Propozycje pasków dla zegarka Apple Watch

28 Sty 2016

O Apple Watch drugiej generacji mówi się od kilku miesięcy, ale cykl życia smartwatcha z Cupertino ma być nieco inny od smartfonów, czy tabletów. To co jednak można w miarę często uaktualniać, to linie kolorystyczne i paski. Ostatnią taką Apple przeprowadził w zeszłym roku, a teraz plotki mówią o marcowej aktualizacji. Producent stara się dbać o kolekcję, a wspierają go też producenci akcesoriów (oni też zarabiają na dodatkach). Watch ma zatem bogatą ofertę oficjalnych elementów, ale i możliwości skorzystania z zewnętrznych propozycji. Oto krótkie zestawienie pasków dla Apple Watch.

apple watch bands

Oficjalne paski od Apple

Zacznijmy od oficjalnych. Całkiem szczegółowo opisałem je w artykule o rodzajach Apple Watcha, więc najlepiej będzie jak przekieruję do wpisu. Tutaj tylko w sposób ogólny przypomnę jaką ofertą dysponuje Apple. Firma postarała się, by linia była adekwatna do podejścia – inteligentnego zegarka, który można nosić stylowo na nadgarstku na co dzień, ale i na trening. Najtańsze są oczywiście paski giętkie (sportowe), a elegantsze mają pasować do różnych sytuacji (przypominając rodzaje pasków i bransolet jakie znajdujemy w klasycznych zegarkach).

Generalnie propozycje na każdą okazję. Różne odmiany i kolorystyka. Prawdopodobnie będzie ona zwiększana. Jedne mają lepiej pasować do stali nierdzewnej, inne mieć większą uniwersalność przy dobieraniu do koperty, a jeszcze inne pasować tylko na damski nadgarstek. Jedną z wyraźniejszych odmian jest współpraca z francuskim domem mody Hermes. Są to modele droższe i bardziej unikatowe. Skórzanych opcji jest kilka rodzajów i kolorów. Nie chciałem na nowo opisywać każdego dostępnego modelu paska od Apple (lub jego partnera), gdyż oferta ta jest dobrze znana i ma nawet swoją podstronę na Apple.com.

Apple Watch Hermes

To czym chciałem się bardziej skupić to propozycje od innych producentów. Jest ich całkiem sporo, a niekiedy wyroby wcale nie wyglądają gorzej, a są sporo tańsze (wciąż pasując do stylu Apple). Na sam początek zacznę od samego złącza. Apple wymyśliło sobie swój rodzaj łączenia pasków z kopertą smartwatcha i wiadome było, że miało to swój cel (nie tylko konstrukcyjny, ale i biznesowy). Zadbano o wygodne i szybkie wymiany, ale i możliwość wykorzystania specjalnego, ukrytego złącza w przyszłości (prawdopodobnie smart pasków).

Personalizacja po swojemu

Jak nietrudno się domyślić, ktoś wpadł na pomysł stworzenia adaptera, pozwalającego na wykorzystanie praktycznie dowolnego paska, a przynajmniej o wiele szerszej propozycji personalizowania sprzętu. Adappt pojawił się jakiś czas temu w kampanii na Indiegogo. Nie było to raczej specjalnie trudne zadanie do realizacji. Wyprofilowano moduł i dodano teleskopowe połączenie. W ten sposób gama wyrobów się powiększyła i pozwoliła na skorzystanie z ulubionego modelu (np. już posiadanego, bądź podobającego się bardziej niż oficjalne modele). Oczywiście sam adapter pasuje do różnego wykończenia smart zegarka.

adappt

Personalizacja jest bardzo ważną cechą ubieralnych wyrobów, więc im jest szersza, tym lepiej. Propozycją znacznie powiększającą ofertę pasków dedykowanych Apple Watchowi pokazała marka Casetify. Firma od dawna oferuje customowe plecki i etui dla iPhone’ów, więc pojawienie się Apple Watcha nie mogło być pominięte. Producent wyszedł z ofertą dostosowania giętkiego paska wedle własnych upodobań i dostarczył mobilne narzędzie do projektowania kolorystyki i wzorów po swojemu. Klient może sam dobrać sobie grafiki lub skorzystać z całkiem bogatej bazy gotowych. Nie są to może hiper eleganckie paski, ale znacznie odmieniające styl. Raczej młodzieżowe. Nie są też tanie. Przeważnie kosztują ok. 65 euro.

Casetify

Znane z akcesoriów do smartfonów marki też są obecne na rynku smartwatchy. Griffin od dawna sprzedaje dodatki do ubieralnych gadżetów, w tym sportowych bransoletek i trackerów. Inteligentne zegarki Apple też są od niedawna pośród modeli, którym firma oferuje swoje wyroby. Najświeższymi są paski z serii Uptown i Trainer. Te drugie niczym właściwie się nie wyróżniają i są to giętkie warianty sportowe. Linia Uptown jest efektowniejsza i kierowana do pań. To skórzane odmiany paska dla mniejszej koperty 38 mm. Mają podwójny pasek (foto poniżej).

griffin uptown bands

Zamienniki

Jak zwykle rynek dba o to, by oryginalne wyroby nie były jedynymi. Zwykle jest tak, że oficjalne produkty są sporo droższe. Wiele osób nie stać na drogie paski, a przynajmniej nie na wszystkie z kolekcji Apple. Można go kupić, ale kolejne mogą okazać się zbyt drogim inwestowaniem w smartwatch. Dlatego właśnie można czasem poszukać na portalach aukcyjnych tzw. zamienników. Wyglądających bardzo podobnie, często wcale nie gorzej, a w dodatku są sporo tańsze. Dobrymi przykładami są projekty od JETech (kilka rodzajów bransolet, które w dodatku są w opcjach kolorystycznych niedostępnych oficjalnie, np. “kolczugi”).

Oficjalnej opcji Milanese Loop nie ma dla mniejszego Watcha, a tu mamy ją nawet w wersji Rose Gold.

Oficjalnej opcji Milanese Loop nie ma dla mniejszego Watcha, a tu mamy ją nawet w wersji Rose Gold.

Dwa przykłady od Monowear. Po lewej turkusowy nylon, po lewej Ceramic Rose Gold dla różowego Watcha w wersji sportowej.

Dwa przykłady od Monowear. Po lewej turkusowy nylon, po lewej Ceramic Rose Gold dla różowego Watcha w wersji sportowej.

Z innych opcji, które (przynajmniej mnie) zaciekawiły, jest też kolekcja pasków niezłej jakości od Monowear. Oferta jest szeroka i skupia się na całej kolekcji Apple Watch. Są to paski z dedykowanymi złączami, pasującymi do każdej koperty (i kolorystycznie i wielkościowo). Znajdą się warianty sportowe, męskie, ale i kobiece. Większość z nich wygląda elegancko i nie znajdziemy takich odmian u Apple. Na uwagę zasługują też modele Oittm (Amazon), gdzie znajdziemy kolejne opcje dopasowanych kolorystycznie bransolet, których nie spotkamy w danych kolorach, a nawet odmianach, np. do mniejszego (damskiego) Apple Watch. Jeśli dobrze poszukacie, to znajdziecie sporo kolejnych modeli i to z oficjalnym złączem, bo jednak marka Apple przyciąga producentów akcesoriów. Załączyłem kilka obrazków losowo wybranych pasków odszukanych w sieci.

Ręcznie wyrabiane paski są ponadczasowe.

Ręcznie wyrabiane paski są ponadczasowe – nawet z nowoczesnym smartwatchem.

Paski naprawdę specjalne

Pośród bardzo klasycznych i uniwersalnych stylowo modeli są też paski specjalistyczne. To świeży dział, który powstał właśnie z uwagi na rozwój inteligentnych odmian. Wykorzystamy je tylko i wyłącznie ze smartwatchem i to bardzo konkretnym. Apple Watch ma tutaj kilka ciekawych i dziwnych rozwiązań. Apple Watch (jak zresztą większość smart zegarków) nie działa na tyle długo, ile życzyłby sobie każdy z nas. W związku z tym kwestią czasu było powstanie paska z dodatkowym bankiem energii. Z wariantów praktycznie gotowych do zakupu można polecić dwa: Reserve Strap lub wiPowerBand.

reserve strap

Reserve Strap – dobrze wyglądający pasek z dodatkową energią.

wiPowerBand nie wygląda już tak atrakcyjnie, ale to wciąż zastrzyk energii dla Watcha.

wiPowerBand nie wygląda już tak atrakcyjnie, ale to wciąż zastrzyk energii dla Watcha.

Ich celem nie jest upiększenie naszego gadżetu, a dodanie mu energii, czyli zwiększenie żywotności i praktyczności. Jeśli zegarek na nadgarstku nie jest dla nas snobistycznym podkreśleniem statusu, a narzędziem ze specjalnymi możliwościami, to zwiększenie pojemności akumulatorka będzie bardzo pożądane. Pierwszy z modeli dodaje ok. 30 godzin, drugi podwaja działania Watcha. Jeszcze dziwniejszą propozycję zaoferował PRIME Strap. To obudowa wraz z paskiem, w którym można wymieniać “wkłady” z energią, by urządzenie działało non stop.

Jeśli te paski można uważać za nietypowe, to na koniec prezentuje jeszcze dziwniejsze projekty. Niewątpliwie smartwatche odmieniają dział zegarków, gdyż te oferują nowe możliwości. Nie wskazują już tylko czasu, a są mini komputerem z czujnikami i ekranem prezentującym różne treści. Trwały nawet debaty, czy smart zegarki zagrożą klasycznym i jak w ogóle odbiorą takie wyroby klienci, którzy lubują się w tradycyjnych, drogich i prestiżowych modelach.

surise skyview pinnacle

original grain duo

Bardzo oryginalnym podejściem do pogodzenia niezdecydowanych użytkowników są paski Skyview Pinnacle i Original Grain Duo. Paski łączące dwie koperty – klasycznego czasomierza i inteligentnej odmiany. Jeden nosimy na jednej stronie nadgarstka, drugi od wewnątrz. Ma to pozwolić na prezencję klasyki, ale i korzystanie z inteligentnych funkcji. Projekt z cyklu naprawdę odważnych, ale może faktycznie komuś taki kompromis odpowiada.

Bracelite

Jeszcze ciekawiej robi się przy produkcie Bracelite. To prawdziwy kombajn i raczej na damską rękę. Pewien producent postanowił połączyć modną bransoletę z e-tuszowym, giętkim wyświetlaczem prezentującym wzory, z Watchem od Apple. Zegarek jest tylko opcjonalny, ale razem może utworzyć nowoczesny rodzaj elektronicznej biżuterii. Takowe gadżety (bez smartwatcha) robią ostatnio furorę i cieszą się wielkim zainteresowaniem. Oferują personalizowanie wzoru pod ubiór i są naręczną ozdobą. Jest kilka atrakcyjnych wariantów i to bez nachalnego wykorzystania zegarka z Cupertino. Dodaję raczej jako ciekawostkę.

EdgeGear Shift Apple Watch

O wiele bardziej podoba mi się idea EdgeGear Shift. Uważam, że spokojnie można go zakwalifikować do pasków, choć nie jest to klasyczne zapięcie na nadgarstek. Autorzy tej koncepcji spróbowali zaproponować coś zupełnie innego. Idea jest kierowana raczej do sportowców, gdyż normalny pasek od stuleci sprawdza się optymalnie do odczytywania tarczy w trakcie normalnego użytkowania. Sportowe zegarki są wygodne do obserwacji odczytów ruchu, ale mocowanie EdgeGear Shift chce wszystko jeszcze poprawić i dodać więcej komfortu w trakcie aktywności. “Pasek” nosimy bardziej na dłoni i nie musimy obracać ręki.

Na koniec chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na modele retro. Pod tym hasłem mam na myśli przemianę Apple Watcha na zegarek kieszonkowy. O takiej wizji pomyślałem już kilka lat temu, gdy smartwatche dopiero wkraczały na rynek. Byłem pewien, że ktoś wpadnie na pomysł chowania koperty do kieszonki i mocowaniu jej na łańcuszku, jak z ery sprzed naręcznych pasków. Kiedyś tak właśnie noszono czasomierze, a dziś elektroniczne odmiany można przeprojektować na wariant hipsterki. Wystarczyło łańcuszek połączyć z adapterem i wszystko gotowe. Tracimy wtedy szansę na wiele funkcji, np. odczyty pracy serca, ale cześć nawigacji jest ułatwiona, bo można skorzystać z obu rąk. Pendulum nie ogranicza się tylko do kieszonki. Można go też zawiesić na szyi, a ekranik przykryć pokrywką.

Pendulum Collection a

Pendulum Collection c

Postaram się aktualizować ten dział w miarę przybywania projektów. Spodziewam się najbliższego update’u od samego Apple, które w marcu ma zademonstrować nowe paski.

źródło: materiały własne

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *