Philips ActivEyes – mobilny masażer do oczu

21 Sie 2017

Philips ActivEyes

Nasze oczy cierpią dziś o wiele bardziej niż kiedyś. Nadwyrężamy wzrok przez współczesne gadżety. Tych powstaje dziś całe mnóstwo. Na szczęście niektóre z nich mają niwelować wpływ innych. Philips ActivEyes to wynalazek do masażu oczu, czyli kolejne rozwiązanie do dbania o nasze zdrowie. Tych w każdym kwartale przybywa, rozszerzając wsparcie w coraz to nowszych obszarach.

Oczy powinny odpoczywać. Słaby sen powoduje, że w trakcie dnia też są zmęczone. Jeśli za dnia korzystamy z nich nadmiernie to bardzo szybko odczuwamy pogorszenie wzroku. Oko ma swoje zdolności, ale męczy się tak samo jak mięśnie. Myślę, że każdy z nas odczuwa te efekty. Jedni wcześniej, drudzy później. Philips skonstruował mobilne urządzenie, które ma oddziaływać kojąco na oczy. ActivEyes to masażer redukujący obrzęki i zmęczenie.

Philips ActivEyes

Wyrób powstał właśnie z myślą o klientach pracujących dużo z ekranami, w szybkim tempie, nieregularnie i długo. W tych i wielu innych przypadkach powinniśmy relaksować całe ciało, ale nie ma na to czasu. Wtedy krótkie terapie z sesjami relaksacyjnymi przy użyciu specjalnego modułu mogą się przydać. Philips ActiveEyes jest przenośny, więc dostępny w praktycznie każdej chwili. Sprzęcik ratuje ogrzewaniem i chłodzeniem, przy czym stosuje te metody zamiennie dla różnych problemów. Jest też tryb wykorzystujący temperatury wymiennie, co również ma zastosowanie (dla podkrążonych oczu).

Użytkowanie jest ułatwiane sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, by stosować się do instrukcji. Sesje nie są długie, bo trwają tylko po 1, 2 lub 4 minuty. Programy można łączyć, a razem też nie są długie. Urządzenie ładujemy przez USB, więc o źródło energii martwić się specjalnie nie musimy. Czy to działa? Tutaj bez testów ciężko ocenić osobiście, ale producent przeprowadził swoje badania. Według nich 98% użytkowników przyznało, że Philips ActivEyes ulżył natychmiastowo i dał zastrzyk energii. Szczerze mówiąc, przydałoby mi się coś takiego. Bardzo trudno będzie jednak o zakup, bo to chyba jeszcze wynalazek regionalny.

 źródło: Philips

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *