NBA AR – wirtualna piłka, realne otoczenie

17 Paź 2017

Przekonywałem już na blogu kilka razy, że aplikacje pracujące na silnikach ARKit (czyli Augmented Reality) otworzą całkowicie nową sekcję programów na mobilne urządzenia. Sklepiki właśnie tego potrzebują – nowych rozwiązań, które Rzeczywistość rozszerzona im gwarantuje. Już sporo developerów wprowadziło swoje propozycje bazujące na AR, a najwięcej jest oczywiście gier (35%). Nic dziwnego. Tutaj naprawdę jest wiele do zaoferowania. NBA wydało na iOS własny tytuł w takim formacie.

NBA AR

NBA AR to gra zamieniająca iPhone’a w piłkę. No, nie dosłownie, ale smartfon stanie się kontrolerem ruchu (na wzór modeli z konsol). Zabawa jest banalnie prosta, a przy tym efektowna i wciągająca. Nakierowujemy aparat na obręcz (też wirtualną, ale może kiedyś uda się połączyć wszystko z realnymi?) i celujemy wirtualną piłką do kosza. Połączone jest tu realne otoczenie i cyfrowe warstwy na ekranie, które współpracują z rzeczywistym środowiskiem. Na oddanie rzutów mamy 30 sekund, bijąc rekordy. Rzucanie wirtualnymi piłkami wciągało mnie podczas gry w Wii Sport Resort (kontrolerem ruchu), a tutaj możemy pobawić się w podobnym stylu, ale na zewnątrz. Już wyobrażam sobie boiska z mnóstwem gadżeciarzy, którzy zamiast rzucać prawdziwą piłką, celują smartfonem. Może chociaż to zachęci ich do spróbowania gry rzeczywistą piłką.

Aplikacja na iPhone umożliwi dzielenie się wynikami na portalach społecznościowych, więc zadbano o wszystkie współczesne bajery potrzebne do zaangażowania graczy. Gierka powstała dzięki ARKit, więc przetestować ją będą mogli posiadacze nowszych smartfonów Apple (kompatybilnych tj. 6S lub nowszych, pracujących na iOS 11).  Szkoda, że nie przygotowano materiału video demonstrującego rozgrywkę. BTW: rusza sezon NBA! Kto tym razem na mistrza?

źródło: AppStore

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *