Najlepszy crowdfunding tygodnia vol. 44

7 Gru 2018

Na moim blogu bardzo często prezentuję nowości prosto z crowdfundingu. Takie projekty, które wyglądają ciekawie, nietypowo i oryginalnie. Rozwiązania potrzebujące wsparcia finansowego, by realizować koncepcje na masową skalę. Niestety nie o wszystkich jestem w stanie w ciągu tygodnia napisać. Postanowiłem zbierać info na temat tych najbardziej wyjątkowych w jednym artykule. W każdym tygodniu zamierzam publikować wpis zbiorczy – o gadżetach z Kickstartera, Indiegogo i innych tego typu platform. Wybieram je czysto subiektywnie, a części z nich poświęcam nawet więcej czasu w oddzielnych postach. Oto przegląd najciekawszych (i czasem też dziwniejszych) propozycji.

Czym w ogóle jest crowdfunding?

Crowdfunding – kampanie promujące nowe, unikatowe, oryginalne projekty oraz koncepcje, które mogłyby nie mieć szans na realizację w innej formie jak zbiórka funduszy. Trwające kilkadziesiąt dni akcje poszukujące fundatorów to najczęściej start-upowe wizje, potrzebujące środków na masową produkcję i dopracowanie prototypu. Wyroby takie realizują się przeważnie w kilka miesięcy po zebraniu pieniędzy, a kuszą klientów sporo tańszą ceną w zamian za pomoc w finansowaniu. Niekiedy się nie udaje z doprowadzeniem produktu do końca. Wtedy kasa wraca do wspierających (zdarza się jednak inaczej).

Na blogu przedstawiam wiele propozycji z serwisów crowdfundingowych znacznie obszerniej. Wszystkie artykuły znajdziecie pod tagiem “crowdfunding“.

1. Pivo – robocik dla vlogera

Na początek coś dla amatorów fotografii i nagrywania. Już dawno narzędzia do bardziej profesjonalnej pracy nie są tak drogie jak kiedyś, a barierę wejścia ułatwiają gadżety do smartfonów. To telefon jest najlepszym aparatem i kamerą, bo jest zawsze pod ręką. Pivo to fajna stacja dla smartfona, dzięki której zwiększymy jego możliwości. Robot dorzuci uzyskanie kilku fajnych efektów, m.in. sferycznych panoram, timelapse’ów, czy mini planet, ale podniesie też jakość transmisji na żywo, gdyż mechanizm będzie podążał z obiektywem za obiektem, czyli nami. Na module można umieszczać też kamerki GoPro, a w zestawie jest apka na iOS oraz Androida, która pozwoli na konfigurowanie silnika oraz aktywację zaprogramowanych trybów pracy.

2. Mi – lusterko i kierunkowskaz na ręce

Lusterka rowerowe nie są zbyt często stosowanymi akcesoriami rowerowymi, choć moim zdaniem powinny być na wyposażeniu podstawowym. Kiedyś stosowano je częściej niż obecnie, a mam przecież dziś zdecydowanie więcej odmian, m.in. chowanych luster w rogach kierownicy. Model Mi proponuje wykorzystanie odbicia na elemencie zakładanym na dłoń. Nie dość, że zwiększy zakres widzenia (możemy nim dowolnie obracać) to na swoim końcu ma dodatkową lampkę, np. do wyraźniejszej sygnalizacji skrętu.

3. Oaxis Timepiece

Większość hybrydowych zegarków ma jedną wadę – bardzo ograniczony format powiadomień. Co można przekazać na cyferblacie ze wskazówkami bez ekranu? Notyfikacje docierają tu tylko przez wibracje lub mini diody. Cześć producentów stawa zatem na odmiany łączące tradycję z panelem OLED. Oaxis Timepiece to przykład takie gadżetu, który przypomina trochę smartwatche Withings, ale z wyświetlaczem na dole (zamiast u góry). To największa różnica. Ma też klasyczną stylistykę i podobny zakres funkcji odnośnie odczytów fitness i prostego przekazu ze sparowanego telefonu.

4. Keyto – tracker diety ketogenicznej

Dzisiaj zliczamy spalane kalorie w stosunkowo łatwy, choć przybliżony sposób poprzez trackery aktywności, natomiast przyjmowane musimy logować do apki lub zapisywać w zeszycie. Kontrolę można jednak ułatwić rozwiązaniem Keyto, którego czujniki i algorytmy przystosowano do analizowania metabolizmu. Czytnik oddechu monitoruje ketozę, a ta ułatwia zmierzyć procesy zachodzące w ciele. Autorzy wyszczególnili tu przeznaczenie pod dietę ketogeniczną. Aplikacja ma ułatwić śledzenie efektów, ale też rekomendować na podstawie odczytów konkretne działania.

5. Auri – Alexa w smart lampie

Smart głośniki wyglądają coraz lepiej, ale z reguły są raczej nudne. Takie same kształty, podobne przeznaczenie i możliwości. Auri to projekt wykraczający poza te schematy. Autorzy tej koncepcji postanowili połączyć głośnik z lampą LED, która dorzuci nastrojowe światło, ale będzie też rozszerzeniem w komunikacji z asystentem. Oświetlenie ma dodać wizualną warstwę do wielu znanych już funkcji, ale też dostarczyć kilka nowych. To też hub do smart domu z Alexą oraz narzędzie pomagające zasnąć. Połączenie kilku rozwiązań w jednej, przyjemnie wyglądającej stacji.

6. Aura – skaner a lampie

Kolejna lampa i kolejna hybryda. Nawet nazwy podobne, ale przeznaczenie bardzo różne. Aura to połączenie lampki biurowej (i to bardzo stylowej trzeba przyznać!) ze skanerem. Zamiast nudnego, klasycznego i zajmującego mnóstwo przestrzeni na blacie skanera, można wykorzystać kamerę i doświetlenie LED z konfigurowalnymi parametrami. Skanowanie “z góry” ma mnóstwo zalet, a inteligentne oprogramowanie ulepsza efekt i przyspiesza pracę. Moduł ze skanerem można szybko złożyć, ale po godzinach sprawdza się lepiej jako zwykła lampka.

skaner AURA CZUR

7. Jarvish – smart kask

O smart kaskach Jarvish X i X-AR już na blogu pisałem, ale dopiero niedawno wystartowały oficjalnie w crowdfundingowej kampanii na Kickstaterze. Jak gorący to był towar niech świadczy osiągnięcie celu zbiórki w zaledwie pierwszej dobie! Przypomnę, że kaski oferują mnóstwo smart opcji, w tym łatwy dostęp do asystentów głosowych, kamerki (przód/tył), łączność Bluetooth, a więc i zestaw słuchawkowy, czy ekran z przekazem treści w technologii AR (HUD). Ten ostatni tylko w wariancie premium. Skąd tak wielkie zainteresowanie? Raz, że to naprawdę atrakcyjny wyrób, a dwa – o wiele niższa cena niż finalnie. Tańsza model wyceniono teraz na 399$ (699$ jak wejdzie do sprzedaży), a droższy na 889$ (ostatecznie 1599$). Niestety kwoty te musimy zamrozić do odpowiednio kwietnia i września 2019, bo dopiero wtedy wyroby trafią do klientów.

8. Puppyoo T10 Home – smart odkurzacz

Na rynek wchodzi coraz więcej bezprzewodowych odkurzaczy z dużą mocą. Turbinówki mają swój potencjał. Ja sam od niedawna korzystam z takiego urządzenia. Konkretnie z modeli Xiaomi Roidmi F8. Na Indiegogo znalazłem bardzo podobny sprzęt, ale nie chińskiej a amerykańskiej produkcji. Nawet kolorystyka i design są zbliżone. Puppyoo T10 Home też ma bogaty zestaw akcesoriów, mocny silnik i akumulator. Jest kompaktowy, lekki i wygodny w obsłudze (zakładam na podstawie własnych doświadczeń z podobnym sprzętem). Ma też pełną mobilność oraz poręczność. Konkurencja w segmencie robi się ostra, bo przecież swoje wyroby tego typu ma Dyson, Philips, Electrolux, czy Bosch. To oznacza, że ceny będą tu gwałtownie spadać. W crowdfundingu jest jednak szansa na jeszcze niższe koszty podczas wczesnej fazy zamówień. Podobne parametry do Dysona V8 (w wielu aspektach nawet lepsze), a sporo niższa cena!

9. Synthwatch – syntezator na rękę

Format wearable kusi wielu, więc i start-up kombinują z coraz to ciekawszymi wariacjami ubieralnych gadżetów. Autorzy koncepcji Synthwatch troszkę się chyba zagalopowali, bo stworzyli naręczny syntezator! Urządzonko ma spore gabaryty, ale dzięki temu pomieściło wszystko co niezbędne w stopniu minimalnym do tworzenia bitów. Mała klawiaturka, ekranik, ale też apka do zmiany ustawień i efektów. Przyszykowano też możliwość podłączenia do mocniejszego sprzętu. Propozycja raczej dla prawdziwych maniaków.

10. SmartBoot – smart obuwie do jazdy konnej

Zdarzało mi się już pisać o gadżetach do jeździectwa. Było kilka smart siodeł, których głównym celem było zbieranie danych z jazdy i wykorzystywanie ich do poprawy techniki. SmartBoot to coś podobnego, ale w wersji obuwniczej. Buty, a raczej ich wkładki, mają w sobie sensory (akcelerometry i żyroskopy) wykrywające przesunięcia pięty ponad palce, co zostaje sygnalizowane wibracjami. Dzięki temu np. podczas galopu można łatwiej wychwytywać błędy i je redukować. Apka pomoże w zapisie danych, pokaże historię i progres zmian w czasie. Taki tracker na konia.

11. Glowstone Flashlight – lampka do wszystkiego

Bezprzewodowe lampki już od dawna oferują swoje możliwości w mobilnej fotografii. Glowstone nie chce się ograniczać tylko do tego i zaoferuje swoje możliwości dużo szerzej. Diody a akumulatorkiem mają posłużyć jako latarka, lampka rowerowa, lampion itd. Ma być łatwo mocowana na wiele sposobów, co doda jej elastyczności. Z tyłu jest powierzchnia z nano ssawkami! Pomocna będzie też regulacja temperatury i intensywności światła. Jej największą zaletą ma być oczywiście kieszonkowy format.

12. EverLock – blokada z siodełkiem

Problem z zabezpieczeniami rowerów typu U-lock jest jeden – są strasznie duże i ciężkie. Na pewno trudniejsze do pokonania, ale mało przyjemne w transporcie. EverLock rozwiązał te kwestie w dosyć prosty sposób. Połączył blokadę z siodełkiem. Podczas jazdy na nim siedzimy, natomiast przy postoju wystarczy wszystko zdemontować i przypiąć rower do stoiska. Ciekawe rozwiązanie. Na tyle, że wymagało zbadania tematu na Kickstarterze. Na razie propozycja nie robi tam jednak wielkiego szału.


Podobało ci się mój przegląd najciekawszych crowdfundingowych projektów z tego tygodnia? Zobacz podobne zestawienia z wcześniejszych tygodni. Poniżej w powiązaniach znajdziesz więcej start-upowych rozwiązań, które być może już dotarły lub właśnie zmierzają na rynek:

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *