Yi Halo – nowa generacja kamer 360 dla Jump

25 Kwi 2017

Dziwny zbieg okoliczności, czy wszyscy nagle opublikowali informacje o swoich nowych sferycznych rejestratorach? Ostatnio pisałem o nowych kamerkach X24 i X6 Facebook Surround 360, nowej Insta360 Pro, a przecież także GoPro zapowiedziało kamerkę akcji Fusion, nagrywającą w 360 stopniach. Google też odświeżyło swój projekt z tego segmentu. Yi Halo ma być nową generacją kamerek Jump, czyli zaawansowanych rozwiązań do nagrywania sferycznych panoram VR. Najnowszy wyrób jest lżejszy, mniejszy i rejestrujący w lepszej jakości.

Yi Halo Jump

Właśnie te trzy parametry potrzebne były kamerom Jump do poprawy. Yi Halo już po samej nazwie zdradza, że we wnętrzu nie będzie już kamerek GoPro, a ich chińskie klony, tj. tańsi rywali – kamerki akcji Yi. Prawie dwa lata to sporo czasu, by system udoskonalić. Platforma VR od Google (specjalnie stworzona na potrzeby nagrań VR) ma teraz wsparcie Xiaomi, które użyczyło swoich obiektywów. W sumie prawie całych kamerek. Urządzenie wygląda bardzo podobnie, przynajmniej w kwestii konstrukcyjnej. Aż 17 sztuk Yi z 4K złoży ultra obraz panoramy sferycznej. 16 na około plus jedna wycelowana w górę.

Wygeneruje to stereoskopowe 8K x 8K, czyli bardzo wysokiej rozdzielczości efekty sferyczne w 3D. Tylko 30 klatek jest tu zrozumiałe. W 60 fps uzyskamy 6K x 6K, co i tak jest mocarne. Kamera Yi Halo daje operatorom możliwość pełnej kontroli wielu parametrów obrazu: ISO, balansu bieli, czy kolorów. Tylko 100 minut zapisu to mało, ale zawsze można podpiąć sprzęt do gniazdka. Mobilność jest jednak ważna, więc mimo sporych gabarytów, obiekt nie jest ciężki. Nie zabrakło aplikacji mobilnej na Androida, przemieniającej smartfon w zdalny kontroler sprzętu. Ekran jest wizjerem.

Yi Halo Jump

Warto jeszcze napomknąć o sofcie, bo jest ważną częścią Yi Halo. Google daje tu swoje narzędzia (także chmurowe) do sklejania obrazu w 360 format. Algorytmy automatyzują proces, więc nie zmusza to do postprodukcji zajmującej tygodnie pracy. Teraz wystarczy na to kilka godzin. Część plików można obejrzeć na laptopie już po paru minutach, aby sprawdzić nagranie. Przydatna jest też korekta ekspozycji dla każdej z kamerek, które są przecież skierowane w różne strony o odmiennych warunkach. Co jeszcze? Są opcje time-lapse, generator map głębi, czy lepszy zapis w trudniejszych warunkach świetlnych. Wszystko ma dać jeszcze bardziej imersyjne efekty, czyli odbiór nagrań. Co z trójwymiarem? Przewagą Yi Halo względem kamerek Facebooka jest niższy koszt edycji treści. Podobno X24 i X6 wymagają tu zatrudnienia drogich specjalistów, a Jump 2 od Google ma radzić sobie z tym od ręki.

Yi Halo jest oczywiście tańsze od poprzedniej wersji, ale wciąż drogie. Prawie 17 tysięcy dolarów to raczej dużo, ale do przełknięcia jeśli produkujemy profesjonalny content. No właśnie, a co z materiałami? Już tylko kamerek 360 w zaawansowanym formacie, a filmików sferycznych niewiele. Pojawiają się już na festiwalach filmowych, ale w pojedycznych przypadkach. Tutaj Google też jest aktywne. Proponuje program Jump Start, który zaoferuje dostęp do kamer Yi Halo aż stu filmowcom – za darmo! Mają tylko przygotować wartościowe video.

źródło: Yi Technology, Google

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *