Samsung Galaxy S8 – nęci?

1 Kwi 2017

Kilka dni temu odbyła się oficjalna premiera flagowego Samsunga Galaxy S8. Te parę dni dałem sobie na przyjrzenie się sprzętowi, mimo, że w sumie od tygodni przeciekało bardzo wiele konkretów na temat smartfona. Seria „S” to ta topowa, więc koreański producent zawsze stara się przyciągnąć uwagę nowinkami, tworząc bardzo konkurencyjny model. W tym roku trzeba było zmazać plamę po Note 7, a to zapowiadało naprawdę godnej uwagi gadżet. Galaxy S8 ma kilka ciekawych rozwiązań, w tym sporo użytych pierwszy raz.

Spójrzmy jak prezentują się high-endowe Galaxy S8 i S8+ i czym spróbują skusić klientów, którzy na rynku mają już do dyspozycji kilka wartościowych rywali. Wybrałem najlepsze według mnie parametry oraz funkcje nowego S8. Czy przypadną one do gustu użytkownikom? Czy są wystarczająco topowe i unikatowe? Czy będą się na rynku odpowiednio wyróżniać? Czy wyznaczą trendy? Sprawdźmy.

Samsung Galaxy S8

Samsung Galaxy S8 –  pierwszy z:

Zacznę od potwierdzenia, że Samsung postawił sprawę jasno – chce być pierwszy na świecie, a to oznacza, że w swoim nowym telefonie musiał wykorzystać wiele rozwiązań użytych w smartfonach po raz pierwszy. Ten akapit to przetarcie dla kolejnych części wpisu, w których rozwinę temat wielu z wymienionych teraz przykładów. Chcę po prostu pokazać podejście producenta do ósmej generacji „eSki”. Galaxy S8 to pierwszy smartfona Androida z: Bluetooth 5.0, procesorem Snapdragon 835, beramkowym, zakrzywionym ekranem quadHD, asystentem Bixby zamiast Google Asystenta, podwójnym audio BT Dual Audio, wirtualnym przyciskiem „home” z „Force Touch” i jeszcze kilkoma innymi, mniejszymi funkcjami, których nie będę już tu wymieniał.

Samsung Galaxy S8 – Infinity Display

Cechą wyróżniającą ostatnie smartfony i phablety Samsunga były zakrzywione krawędzie wyświetlacza. Kilka lat temu były to ekstra dodatki w alternatywnym wydaniu, a teraz bezramkowy profil jest już standardem (nie potrzeba dopisku „edge”). W ósmej generacji zastosowano panel „Infinity Display”, co jest po prostu fantazyjną nazwą dla AMOLEDowych zakrzywień. Apple nadaje wszystkiemu dziwaczne nazwy, Samsung też.

Standardowa wersja Galaxy S8 zyskała 5.8 calowy wyświetlacz,natomiast większy S8+ aż 6.2! To jeszcze więcej niż w zeszłorocznych S7. Ekrany wydają się w opisie ogromniaste, ale w rzeczywistości ich kształt oraz panoramiczny układ pomniejszają gadżet, który spokojnie obejmiemy w jednej ręce. Komfortu dodają zakrzywione boczki, także z tyłu. Wiadomo też, że część „przekątnej” jest zajmowana przez owe zagięcia, więc specyfikacja wyświetlacza jest porównywalna z gabarytami konkurentów. Przy tym wszystkim smartfon daje poczucie normalnej wielkości urządzenia, a należy pamiętać, że ratio wynosi 18,5:9! W pionie otrzymujemy dodatkową przestrzeń na aplikacje (samo Google nakłania ostatnio developerów do projektowania aplikacji pod ten format), a horyzontalnie niemal jak kino! Do Galaxy S8 dostosowano też nową odmianę gogli Gear VR z kontrolerem ruchu, co również jest pewnego rodzaju wsparciem dla flagowego wyrobu. Akurat wyświetlacz dla adaptera VR ma spore znaczenie.

Samsung Galaxy S8 Infinity Display

Panoramiczny ekran powinien sprawdzić się też w dzieleniu go na pół w trybie wielozadaniowym. Najnowsze Androidy starają się promować te opcje, dając kieszonkowym narzędziom więcej możliwości (produktywności). Samsung chce nawet usprawniać te elementy po swojemu przez tryb Snap Window, dając możliwości adaptacji niewykorzystanych przestrzeni do umiejscawiania w nich pewnych, nazwijmy to widgetów. Na koniec wypadałoby zauważyć rozdzielczości S8 i S8+. Ekran QuadHD+ to 1440 x 2960 pikseli z HDR. Ekran zajmie 83% frontu, a jeszcze zajmie część krawędzi (wciąż moim zdaniem za małą…).

Samsung Galaxy S8 – premium design

Topowy smartfon musi mieć topowy wygląd. Samsung zadbał o stylowe wykończenie i atrakcyjną bryłę. Efektowny przód, w większości zajmowany przez zakrzywiony wyświetlacz. Odpowiednio dopasowana ramka na górze i dole sprzętu, lśniąca obudowa z obu stron, zaokrąglone boczki i ciemny przód nadają Galaxy S8 rozpoznawalności. Po raz pierwszy koreańska firma zastosowała czarny front niezależnie od koloru plecków. Zwykle smartfony z serii „S” były „malowane” w jednym kolorze. Teraz jest inaczej, a i tak frontowa przestrzeń nie jest zbyt duża. Moim zdaniem dobry krok. Czerń dodaje prestiżu.

Samsung Galaxy S8 – „Always-on” home button

Z tematem wyświetlacza oraz designem związany jest również nowy przycisk „home”. Po raz pierwszy Samsung rezygnuje w swojej topowej serii z fizycznego przycisku startowego na rzecz wirtualnego. Nie chodzi jednak o taki zwykły, wyrysowany na wyświetlaczu, ale o wariant „always-on” w technologii „Force Touch” (to akurat nazewnictwo Apple, ale łatwiej jest wyjaśnić funkcjonowanie panelu). Niezależnie od tego czy korzystamy z aplikacji, czy ekran jest zgaszony, nowy przycisk zawsze będzie do naszej dyspozycji. Forma świetnie współgra z większym ekranem, a przy okazji uatrakcyjnia sprzęt.

Samsung Galaxy S8

Haptyczność i reagowanie na siłę nacisku działa jedynie w rejonie dolnej części panelu smartfona i jest to temat unikatowy. Znawcy rynku zapowiadali już takie rozwiązania i w końcu do nas docierają (iPhone też planuje taki manewr – zwiększa powierzchnię ekranu). Warto jeszcze dodać, że choć przycisk „home” w Galaxy S8/S8+ nie jest często widoczny to i tak zareaguje na nasze działania. Jest w pewien sposób ukryty, a intuicyjnie i tak wiemy gdzie go szukać. Taka innowacyjna konstrukcja wymusiła przeniesienie skanera linii papilarnych na tył urządzenia, co mi akurat bardzo odpowiada (część recenzentów uważa to jednak za wadę). Najlepiej by było, gdyby Samsung wykorzystał technologie skanowania przez szkło (już prezentowane przez azjatyckich producentów, a zapowiadane w Xiaomi Mi MIX 2, gdzie cały front sprzętu ma być ekranem).

Samsung Galaxy S8 – 3 biometryczne skanery

O skanerze linii papilarnych pod ekranem można szybko zapomnieć jeśli weźmie się pod uwagę zastosowanie czytnika oczu i detektora twarzy w nowym Galaxy S8. Skaner tęczówek nie jest niczym innowacyjnym (sam korzystam z takich rozwiązań w Lumii 950), ale wymaga odpowiedniej szybkości. Microsoft nie wypada tu najlepiej, a cały proces jest na tyle powolny, że nie opłaca się go czasem stosować. Samsung Galaxy S8 i S8+ ma to robić szybko i naturalnie. Albo łącznie albo zamiennie, co pewnie poprawia precyzję. Niestety już na samej prezentacji Unpacked udało się komuś zademonstrować obejście systemu przez pokazanie twarzy na ekranie innego smartfona. Mała wtopa, bo co to za zabezpieczenie, skoro można je pominąć zdjęciem użytkownika.

 Auto-selfie-focus w Galaxy S8

Kamerki do selfie są z generacji na generację coraz lepsze,bo tego wymagają klienci. Frontowa kamerka w Galaxy S8 i S8+ przypomina parametrami aparaty główne wielu smartfonów. Poprzednie 5-megapikseli zastąpiono aż ośmioma (akurat megapiksele są mniej ważne) i to ze smart autofocusem. Prawdopodobnie wszystko wynika z zastosowania narzędzi do rozpoznawania twarzy i oczu, wymagających odpowiedniej jakości. Przy okazji autofocus można było użyć do selfiaków. Dwie korzyści z jednego modułu. Przedni aparacik ma f/1.7, więc zbiera sporo światła w trudniejszych warunkach, ale to właśnie ostrzenie robi tu największą robotę.

Naprawdę niewiele smarfonów oferuje autofocus na froncie urządzenia! Warto to docenić (maniacy pstrykania fotek z wyciągniętej ręki będę zadowoleni). Technologie rozpoznawania twarzy przydadzą się do selfie, ponieważ będą rozpoznawać użytkownika, a nawet śledzić twarze grupki znajomych.

Aparat główny z Dual-Pixel w Galaxy S8

Gdy zobaczyłem pierwsze specyfikacje dotyczące aparatu głównego, byłem sceptycznie nastawiony do zmian skoro wykorzystano ten sam, 12-megapikselowy sensor co w Galaxy S7 i S7 Edge. Generalnie, jeśli jakiś moduł jest dobry to przynajmniej nie będzie gorszy, a tak było w poprzedniku (wynik 88 punktów wg DxOMark Mobile to jeden z lepszych!). Czy to oznacza stagnację w zmianach przy Galaxy S8? Przez rok pracowano nad poprawkami, by z tego samego Dual Pixel f/1.7 z sensorem 1/2.55 oraz wielkością piksela 1.4µm i OIS (optyczną stabilizacją obrazu) wydobyć jeszcze więcej. To chyba dobra droga. Nowy firmware dla aparatu oraz nowy procesor przetwarzania sygnału obrazu mogą podciągnąć efekty jeszcze ciut w górę.

Samsung Galaxy S8 camera

Najlepiej prezentuje się tu chyba technologia przetwarzania wielu klatek na raz. W jednej sekundzie aparat główny Samsunga Galaxy S8 robi trzy zdjęcia zamiast jednego i łączy je w jedno. Brzmi jak HDR. Dzięki temu ostateczny wynik jest ostrzejszy, mniej poruszony i z mniejszymi szumami. Podoba mi się opcja ustawiania wirtualnego przycisku migawki na ekranie – daje to większy komfort jednoręcznego używania smartfona w trybie aparatu. Nowych trybów może nie ma, ale udało się poszerzyć zakres filtrów (w tym czegoś na wzór snapchatowego AR, zwłaszcza dla selfie).

 Galaxy S8 z Dual Audio i jack 3,5 mm

Jak dobrze, że Samsung nie zlikwidował portu jack 3,5 mm! Ostatnio pałeczkę przejmują niby bezprzewodowe słuchawki, ale dobrze jest mieć w smartfonie sprawdzony standard. Szczerze mówią, jeśli widzę telefon bez tego portu lub bez slotu na karty pamięci microSD to w ogóle się nim nie interesuję. Potrzebuję tych dwóch elementów jak wody i nic na razie tego nie zmieni. Samsung Galaxy S8 oferuje obie opcje podłączania audio. Przy przewodowej nie ma się co zatrzymywać, ale na bezprzewodową warto zwrócić uwagę. Nowy flagowiec S8 to pierwszy smartfon z Androidem z Bluetooth 5.0!

Co daje Bluetooth 5.0? Oprócz większego zasięgu, lepszej oszczędności energii, poprawionej szybkości i współpracy z szerszą gamą urządzeń IoT, BT 5.0 oferuje również tryb Bluetooth Dual Audio. To opcja streamingu dźwięku do dwóch odbiorników na raz. Na przykład słuchawek, czy głośników. Z poziomu telefonu można niezależnie regulować głośność obu. Niby bajer, a coś czuję, że będzie w użytku.

Galaxy S8 z Snapdragonem 835

Samsung Galaxy S8 będzie pierwszym smartfonem, w którym zadebiutuje najnowszy Snapdragon 835 (Sony w topowych Xperiach też go posiądzie, ale pewnie premiera nastąpi później). Koreańczycy wbudowali w telefon pierwsze 10nm chipy (zależnie od regionu Snapdragon 835 zostanie zastąpiony Exynosem 8895 – oba będą ośmiordzeniowymi układami z quad-core 2.35GHz + quad-core 1.9 lub 1.7 GHz, czyli bardzo wydajnymi). Smartfony mają posiadać też Gigabitowe LTE i Gigabitowe Wi-Fi ze wsparciem prędkości do 1 Gbps. Określanie tego sprzętu kieszonkowym komputerkiem jest zatem bardzo właściwe.

DeX, czyli Galaxy S8 desktopem

I tutaj zaraz po przyjrzeniu się specyfikacjom technicznym Galaxy S8, można przejść do jednaj z najnowszych opcji, czyli trybu DeX. Nie będę się tu specjalnie rozpisywał, bo chcę jeszcze dokładniej obczaić te funkcje i napisać o swoich wrażeniach w oddzielnym wpisie. Tutaj tylko napomknę o głównym przeznaczeniu. Funkcja DeX (Desktop Experience) ma być konkurentem dla Windows Continuum, które Microsoft wprowadził przy Lumiach 950. Smartfon w specjalnej stacji staje się desktopowym kompem. Microsoftowi nie udało się (jeszcze!) rozwinąć systemu, ale najnowsze aktualizacje mają to zmienić. Samsung uderza z Anroidowym konkurentem.

Samsung Galaxy S8 DeX

Potrzebny będzie zewnętrzny monitor, myszka, klawiatura i stacja do zadokowania Samsunga Galaxy S8, a sprzęt wejdzie w tryb desktopu. Aplikacje w Androidzie zoptymalizowano pod większe ekrany i prawdopodobnie developerzy będą mogli dostosowywać swoje programiki do większych wersji. Na początek będzie ubogo, zresztą ten sam problem przerabiał Microsoft (niebawem pozwoli na korzystanie z normalnych programów w takim trybie, zwiększając bazę aplikacji). Stacja DeX będzie oczywiście dodatkowym wydatkiem.

Asystent Bixby w Galaxy S8

Ostatnią z większych nowości, na które powinno zwrócić się uwagę jest asystent Bixby – kolejna niemowa jeśli chodzi o polski język… Właściwie to powinienem olać temat, bo już wnerwia pomijanie naszego języka w niemal każdym asystencie, ale Bixby dopiero raczkuje i na początek ma być dostępny jedynie w angielskim i koreańskim, także dam mu jeszcze trochę czasu. Samsung Galaxy S8 będzie smartfonem z dwoma asystentami. Pierwszym jest oczywiście androidowy Asystent Google, który trafia teraz do prawie wszystkich telefonów. Samsung dołożył swój Bixby, czyli projekt rywalizujący z istniejącymi już technologiami od Apple, Amazona, Google i innych.

Samsung Galaxy S8 Bixby

Bixby jest troszkę inne od konkurentów. Bixby Vision ma używać rozpoznawanie obiektów, tekstu i lokalizacji danych, by dodać nową warstwę obsługi spersonalizowanego asystenta. Przykładem niech będzie kamerka smartfona, przez którą Bixby widzi otoczenie i zaproponuje dla wybranych POI jakieś akcje oraz informacje. Przetłumaczy widziany tekst itd. Jest jakby rozwinięciem obecnych technik asystowania. Możliwości wykorzystania Bixby Vision są w praktyce nieograniczone i developerzy będą mogli projektować swoje apki.

Bateria Galaxy S8

Temat baterii dla Samsunga jest bolesny, ale można wyciągnąć wnioski i przygotować nowe generacje sprzętu w odpowiedniej jakości, zmazując plamę jaką dał Note 7. Samsung Galaxy S8 nie otrzymał większego akumulatorka od S7, ale opracował mu lepsze rozwiązania. Nowa bateria ma być wytrzymalsza i tracić mniej energii w dłuższej perspektywie czasu. Przykładowo, Galaxy S7 przy normalnym użytkowaniu gwarantował po roku ok. 80% pojemności. Galaxy S8 i S8+ mają zapewnić 95%. Jeśli nie zmieniacie flagowców co roku to te parametry mogą być zachęcające.

Bateria S8 powinna wytrzymać więcej cykli ładowania. Jest oczywiście wsparcie bezprzewodowego ładowania Qi oraz szybkie ładowanie.

Galaxy S8 – wiele zalet, jedna wada

Jest sporo innych mniejszych zalet, które skrywa flagowy Galaxy S8. 64 GB na dane to teraz standard, przygotowano nowe UX, jest wodoodporność, jest również slot na kartę microSD. Co z wad? Przede wszystkim ta najważniejsze – bardzo wysoka cena! To jednak topowy smartfon/phablet, więc nie powinna dziwić. Z drobniejszych mankamentów, do których można się przyczepić (na ten moment, czyli jeszcze przed premierą) to 4 GB RAM (myślałem, że będzie już 6), niektórzy narzekają też na położenie czytnika linii papilarnych. Na resztę ocen trzeba będzie poczekać, wyjdą w praniu.

 

źródło: Samsung

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *