogą skorzystać z naprawdę drogiej oferty. Tutaj nie mówimy już o kolorach, a o wykończeniu, czyli pokryciu koperty złotem. Jest osiem wariacji, a najtańszy – 38 mm Rose Gold w 18-karatowej odmianie i sportowym pasku (który w ogóle nie pasuje do tej kolekcji) to ok. 45 tys. zł. 10000$ to próg wejściowy.

Apple proponuje “różowe” złoto oraz złoto “żółte”. Tutaj liczy się już koszt kruszca i to głównie on tutaj kosztuje. Tym kopertom pasują najlepiej paski skórzane i bransolety. Apple zamierza konkurować tymi projektami ze znanymi markami ze Szwajcarii. Przykładem odpowiedzi jest tutaj TAG Heuer Connected za 1500$ (model z Android Wear). Dzięki tej odmianie Apple Watcha firma zyskała większe zainteresowanie inteligentnym zegarkiem i jako pierwsza pokazała, że smart zegarek nie jest już wyłącznie zabawką dla geeka. Dobierają klamerkę do koperty pokazano, że tutaj skupiono się na szczegółach i odpowiednio zrozumiano nową sekcję wearable. Ekran pokryto szafirowym szkłem.

Apple Watch Hermes

Apple Watch Hermès 

We wrześniu tego roku, rok po pokazaniu Apple Watcha światu (w sprzedaży dopiero od kwietnia), producent postanowił odświeżyć nieco linię zegarków. Zrobiono to wzbogacając ofertę o wspomniane wyżej warianty Space Black i Gold i Rose gold. Postanowiono też dodać paski od jakiegoś modowego partnera. Wybór padł na paryską markę Hermès, która zajęła się skórzanymi odmianami, zmieniając nieco stylistykę całości. Ta oferta jest dostępna jedynie na wybranych rynkach.

Kolekcja Apple Watch Hermès powiększyła wybór o 10 kolejnych wariacji. Oprócz specjalnej tarczy, model ten to przede wszystkim eleganckie paski. Sporo szersze od normalnych. Widać francuskie podejście. Logotyp marki jest na pasku, ale i kopercie urządzenia. Kilka odmian paska daje szansę na ciekawsze ubranie Apple Watcha. Są edycje damskie i męskie. Także różne kolory skóry. Pasują do mniejszy i większych zegarków Apple. Bliżej tym modelom do Watch Edition, niż pozostałym wariantom.

Paski dla Watcha

Milanese Loop Apple WatchApple zadbało o to, co bardzo ważne dla zegarka – odpowiedni pasek. Nie da się wpiąć w Apple Watch normalnego, teleskopowego paska, bo złącza są specjalnie zrobione, ale jeśli zakupimy adapter, to taka szansa się pojawi. Gigant z Cupertino postanowił stworzyć własną kolekcję pasków, jego zdaniem, najlepiej pasującej do przygotowanych kopert. Apple oferuje sześć stylów paska, ale dodając do tego mnogość kolorów, cała gama tworzy naprawdę bogatą okazję do spersonalizowania swojego zakupu. Kombinacje mają swoją zaletę.

Paski można dokupować w opcjach Watch i Watch Edition (Watch Sport ma giętki Sport Band w pudełku). To pozwala na stworzenie unikalnego zestawienia, ale i daje szansę na ich wymianę w razie takowej chęci. Jak w tradycyjnym zegarku. Każdy pasek można też połączyć z dowolną kopertą, ale wiadomo, że te droższe lepiej korespondują z eleganckim wykończeniem (stali nierdzewnej lub złota). Najtańszy jest model paska sportowego i w zasadzie nie ma nawet co mu poświęcać większej uwagi. Kilka kolorów i 49$ za sztukę (jeśli dokupujemy).

Link BraceletMilanese Loop to styl elastycznej bransolety, czyli produkt ze stali nierdzewnej w srebrnej odmianie. Apple oczywiście podpowiada, z którą kopertą najlepiej paskowi do twarzy. 149$ to dosyć drogi dodatek, ale dla podkreślenia stylu srebrnej odmiany będzie jak znalazł. Złącze jest magnetyczne i pewnie stąd tak wysoka cena. W tej samej cenie jest pasek zwany Classic Buckle, czyli odmiana z normalną klamerką. To klasyczne, skórkowe paseczki w dwóch kolorach – czarnym i brązowym. Ich uniwersalny charakter pasuje do dowolnej edycji Watcha. Klamerki również są ze stali nierdzewnej.

Z tej samej półki cenowej znajdziemy paski Leather Loop, czyli te bardziej ozdobne (także ze skóry). Cztery raczej stonowane kolory i magnetyczne, regulowane zapięcie. Są oferowane tylko dla 42 mm odmiany smart zegarka Apple. Mniejsze koperty 38 mm mają jednak swoją kobiecą alternatywę. Modern Buckle też są tylko w czterej barwach i widać wyraźnie, że to raczej modele damskie. Klamerka ze stali nierdzewnej ma trzy rodzaje wielkości do wyboru. Jest to propozycja już droższa, gdyż wyceniana na 249$.

Modern BuckleNajdroższym paskiem Apple jest bransoleta Link Bracelet. Wykonana ze stali nierdzewnej 316L ma dobrze znany wygląd, czyli modułów. Długość paska reguluje się tutaj właśnie przez odczepianie/doczepianie tych elementów. Jest skrojona na nadgarstek. Ten wybór to koszt 449$, a większe ręce będą wymagały dokupienia elementów. Ten rodzaj pasuje do obu kopert Watcha. Model jest efektownie zapinany i sprzedawany w opcji srebrnej i czarnej. Łącznie z najdroższymi edycjami zegarka Apple ta propozycja kosztuje najwięcej.

Na szczęście jest sporo alternatyw dla oficjalnych wariantów pasków. Jednym z nich będzie model z wbudowanym bankiem energii – Reserve Strap. Akcesoria firm trzecich to u Apple zawsze spory wybór. Są model tańsze, a wcale nie gorsze, ale i mnóstwo pasków o wiele, wiele droższych.

źródło grafik: apple.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *