Samsung Galaxy A10s

13 Sie 2019

Samsung wprowadza na rynek bardzo dużo urządzeń, więc nie może dziwić, że najwięcej uwagi promocyjnej poświęca raczej flagowym produktom, jak np. niedawno zaprezentowanemu Galaxy Note 10. Sprzęt z niższej półki nie otrzymuje aż takiego wsparcia medialnego. Wczoraj po cichutku przedstawiono model typu mid-range, który ma być konkurencją dla chińskiego naporu niedrogich, ale porządnych konkurentów. Samsung Galaxy A10s, jak zresztą nazwa wskazuje, będzie odświeżoną edycją modelu A10.

Samsung Galaxy A10s

Galaxy A10s – co się zmieniło?

Seria A to urządzenia ze średniej półki, więc nie spodziewajmy się fajerwerków. W Galaxy A10s znajdziemy więc adekwatne podzespoły. Wyświetlacz IPS TFT 6.2 cala z rozdzielczością 720 x 1520 pikseli, w którym na górze znajdzie się notch na kamerkę selfie. Panel w nomenklaturze koreańskiego producenta ma format Infinity-V, czyli z sensorem we wcięciu o kształcie kropelki wody. Umieszczono tu aparat z 8 megapikseli, potrafiący odblokować Androida naszą buzią. Ramka dosyć spora, ale efekt “bezramkowości” z zaoblonymi rogami jest.

Pod ekranem jest większy akumulator niż poprzednio. Ma teraz 4000 mAh pojemności. Z tyłu obudowy udało się dorzucić skaner palca jako alternatywę dla rozpoznawania twarzy. Ośmiordzeniowy chip (4x 2 GHz + 4x 1.5 GHz) będzie współpracował z tylko 2 GB RAM. Pamięci operacyjnej i masowej mało. 32 GB na dane rozszerzymy jednak kartami microSD, więc tu akurat nie będzie problemu. A jak ze zdjęciami? Podwójny aparat to 13 mpx z f/1.8 z pomocniczym 2 mpx do głębi. Android to oczywiście wersja 9.0 Pie z nakładką One UI. Z ciekawszych parametrów zwróciłbym jeszcze uwagę na opcję dual SIM.

Samsung Galaxy A10s

Samsung nie zdecydował się jeszcze przekazać informacji dotyczących ceny i dostępności Galaxy A10s. Można jedynie porównać ją z poprzednikiem, który widzę po 600-700 zł. Infografika zdradza też w jakich kolorach pojawi się telefon, ale czy wszystkie będą dostępne w każdym regionie? Tego nie wiadomo. Nie wiem czy to będzie wystarczający konkurent dla innych azjatyckich tygrysów. Moim zdaniem nie bardzo.

źródło: Samsung.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *