Garmin Tactix Charlie z mapami topograficznymi

9 Mar 2018

Seria zegarków Tactix od Garmina to urządzenia kojarzone z celami militarnymi, ale też turystyką. Generalnie sprzęt dla entuzjastów wypraw i różnych sytuacji, w których wymagana jest pewność działania. Producent wyraźnie rozdziela przeznaczenie swoich naręcznych produktów, mimo, że wiele funkcji się w nich pokrywa. Nowy Tactix Charlie stawia na lokalizację oraz topografię, a więc skupia się na celach taktycznych. Oczywiście jeszcze lepiej niż robił to poprzednik, czyli Tactix Bravo.

Garmin Tactix CharlieGarmin Tactix Charlie to ulepszona jednostka do zadań specjalnych. Wygląda na całkiem solidną propozycję dla osób potrzebujących dobrze orientować się w terenie. Pierwszą różnicą, która wręcz rzuca się w oczy jest kolorowy wyświetlacz. Bravo posiadał panel monochromatyczny. Nie wiem czy zmiana jest sensowna od strony żywotności (bo przecież kolorowy wyświetlacz będzie drenował akumulatorek dużo mocniej), ale jeśli chodzi o czytelność mapek, powinno być chyba lepiej.

Tactix Charlie ma wgrane sporo kolorowych map topograficznych z dokładnym odwzorowaniem terenu. Oczywiście w połączeniu z odpowiednią nawigacją. Z takim zegarkiem, o ile wystarczy baterii, nie powinniśmy się zgubić. Podróżnicy i tak zabierają dziś ze sobą także banki energii, więc pomijam ten temat. Warto tutaj jedynie dopisać, że smartwatch wytrzyma ok. 20 godzin w trybie GPS i nawet 12 dni w trybie zegarka. Na trasie te informacje są akurat dosyć istotne. Przy smartwatchach trzeba niestety pamiętać o odpowiednim uzupełnianiu energii, by w najważniejszym momencie móc w ogóle skorzystać z pomocy wirtualnego nawigatora.

Zegarek ma aż 16 GB pamięci na mapki, a te jednak są bardzo szczegółowe i trochę miejsca zajmują. Nie powinno być raczej problemu z ich pomieszczeniem. Koperta została przystosowana do trudniejszych warunków i ma odpowiednią wytrzymałość. Zegarki do zadań specjalnych są zwykle wzmocnione, bo muszą przetrwać sporo więcej niż normalne modele. Wewnątrz zmieszczono też czujniki ruchu, dzięki którym uda się wykorzystać tracker również do celów fitness. Podczas podróży zliczymy sporo danych. Niemal identycznie do innych sportowych zegarków Garmina. Wysokościomierz, barometr i kompas rozszerzą jednak odczyty o ważne dane podczas trasy. W smartwatchu jest też kilka nowinek, np. tryb night vision, umożliwiający na podglądanie treści poprzez gogle z noktowizorem. Nie zabraknie tu też pomiarów tętna.

Tactix Charlie ma kosztować 750 dolarów, ale biorąc pod uwagę, że łączy cechy Fenix 5X oraz Tactix Bravo, mamy multisportowy zegarek do zadań taktycznych, czyli 2 w 1. Wyrób jest kompatybilny z wieloma standardami Garmina, m.in. paskami QuickFit, a więc możliwością personalizacji, ale też aplikacjami, widgetami i tarczkami w sklepiku Connect IQ. Oczywiście z opcjami powiadomień ze smartfona.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Comments (2)

  1. Miał być EPIX 2 mamy kolejną odsłonę Tactix, liczę na to, że nadal będzie można samodzielnie przygotować sobie mapy i POI i bez kłopoty wgrać te informacje do zegarka. ProblemeM w przypadku pierwszego Tactix’a i Tactix Bravo była mała pojemność pamięci. Często konieczne było usuwanie wcześniejszych map aby można było wgrać nowe, co stanowczo utrudniało życie. Dobrze zostało to rozwiązane w modelu EPIX, który pozwalał na przechowywanie dużej ilości map i co było zaletą, nazwa map mogła być dowolna, nie musiała spełniać specyficznych rygorów Garmina. Mam nadzieje, że to zostało zmienione w Tactix Charlie?

  2. Szkoda, że opis powiela ogrom podobnych treści a nie a w tym artykule szczegółów dotyczących użytkowania sprzętu, wgrywania map itd. Te informacje co są w artykule można przeczytać na wielu forach, brakuje danych dodatkowych. Trzeba pewnie poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *