HTC Vive Focus – w pełni niezależne gogle VR

14 Lis 2017

HTC VIve Focus

Od dawna wiadomo, że HTC szykowało odmianę niezależnych gogli VR z serii Vive. Wtedy jednak mówiono o wariancie Daydream, czyli przygotowywanym z Google. Okazuje się, że producent postanowił zmienić plany i na konferencji Vive Developer Conference zademonstrowano headset Vive Focus na nowej, otwartej platformie Vive Wave. Niestety gadżet będzie przeznaczony głównie na rynek chiński. Mam jednak nadzieję, że tylko początkowo.

HTC Vive Focus ma kształt, którego obrys jest już znajomy (wcześniej publikowano ogólne wizualizacje projektu). W Pekinie odsłonięto gotowy model niezależnych gogli VR od HTC. Stylowo odróżnia się nieco od konkurencji, zwłaszcza niebieskim wykończeniem. W środku zmieszczono technologie 6DoF (sex-degrees-of-freedom), czyli pełną analizę ruchu w przestrzeni. Teraz wszystko znajdzie się z samych goglach, bez potrzeby rozstawiania specjalnych czujników po pomieszczeniu. Otrzymamy więc pełną swobodę ruchów (również w kwestiach przewodu!).

HTC VIve Focus

HTC Vive Focus ma odróżniać się od modeli HTC Vive, Oculus Rift czy PlayStation VR właśnie brakiem przewodów. Uda się to dzięki technologii „WorldSense” z Google Tango (doświadczenia room-scale przy użyciu czujników głębi). Nie trzeba podpinać gogli do PC, ani wsuwać smartfona. Wszystko co potrzeba jest już wbudowane w gogle. Ekran AMOLED, procesor Snapdragon 835 i wszystkie pozostałe podzespoły potrzebne do wejścia w wirtualny świat nowej generacji. Jest również kontroler ruchu, ale do jednej ręki (z 3DoF). Pod tym względem obsługa tytułów będzie nieco gorsza.

Już 35 partnerów uczestniczy w rozwoju gier i produkcji na nową platformę Vive Wave (oraz Viveport VR). 12 firm hardware’owych ma wspierać system Wave na Androidzie, ale nie wiem jeszcze o jaką pomoc tu chodzi. Platforma jest otwarta i ma pomagać w rozwoju ogólnych praktyk świata VR. Tutaj też mowa jedynie o rynku chińskim. Chodzi głównie o portowanie tytułów z HTC Vive na Vive Focus, także z Daydream.  Developerzy mogą korzystać z innych kontrolerów, więc pilocik wydaje się jedynie koniecznym dodatkiem do zestawu, by klienci mieli możliwość nawigowania (pamiętajmy, że nie ma tu nawet PC, choćby myszką).

Liczę na to, że podobny wyrób Google z Lenovo (z projektu uciekło HTC) będzie konkurencyjne i dotrze na rynek zachodni.

źródło: Vive

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *