Nubia Z18 – prawie 92% frontu ekranem

12 Wrz 2018

Jest zauważalny trend na rynku smartfonów, który dotyczy bezramkowości. Producenci starają się powiększać obszary robocze, ale bez zwiększania gabarytów całego urządzenia. Trwa wyścig w nowym wskaźniku  – procentowym udziale przedniego panelu do całej powierzchni frontu. Część firm “rozlewa” ekran na boki i skraca górną i dolną część telefonu, a inne lubują się w tzw. “notchach”, czyli wcięciach w wyświetlaczu. Nubia Z18 proponuje taki właśnie wygląd i osiągnęła tu wynik prawie 92%.

Nubia Z18

Nie jest to może rekord, bo ten chyba wyniósł już coś koło 93%, ale to bardzo dużo, zwłaszcza jak na telefon za 410 dolarów, w którym pracuje Snapdragon 845. Ma to być niedrogi smartfon z niezłymi parametrami i efektownym wyglądem, ale za niższą kwotę niż większość flagowców konkurencji. Design z malutkim polem na kamerkę zaczyna być określany jako ekran z tzw. “water drop”. Faktycznie jest to przyjemniejsze, ale nie obejmuje bardziej zaawansowanych sensorów. Tutaj mamy po prostu tylko kamerkę do selfie z ośmioma megapikselami. Bez frontowych bajerów.

Co w środku? Odmiana entry-level ma 6 GB RAM i 64 GB na dane, ale topowa jednostka już 8GB/128GB (kosztuje też więcej, bo 480$ – wciąż mniej niż większość rywali premium). Przygotowano też specjalną edycję “Starry Night” za 530$, więc jeśli klient chce naprawdę wyróżniający się sprzęt to otrzyma taką szansę. Wszystkie trzy wersje trafią na rynek chiński od 11 września, czyli od wczoraj. Nie wiadomo kiedy odbędzie się premiera międzynarodowa. Nie przekazałem jeszcze pełnych specyfikacji ekranu. Ma 6 cali w rozdzielczości 2180 x 1080. Z tyłu podwójny aparat główny 16 + 24 mpx z optyczną stabilizacją obrazu oraz asystą algorytmów AI przy wykonywaniu zdjęć.

Nubia Z18

Wszystkie standardy łączności jakie powinien mieć współczesny telefon są wsparte Bluetooth 5.0. Jest również czytnik linii papilarnych (musi być skoro na przodzie tylko zwykła kamerka) oraz slot na karty microSD. Zabrakło portu audio jack 3,5 mm, ale jest adapter do słuchawek przewodowych pod USB-C. Trzeba wprost powiedzieć, że to nie jakaś wybitna propozycja, ale bardzo atrakcyjna cenowo i wizualnie. Ma wszystko co dla wielu klientów niezbędne. Chyba właśnie tym chce skusić.

źródło: Nubia.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *