Smartwatch detektorem nastroju?

2 Lut 2017

Smartwatche są interesujące i to coraz bardziej. Nie tylko z uwagi na coraz efektowniejszy design, ale i wbudowane sensory. To jednak nie one powodują, że smart zegarki są użyteczne, a projektowane na nie aplikacje. MIT stworzyło ostatnio program na inteligentne zegarki, który potrafi rozpoznawać nastrój użytkownika, a to potencjał, który można fajnie wykorzystać. Przygotowano rodzaj naręcznego „social coacha”, pomagającego rozpoznawać samopoczucie i realnie na nie wpływać.

fot. Jason Dorfman/MIT CSAIL

Naukowcy z MIT pracowali nad algorytmami przetwarzającymi dane. Mowa o rozpoznawaniu barwy głosu, a co za tym idzie ludzkiego nastroju, który bardzo często jest zdradzany sposobem naszej mowy. Oczywiście to nie wszystko. Software monitoruje audio wraz z transkrypcją tekstu oraz biosygnałami. Łącznie odczytywane są odczucia w formie grafów i danych. Wykorzystywane są też „Computer Science i Artificial Intelligence Laboratory”, czyli możliwości sztucznej inteligencji. Jej dokładność w analizie tonu głosu ma 83% precyzje, a więc całkiem niezłą.

Mamy zatem naręczne narzędzie, które nas po prostu słucha. Jak rozmawiamy z innymi, co konkretnie wypowiadamy. Naukowcy w badaniach zauważyli, że są pewne symptomy, które zdradzają poziom nastroju. Monotonia, długie pauzy, podwyższone tętno – to na przykład smutek. Na ten moment MIT korzysta z paska Samsung Simband z zegarkiem Gear S, ale docelowo powstanie rozwiązanie pasujące do obecnych generacji smartwatchów. Ekranik ma wskazywać odczyty w czasie rzeczywistym, więc możemy rozpoznawać sygnały odnośnie codziennych sytuacji, analizując wpływ na samopoczucie.

Tego typu rozwiązania są już oferowana w różnej formie. MIT postawiło na badanie głosu i ma nadzieję, że kiedyś software na zegarku będzie osobistym trenerem, który będzie pomagał niwelować lęki i nerwowość (a mowa też o zespole Aspergera). Ubieralne technologie rozwijają się w kierunku analizy zdrowia i bądźmy pewni, iż przyszłe generacje smart zegarków będą oferować o wiele więcej konkretów niż obecnie. Widzę też inne możliwości takiego oprogramowania. Łącząc analizę głosu z mową ciała, możemy rozpoznać najbardziej stresujące momenty konwersacji, a co za tym idzie, te, które mogą nie być szczerze.

źródło: MIT via engadget.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *