Impossible Instant Lab – wywoływanie zdjęć z iPhone'a

23 Cze 2013

Historia fotografii jest długa i zmienna, od obrazu na cynkowych płytkach, które potrzebowało kilku godzin by utrwalić kadr, przez różnego rodzaju procesy chemiczne, wprowadzenie koloru, negatywy, aparaty analogowe, po całkowicie cyfrowe urządzenia, w tym telefony i smartfony. Swoje pięć minut w tym okresie miał też analogowy Polaroid. Jak połączyć nowoczesne technologię, mobilne urządzenia i ich możliwości oraz trochę tradycyjnych metod wywoływania zdjęć, w czasach Instagrama? Swój wynalazek zaprezentowało The Impossible Project: specjalny przenośny sprzęt w stylu popularnego Polaroida – Impossible Instant Lab.

Jakiś czas temu, dzięki portalowi Kickstarter, twórcom projektu udało się osiągnąć próg potrzebny do masowej produkcji urządzenia, które niejako odwraca proces tworzenia zdjęć. Impossible Instant Lab to konstrukcja pozwalająca przenieść cyfrowo wykonane zdjęcie na rzeczywistą odbitkę w postaci popularnej ramki, wyskakującej z aparatu jak z Polaroida. Fotka natychmiast ożywa, w podobny sposób jak to się dzieję w przypadku technologii zastosowanej w urządzeniu spopularyzowanym w pre-cyfrowej erze, czyli w latach 90′. W ten sposób otrzymujemy szansę na przeróbkę naszych materiałów z ekranu iPhone’a na fizycznym materiale.

Kampania na stronie typu „crofunding” skończyła się powodzeniem, ale debiut urządzenia wciąż czeka na swój czas. Z najnowszych informacji wynika, że wynalazek będzie do kupna już 29 sierpnia. Cena, którą wtedy zapowiadano, nie uległa zmianie – gadżet kupimy za 299 dolarów. Wciąż dotyczy ona jedynie wsparcia dla iPhone’ów 4/4S lub iPodów Touch czwartej generacji, więc posiadacze smartfonów z innym systemem operacyjnym, będą się musieli na razie obejść smakiem.

Projekt jest kierowany do miłośników starych technologii, fanów oldschoolowych urządzeń lub winyli, czyli osób, które lubią obcować z klasycznymi, tradycyjnymi przedmiotami i czerpią z tego satysfakcję. Zamiast bawić się nowoczesnym, bezprzewodowym transferem zdjęć z mniejszych ekranów via AirPlay na większe jednostki, wolą pokazywać swoje materiały na papierze – tak by można je było dotknąć, poczuć w ręce, powąchać. Wszystko co musimy wykonać podczas wywoływania fotek w Impossible Instatnt Lab, to umieszczenie smartfona w specjalnym rozkładanym rękawie, podpinanym do Polaroido-podobnego drukującego urządzenia.

W ten sposób będziemy w stanie wyświetlić na ekranie telefonu konkretne zdjęcie, a wynalazek od Impossible Project wykona jego zdjęcie przez rozłożony tunel (rękaw) co pozwoli zeskanować zawartość wyświetlacza smartfona i rozpocząć proces wywoływania obrazu na filmie typu Polaroid. Potem wystarczy trochę pomachać odbitką i po kilku chwilach naszym oczom ukazuje się to co do tej pory widniało na iPhonie. Projekt powstał we współpracy z Polaroid Corporation oraz Leica, dzięki którym urządzenie mogło powstać. Sprzęt wyposażono w akumulatorek, więc zdjęcia będzie można wywoływać wszędzie. Gadżet dostępny będzie w kilku wersjach kolorystycznych. Soczewki użyte wewnątrz urządzenia, korzystają ze światła puszczanego przez ekran iPhone’a.

Po co powstało urządzenie? Ciężko powiedzieć, prawdopodobnie są na świecie jeszcze tradycjonaliści, albo po prostu różnica w postępie technologicznym między pokoleniami jest tak duża, że warto czasem przenieść naszą galerię z komputerów/smartfonów do fizycznej postaci, aby mama/tata, babcia, czy dziadek, mogli cieszyć się zdjęciami z naszymi osobami. Właściwie zdjęcia możemy wywołać w automacie już niemal w każdym supermarkecie, ale niestety nie z iPhone’a (chyba, że przez adapter na kartę pamięci). Dzięki Impossible Instant Lab, możemy zrobić to w oryginalnej formie i to w natychmiastowy sposób. Nie zapominajmy o miłośnikach fotografii analogowej, zmuszonych do życia w XXI wieku…

W komplecie z urządzeniem otrzymujemy specjalną aplikację współpracującą z mini laboratorium. Z ciekawych informacji mogę jeszcze dodać, że rękaw utrzymujący iPhone’a 4/4S został wydrukowany w drukarce 3D, więc w niedalekiej przyszłości możemy liczyć na edycje tego elementu dedykowane innym modelom smartfonów (warunek: posiadanie takiej drukarki w domu lub dokupienie elementu). Na stronie Kickstarter, w trakcie trwania kampanii można było głosować na urządzenie, które chcielibyśmy zobaczyć w następnej kolejności (iPhone 5 jest w planach).

Jeśli chcecie zasmakować prawdziwego wywołyowania zdjęć, zainteresuje was projekt Enfojer – specjalna konstrukcja do wywoływania czarno-białych fotografii wprost ze smartfona.

źródło:  The Impossible Project, Kickstarter via engadget.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *