Najlepszy crowdfunding tygodnia vol. 13

1 Lip 2017

Na moim blogu bardzo często prezentuję nowości prosto z crowdfundingu. Takie projekty, które wyglądają ciekawie, nietypowo i oryginalnie. Rozwiązania potrzebujące wsparcia finansowego, by realizować koncepcje na masową skalę. Niestety nie o wszystkich jestem w stanie w ciągu tygodnia napisać. Postanowiłem zbierać info na temat tych najbardziej wyjątkowych w jednym artykule. W każdym tygodniu zamierzam publikować wpis zbiorczy – o gadżetach z Kickstartera, Indiegogo i innych tego typu platform. Wybieram je czysto subiektywnie, a części z nich poświęcam nawet więcej czasu w oddzielnych postach. Oto przegląd najciekawszych (i czasem też dziwniejszych) propozycji.

Czym w ogóle jest crowdfunding?

Crowdfunding – kampanie promujące nowe, unikatowe, oryginalne projekty oraz koncepcje, które mogłyby nie mieć szans na realizację w innej formie jak zbiórka funduszy. Trwające kilkadziesiąt dni akcje poszukujące fundatorów to najczęściej start-upowe wizje, potrzebujące środków na masową produkcję i dopracowanie prototypu. Wyroby takie realizują się przeważnie w kilka miesięcy po zebraniu pieniędzy, a kuszą klientów sporo tańszą ceną w zamian za pomoc w finansowaniu. Niekiedy się nie udaje z doprowadzeniem produktu do końca. Wtedy kasa wraca do wspierających (zdarza się jednak inaczej).

1. VRDL360 – sferycznie z drona [kamerki]

Ujęcia z lotu ptaka są efektowne i już dostępne praktycznie dla każdego. Mamy też wybór mocowania kamerek. VRDL360 oferuje rejestrator sferyczny, czyli nagrywający w 360 stopniach. Takie nagrania będą jeszcze ciekawsze, o ile zaproponują odpowiednią jakość. W tym przypadku otrzymujemy 3K dla imersyjnych video lub nawet 7K dla zdjęć. VRDL360 to mobilny aparacik, a podczepienie go pod drona to tylko opcja, ale najciekawsza.

 2. Kado – najmniejsza ładowarka [gadżety]

Standard amrykańskich gniazdek ma jedną ważną zaletę. Jest sporo mniejszy od naszego, europejskiego. To nie tylko mniejsze wtyki, ale szansa na większą elastyczność przy produkcji elektroniki. KADO to przykład tego jak to wykorzystać. Zaprojektowano najmniejszą ładowarkę do smartfonów, która pozwala na podpinanie telefonu bezpośrednio go ściany. Modulik ma tylko 5 mm, więc bezproblemowo weźmiemy go ze sobą. Autorzy proponują różne wariacje, m.in. z USB-C lub Lightning.

3. Scribbler Duo – pisak 3D z dwoma końcówkami [gadżety]

Scribbler pierwszej generacji był czymś nowatorskim. Długopis do ręcznego tworzenia rzeźb 3D (w podobnym do trójwymiarowych drukarek stylu) dawał kreatywne narzędzie. Był czymś w rodzaju smart „lutownicy”. Ograniczeniem była jedna końcówka, która ograniczała zabawę. Kolorów „tuszu” było sporo, ale ciągła ich wymiana nieco męczyła. Odmiana Scribbler Duo ma posiadać dwie końcówki, co ma ułatwić zabawę. To jeszcze nie to o czym marzą artyści, ale już konkretne ulepszenie. Dwa takie gadżety i mamy już szybki dostęp do działania obiema rękoma.

4. Brainno – trening mózgu [hearable]

Oto przykład hearable (sekcji wearable). Brainno to słuchawki naszpikowane czujnikami, które nie będą może służyć do analizy aktywności ruchowej, a naszego mózgu. Sensory ocenią pracę mózgu oraz tętno i tymi bioodczytami pomogą uspokoić ciało i umysł, czyli odstresowywać. Ważną częścią projektu jest aplikacja mobilna, w której znajdziemy przewodnika oraz personalizowane sugestie i wskazówki do walki ze stresem.

5. Mevics – ubieralny czujnik postury [wearable]

Czujniki ruchu mają tę zaletę, że można je wykorzystywać na różne sposoby. Nie tylko do celów sportowych. Odpowiednia kalibracja i algorytmy pozwalają na przeprowadzania analiz i przekazu odczytów na ekranie smartfona. Mevics skupi się na naszej posturze, czyli dbaniu o kręgosłup. Sensory zbierają dane i pilnują nas, byśmy poruszali się oraz siedzieli w odpowiedni dla organizmu sposób. Wibracyjne sygnały mają przypominać o poprawnej sylwetce. Przy okazji przypominanie o ruchu, które też jest ważne dla ciała.

6. Neuroon Open – smart maseczka do spania [wearable]

Współczesne technologie w połączeniu z ubieralnym formatem dają coraz więcej. Na przykład sekcja wynalazków do poprawy wypoczynku bardzo dzięki nim przyspieszyła. Neuroon Open to już drugie podejście do smart maseczki, która ma analizować głowę i prowadzić do lepszego snu. Czujniki oraz terapia światłem mają pomóc zasypiać, lepiej spać, a nawet wchodzić w fazy świadomego snu. Wszystko w celu poprawy zdrowia, lepszej regeneracji i poprawy koncentracji.

7. Inkcase i7 Plus – ePapierowy ekranik dla iPhone’a

Jeden ekran to za mało? Firma Oaxis specjalizuje się w obudowach z dodatkowym wyświetlaczem i to e-papierowym! Nowy InkCase i7 Plus przygotowano dla iPhone’a 7 Plus. Na jego pleckach można skorzystać z 5.2 calowego panelu z technologią e-ink, czyli bardzo oszczędnym, choć czarno-białym stylu. Możemy tak poczytać ebooka, przeczytać maile, czy podejrzeć inną zawartość smartfona. Są pewne ograniczenia, ale dla wielu funkcji jest współpraca. Dzięki temu przedłużymy pracę smartfona, poprawimy czytelność w ostrym słońcu, ale i ochronimy sprzęt. Są też specjalne dodatki, np. możliwość wykonania selfie przez główny aparat iPhone’a.

8. Pavlok 2 – do walki z nawykami [wearable]

Pavlok 2 pojawia się w crowdfundingu już kolejny raz. Nowa generacja naręcznego gadżetu do walki ze złymi nawykami ma skorzystać z modnej ostatnio Sztucznej Inteligencji. Tym razem czujniki ruchu wykryją gesty i przy użyciu AI lepiej je zrozumieją. Skuteczność gadżetu ma być wyższa. Nie zabraknie oczywiście najważniejszego elementu, czyli electroshockera, czyli kary za brak efektów. Motywacja do walki z negatywnymi przyzwyczajeniami jest większa, bo przecież nie lubimy takiego „pieszczenia”. Pavlok skupił się głównie na budzeniu i według statystyk jest baaaaardzo skuteczny.

 9. Snoozle – budzik sadysta [dom]

Nie trzeba stosować aż tak radykalnych metod jak Pavlok, by poradzić sobie z porannym przysypianiem. Snoozle to budzik, który nie wyłączy się aż naprawdę nie wstaniemy na nogi. Urządzenie wygląda w miarę standardowo, ale od zwykłego budzika różni go system rozpoznający kontakt z bazą. Aby go deaktywować trzeba wstać i zanieść go do modułu głównego (najlepiej ustawionego na drugim końcu mieszkania). Taki spacerek to już praktycznie zadanie wykonane.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *