iTraq – lokalizator mobilny bez GPS i Bluetooth. To jak namierza?

7 Kwi 2015

Widziałem już mnóstwo lokalizatorów o przeróżnych systemach namierzania. Dzisiaj są one coraz mniejsze, ale wciąż bazują na dwóch technologiach lub ich miksowaniu. Na module GPS lub/i Bluetooth, a przy tych drugich często są do tego wspierane kartami sim, by współrzędne docierały na nasz smartfon. Oczywiście aplikacja mobilna to już nieodłączna część takiego zestawu. Każda z powyższych opcji ma swoje wady i zalety. GPS jest dokładniejszy i ma większy zasięg, ale moduł ma krótszą żywotność. Bluetooth odwrotnie: zdecydowanie mniejszy zasięg, ale długi czas pracy. Jeśli ekosystem znaczników jest większy, to takie beacony mogą tworzyć sieć i współpracować jak większa społeczność.

Da się opracować coś alternatywnego? iTraq to niewielka płytka, która chce zaproponować jeszcze inny wariant lokalizacji. Bez GPS, bez miesięcznych opłat i do tego z niemal 3-letnim działaniem. Jak? Lokalizowana ma być przez stacje nadawczo-odbiorcze od operatorów sieci komórkowych. Jest ich przecież na tyle dużo, by pokryć większy obszar, no i są tam, gdzie ludzie potrzebują zasięgu. W taki sposób łączymy się telefonicznie, czy korzystamy z pakietów danych dla łącza internetowego. Pod względem namierzania iTraq jest zupełnie innych niż zdecydowana większość konkurentów.

Wszędzie tam gdzie płytka iTraq znajdzie połączenie z wieżą, poda przybliżoną lokalizację. Nie ma żadnych opłat za sam dostęp. Jest to zdecydowana przewaga nad Bluetooth, ale mniejsza dokładność niż GPS. Są jednak inne zalety. Otrzymujemy na mapie przybliżoną lokalizację naszego znacznika i to powinno wystarczyć. Takie tagi można umieszczać w walizkach, plecakach, czy cennych rzeczach, by potem w prosty sposób je odnaleźć. Aplikacja na smartfon to narzędzie do obserwacji płytki, ale i ustawień, np. częstotliwości pokazywania swojej aktualnej pozycji. Można poprosić o dane kilka razy na godzinę, ale i raz na dzień. W środku trzeba będzie umieścić kartę sim (i tutaj należy upatrywać ewentualnych kosztów dostarczania wiadomości).

Aplikacja mobilna ma być dostępna na trzy najpopularniejsze platformy mobilne na smartfony: iOS, Androida i Windows Phone. Jeden lokalizator można zamawiać w cenie 49 dolarów, ale jest to tańszy wariant w przedsprzedaży w kampanii na Indiegogo.

źródło: Indiegogo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *