Gameboard-1 to – więcej niż tablet do gier

21 Paź 2019

Wieloosobowe gry planszowe (i ich pochodne) mają ten urok, że zabawa w bliskim gronie cieszy bardziej. Zabawa online to już nie to samo, choć w sieci jest spor serwisów internetowych z możliwością rywalizacji. Przy konsoli jest tak samo. Jeśli gra posiada tryb multiplayer to jedna kanapa przez TV jest w stanie pomieścić sporo znajomych. W ten segment próbują wejść wynalazki łączące planszówki z cyfrowymi elementami. Niedawno przedstawiałem wam projekt Tilt Five z okularami AR, a dziś jego mniej zaawansowany rywal – Gameboard-1.

Gameboard-1

Gamebord-1 z figurkami

Świat widział już próby dostarczenia dotykowych ekranów, a nawet całych stolików, które zamieniały wyświetlacz w planszę do gry. To albo niszowe i jednocześnie drogie gadżety, albo prototypy, którym nie udaje się wyjść poza laboratorium. Gameboard-1 nie wygląda na produkt nowatorski, ale może jemu w końcu uda się zaciekawić większe masy klientów. Ekran 16×16 cali powstał specjalnie do gier i ma być czymś więcej niż tylko większym tabletem z Androidem. To właśnie taką formę ma większość konkurentów, a moim zdaniem, to za mało.

Gameboard-1 zauważyłem braki i postara się je uzupełnić. To oczywiście inteligentny panel z technologią multidotyku, czyli identycznie do współczesnych tabletów. Jest kwadratowy nieprzypadkowo. Jego powierzchnia ma wchodzić w interakcję z innymi obiektami, by lepiej integrować elementy planszowe z tymi wirtualnymi. Można nawet powiedzieć, że to rodzaj rozszerzonej rzeczywistości. Coś bardziej zaawansowanego od figurek Amiibo od Nintendo. Wystarczy je ułożyć, by dochodziło do różnych akcji. Podstawa jest programowalna, a to umożliwia tworzenie rozgrywki reagującej na postacie RGP itd.

tablet do gier

Interaktywny ekran z figurkami NFC

Chyba czaicie już ideę? Ekran taki powinien być uniwersalny, a programiści mogliby tworzyć swoje edycje gier (łącznie z figurkami i towarzyszącymi im kartami lub peruferiami). Cztery godziny działania na baterii to mało, ale całość i tak jest raczej stacjonarna. Smartfony mogą tu być dodatkowymi kontrolerami, na których każdy gracz widzi przekaz tylko dla niego. Fajnie, że autorzy nie ograniczyli się tylko do jednego modułu i pozwolą rozszerzać przestrzeń na zabawę o kolejne plansze. Można więc stworzyć większy obszar (maksymalnie 20).

Dodatkowe elementy mają współpracować pasywnie, więc nie będą wymagały baterii. Są też i takie ładowane. To opcjonalne rozszerzenia pokazujące potencjał zestawu. Na papierzy wygląda nieźle. Problemem jak zwykle będzie software, a konkretnie baza tytułów. Autorzy przygotowali kilka gier, by zabawka miała sens, ale liczą na developerów. Ci mogą tworzyć na silnikach Unity i Unreal. Docelowo późnym 2020 rokiem oferta sklepu ma uwględniać “tysiące” propozycji. Nie zabraknie popularnego ostatnio modelu subskrypcyjnego. SDK ma zachęcić do tworzenia. Firma ma już jednak kilku partnerów.

Gameboard-1 na Kickstarterze

Plansza to w zasadzie rodzaj komputera/tabletu, w którym zmieszczono wszystkie niezbędne podzespoły, ale nadano im wspólnie trochę inną rolę. 1920 x 1920 pikseli, 64-bitowy procesor, 4 GB RAM i 64 GB pamięci eMMC, a także własny system operacyjny, mają koncentrować się na konkretnej zabawie. Pomysłów na gry powinno być sporo, więc hardware uwzględnia też mikrofonym głośniczki, porty USB, WiFi, Bluetooth 5.0 i NFC. Jest wszystko, co może zostać wykorzystane do podniesienia imersji przy stoliku. Nie zabraknie rywalizowania w sieci, co dziś jest wręcz niezbędne.

Obecnie Gameboard-1 jest tematem zbiórki funduszy na crowdfundingowej kampanii na Kickstarterze. To tu prezentuje swoje mocne strony i chce zachęcić do wspierania, by wyjść poza etap prototypowy. Gameboard-1 First Edition jest wyceniany na 299$. Ciekawe co z tego ostatecznie wyjdzie? The Last Gameboard pomóc może doświadczenie założycieli. Jeden z twórców pracował przy tworzeniu Xboxa, a ostatnio brał udział w projektowaniu konsoli Atari VCS, która niebawem ma wejść na rynek. W powiązaniach kilka innych urządzeń z mniej więcej tego samego działu co Gameboard.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *