Rodzina sportowych zegarków Epson ProSense

7 Lis 2017

Oferta trackerów i sportowych zegarków jest tak szeroka, że niektóre marki w gronie producentów mogą zaskakiwać. Tak właśnie zaskoczył mnie Epson (wytwórca drukarek), a przecież wcale nie jest na rynku świeżakiem (nawet zapomniałem, że już 2014 roku wydał model Runsense). Firma wcale nie zrezygnowała z obecności w dziale sport & fitness i przygotowała następce – wariant ProSense. Oczywiście ulepszony model, którego największą zaletą ma być długa praca na jednym ładowaniu.

Epson ProSense

Epson ProSense to sportowy zegarek przede wszystkim do biegania, ale nie tylko. Według specyfikacji gadżet jest multisportowy, czyli przeznaczony również do ogólnej aktywności. Kto dziś kupi zegarek tylko do biegania? Musi mieć więcej trybów.  Właśnie poprzednik był skierowany wyłącznie do biegaczy, więc mocno ograniczał zakres odczytów, no i przegrywał z konkurencją. Miał co prawda efektowny Stride Sensor (czujniki „przeskoku”), ale cierpiał na pewne wady. Minęło sporo czasu, więc trzeba liczyć na adekwatne poprawki.

ProSense będzie kolejnym wearable w portfolio Epsona (obok smart okularów Moverio). Do oferty wprowadzono aż pięć modeli sportowych zegarków z GPS. W zależności od potrzeb (od okazjonalnych do profesjonalnych biegaczy) można nabyć modele między 100 a 400 dolarów. Epson ProSense 17 jest tym najtańszym, oferującym aż 13 godzin działania w trybie GPS (jak na budżetowca to niezły wynik – o kilka godzin lepiej o niejednego rywala). To sprawa malutkiego ekranika LCD i fizycznych przycisków. Tracker jest też wodoszczelny do 5 ATM. Znajdziemy w nim odczyty interwałowe, współpracę z zewnętrznymi czytnikami pracy serca oraz wsparcie aplikacji Epson View (iOS/Android) oraz popularnych Runkeepera lub Strava. Nie zabraknie oczywistych: monitoringu wypoczynku, całodobowej analizy aktywności i prostych powiadomień ze zdalną kontrolą wybranych opcji telefonu.

Droższy ProSense 57 (150$) to ten sam zestaw funkcji, ale z czytnikiem tętna wbudowanym w tył koperty. To sprawi, że czas pracy na jednym ładowaniu zejdzie do 10 godzin w trybie GPS (licząc też aktywny pomiar serca). Trzeci wariant to już zdecydowana podwyżka, bo dochodząca do 250$ za odmianę ProSense 307. Tutaj oferta jest już wyraźnie lepsza. Większy ekranik oraz śledzenie danych triathlonowych. 20h pracy i wsparcie pomiarami tętna z Vo2 Max, czasami regeneracji oraz analizą efektów dla wybranego treningu. Model ProSense 347 (350$) to dodatkowa bateria – 46 godzin działania i lepsza wytrzymałość obudowy. Najdroższy ProSense 367 za prawie 400 dolców to głównie wykończenie premium i możliwość większego zanurzenia (10 ATM).

Jak widać, wybór całkiem niezły. Stworzono taką ofertę, by każdy klient był zadowolony, nie zmuszając do niepotrzebnych wydatków. Pytanie tylko czy to wystarczy, by konkurować z wyrobami z dodatkowymi opcjami smart (które się na co dzień przydają).

źródło: Epson

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *