SmartThings – inteligentny dom z nową aplikacją

25 Maj 2014

Staram się zamieszczać wpisy na temat większości ciekawszych systemów do budowy inteligentnej sieci dla domowego wyposażenia, ale o jednym nigdy nie pisałem. SmartThings to projekt zbliżony do wielu konkurentów, który wziął kiedyś udział w kampanii na Kickstarterze, a teraz prężnie rozwija się i stale udoskonala. Jako jeden z nielicznych ma wsparcie aplikacji IFTTT do automatyzacji domowych akcji. Niedawno producent poinformował o aktualizacji własnego oprogramowania na smartfony i tablety, więc jest okazja przyjrzeć się wreszcie zestawowi czujników i gadżetów do nowoczesnego mieszkania.

SmartThings nie stara się być zamkniętym ekosystemem. Ich produkty i hub jest kompatybilny z innymi domowymi adapterami, np. serią WeMo od Belkina. W ten sposób sieć jest bogatsza, a możliwości większe. Całość opiera się oczywiście o internetową sieć i wykorzystanie aplikacji mobilnej. To nic innego jak komplet to tworzenia nowoczesnej obsługi domu. Jeśli chcecie przemienić swój dom w inteligentnie działający system, to zestaw SmartThings może być odpowiedni na początek. Firma oferuje przeróżne własne sensory ruchu, znaczniki, inteligentne gniazdka, itp. Wszystko pozwoli ustawić przeróżne systemy ostrzegawcze, np. ochrony domu, podglądu lub uaktywniania sprzętu.

W zasadzie idea jest już znana i polega na tworzenia przeróżnych akcji, które mogą nieco zautomatyzować część zadań. Czy to ustawić termostat i powiązać z innymi akcjami, aż po oznaczanie przedmiotów, by łatwiej było je zlokalizować telefonem. Blokować i otwierać drzwi po wejściu/wyjściu, aktywować oświetlenie, monitorować co dzieje się w domu, a nawet otwierać bramę garażową, gdy dojeżdżamy pod dom. Mieszkanie ma być bezpieczniejsze, inteligentniejsze i bardziej oszczędne (jeśli będziemy do tego monitorować zużycie energii). Konfiguracja oraz instalacja powinna być łatwa i przyjemna – nie zmuszając do dzwonienia po specjalistów. Zajmie góra kilkanaście minut, a każde dołączenie kolejnego elementu będzie tylko formalnością.

Dlaczego uważam system za jedno z lepszych rozwiązań? Jest otwarte na współpracę. Oprócz wspomnianej wyżej apki IFTTT, partnerami są takie firmy jak Philips z oświetleniem Hue, Honeywell, Kwikset, Sonos, Belkin, czy Withings. Do tego hub współpracuje w wielu standardach: ZigBee, Z-Wave i oczywiście Wi-Fi. Oznacza to, że znajdziemy mnóstwo ciekawych gadżetów przeznaczonych dla domu: inteligentnych zamków do drzwi, oświetlenia, czy głośników. Integracja umożliwi budowanie systemu wedle potrzeb. Można nim zarządzać przez aplikację na iOS lub Androida.

Właśnie ona jest najważniejszą częścią SmartThings. Internet Rzeczy potrzebuje odpowiednio komfortowej obsługi i producent trochę ją poprawił. Dodał także usprawnienia dla developerów (to jeszcze bardziej ułatwi integrowanie się z coraz nowszymi urządzeniami, pralkami, zmywarkami, lodówkami i innymi). Obecnie systemy rozrastają się tak mocno, że w menu mamy coraz więcej elementów, a powiadomień przychodzi nawet do kilkunastu razy na dzień – mowa o większych sieciach gadżetów. Nowa wersja aplikacji ma to uprościć i zniwelować trochę liczbę notyfikacji lub wyświetleń. Przykładowo widnieć będą teraz częściej używane elementy.

Kilka lat temu platforma SmartThings wydawała się fajnym dodatkiem dla wnętrza, ale z czasem rosła i stawała się mniej wygodna do obsługi. Teraz to wszystko zostało ustandaryzowane, a dołączanie kolejnych części będzie dostosowane do nowego interfejsu. Autorzy wprowadzili nawet certyfikowanie, mające wprowadzić porządek. Aby zrozumieć sytuację (wszak w Polsce inteligentny dom nadal jest niszą) dobrze jest poznać pewne statystyki. Obecnie SmartThings ma zatwierdzonych ponad 100 różnych urządzeń kompatybilnych z systemem i ponad 5000 developerów, którzy tworzą swoje rozwiązania aplikacyjne! Ta liczba będzie się w jeszcze szybszym tempie zwiększała.

Celem główny: ułatwienie obsługi inteligentnego domu. Na koniec wspomnę jeszcze nieco o cenach. Podstawowy zestaw SmartThings kupimy już za 199 dolarów. Bardziej rozbudowany za 299$, ale sieć jest otwarta, więc stale można dokupować nowe elementy – wszystko z zależności od potrzeb i wielkości domu.

źródło: SmartThings

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Comment (1)

  1. Teraz są już nowsze produkty i widzę z jakiego roku to wpis, ale fajnie poczytać jak to wszystko się zaczynało!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *