Bezprzewodowe, dotykowe słuchawki Touch

15 Cze 2017

Touch

Bezprzewodowe słuchawki w wersji dousznej to już poważna sekcja na rynku. Producenci chętnie inwestują w ten segmencik, bo jest niszowy i perspektywistyczny. Większość znanych producentów stara się już oferować atrakcyjne modele, tworząc w ten sposób pierwsze generacje przecierające szlaki modelom inteligentnym. Wciąż jednak najważniejszą cechą słuchawek jest granie muzyki. Touch to model pary słuchaweczek, które za najważniejsze wzięły sobie właśnie ten element.

Autorzy słuchawek Touch postawili na trzy najważniejsze cechy: ergonomię, żywotność baterii oraz komfort obsługi. Według producenta, Touch to „najmniejsze bezprzewodowe słuchaweczki na świecie”. Przy niewielkich gabarytach mają dostarczać sześć godzin pracy, dotykowy interfejs oraz pewne połączenie. Bezprzewodowe słuchawki dosyć często zrywają łączność, ale Touch mają zapewnić pod tym względem odpowiednią jakość. W kampanii na Indiegogo zauważono też, że to już druga generacja wyrobu. Pierwszy sprzedawał się ponoć najlepiej na rynku, ale nie wiem skąd te dane (jakiś czas temu Apple wszedł przecież na pozycję lidera ze swoimi AirPods).

Touch

Touch zresztą porównują się bezpośrednio do AirPodów. Pod wieloma względami wydają się ciekawsze, ale pamiętajmy, że niektóre aspekty to obszary dyskusyjne i kwestie gustu (jak na przykład design). System obiecuje jednak prawdziwe stereo z Bluetooth 4.2, odporność na pot i zachlapania oraz wygodę. Ta obejmować ma zarówno komfort osadzenia w uchu (różne rozmiary wkładek), jak i kontrolę przez dotykowy panelik. Słuchawki otrzymają też bardzo podobny do Apple moduł z bankiem energii, który jest jednocześnie schowkiem na „pchełki”.

Bluetooth 4.2 ma współpracować z kompatybilnymi urządzeniami: tabletami, komputerami stacjonarnymi, smartfonami, czy smartwatchami. Nie powinno być też problemu z platformami: iOS, Android, Windows. Wbudowany mikrofonik to oczywiście szansa na wykorzystanie modelu jak zestawu słuchawkowego, a dzięki temu będzie też opcja dostępu do asystentów głosowych, którym można tą drogą wydawać polecenia. Cena: 199$.

źródło: Indiegogo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *