Hoverball – micro dronik prawie jak Quidditch z Harrego Pottera

25 Mar 2014

Drony w postaci quadricopterów to nie tylko narzędzia znajdujące zastosowania komercyjne, ale i nowoczesne zabawki sterowane smartfonami. Mogą posłużyć do nagrywania video z powietrza, ale i do przenoszenia niewielkich przedmiotów. Pokazywane są coraz mniejsze ich wersje, a te z kolei można wykorzystać do jeszcze ciekawszych zastosowań, np. do zabawy. Znacie zapewne grę w Quidditch – wymyśloną dyscyplinę na potrzeby historii o Harrym Potterze. Podczas rozgrywki jeden z uczestników zespołu walczył o złapanie latającej kulki. Wkrótce możliwa będzie podobna zabawa.

Mini dronik w specjalnej konstrukcji pozwoli na nowy rodzaj zabawy z latającym gadżetem. Zmieni nieco zasady znane z dotychczasowych praw fizyki – kula zachowa się mniej standardowo niż zwykle. Zacznie po uderzeniach fruwać na większe odległości. Na taki pomysł wpadli pomysłodawcy z Rekimoto Labs. Stworzyli oni micro stateczek, który zachowa pewne parametry piłki, ale spowolni nieco jego lot. Jest kierowany dla dzieci, osób mających problemy w poruszaniu, czy po prostu seniorów chcących spędzić aktywnie czas. Inżynier Jun Rekimoto zaprojektował nową odmianę piłki lekko łamiącą prawa grawitacji.

Nazwano ją Hoverball. Z uwagi na mini śmigiełka i lekka konstrukcję może też szybko zmienić zwrot i kierunek, a to pomysłowym developerom da potencjał do wykorzystania przy tworzeniu nowych zabaw. Na ten moment model jest zdalnie sterowany, ale trwają pracę nad przygotowaniem pewnego rodzaju sztucznej inteligencji, która nada fruwającej kulce autonomię w poruszaniu się. Ma reagować na dotyk (np. klepnięcia, podrzuty, lekkie kopnięcia). Do Quidditcha jeszcze daleko, ale nowy, nietypowy rodzaj zabawy jest w zasięgu. Dynamikę można przeprogramować i zaprojektować nowe pomysły w interakcji.

Hoverball to pokaz możliwości, jego obecny prototyp lata jedynie przez 5 minut. Zobaczymy jak rozwinie się w najbliższym czasie. Wyobraźcie sobie wyposażenie go w czujniki zbliżeniowe, świetlne i inne żyroskopy czy akcelerometry! Mogą sprawić, że gadżet zachowa się w ciekawy sposób

źródło: lab.rekimoto.org via dvice.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *