Goccia – maleńki, ubieralny gadżecik do śledzenia aktywności

23 Kwi 2014

Ubieralne technologie atakują rynek kolejnymi wariacjami. Są coraz mocniejsze, więcej potrafią, a także zmniejszają swe rozmiary. Na Kickstarterze pojawił się kolejny produkt tego typu, którego producenci twierdzą, że będzie najmniejszym i najprostszym trackerem dostępnym na rynku. Goccia to niewielki multisensor o bardzo szerokim zastosowaniu. Ostatnio czujnikom fitness udało się wyrwać z naręcznych bransoletek i pojawiają się w wersjach na nogi, głowę, korpus, czy ramię. Wersja dzisiejszego wynalazku to bardzo uniwersalny element, który można zaczepić niemal w dowolnym miejscu, a i tak wykona swoje zadanie – w zależności od dyscypliny lub ćwiczeń jakie sobie zaplanujemy.

Goccia przypomina nieco niewielką bateryjkę o leciutkiej wadze. Zbierze standardowe dane takie jak kroki, dzienne spalanie kalorii itp. Można go również zastosować do pomiarów czasu spędzanego na treningu, a także jakości wypoczynku, tj. długości snu. Autorzy prezentują kilka wariantów sportowych, dla których tracker nada się idealnie. Może to być trening biegowy, spacer, wypad na rower, czy po prostu do aktywnej turystyki. Wodoszczelna obudowa powoduje, że możemy go wykorzystać również na basenie. Co ważne, między tymi trybami monitoring przełączy się sam.

Sprzęcik będzie synchronizował się aplikacjami mobilnymi na iPhone’a lub iPada, gdzie przekaże wszystkie zebrane dane do smartfona lub tabletu. Obejrzymy informacje w wygodnej formie na wyświetlaczu mobilnego urządzenia. Możliwe będzie jednak śledzenie realizacji założonych celów także na obudowie Goccia. Posłużą do tego niewielkie diody LED, będące wskaźnikiem progresu (8 stopniowa skala). Model możemy używać aż dwa tygodnie na jednym ładowaniu.

Być może nie jest to najbardziej zaawansowany zestaw czujników, ale do celów fitness & wellness wystarczy. Zaimponowała mi za to opcja przenoszenia danych na urządzenie z platformą iOS. Wykorzystano w niej technologię zwaną LED light sync, czyli transfer danych przy pomocy diod. Gadżecik umieszczamy na kamerce iPhone’a lub iPada frontem do aparatu i naciskamy specjalny przycisk na jego obudowie. To pozwala też na wydłużenie czasu pracy całego urządzenia. Projekt w kilka dni zebrał wymagany próg finansowy i należy spodziewać się, że trafi na rynek już w przyszłym miesiącu. Minimalne wpłaty to 60 dolarów.

źródło: Kickstarter via slashgear.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *