Blog: NewViewWear – kamerki w ubraniu patrzą!

30 Maj 2014

To co rodzi najwięcej kontrowersji w inteligentnych okularach Google Glass, to jego kamerka. Użytkownik sprzętu jest wtedy podejrzewany o najgorsze – śledzenie nas, nagrywanie i wrzucanie ośmieszających treści od razu do sieci. To jest jednak tylko mit, ale całkiem możliwy do zrealizowania w skrajnych przypadkach. Ubieralne kamerki to też całkiem nieźle rozwijający się segment na rynku. Służą one do lifeloggingu, ale co osoba to inny pomysł na ich wykorzystanie. Przeważnie widać, że ktoś ubiera na siebie taki gadżecik, a świat zaczyna wyposażać w nie nawet służby porządkowe.

Z jednej strony powinniśmy czuć się bezpieczniej, gdy wszystko jest rejestrowane. Z drugiej – Wielki Brat patrzy! Niektóre miasta mają już tak bogaty monitoring, że możemy czuć się osaczenie. To są jednak stacjonarne stacje. Pomyślcie o tym co będzie, jeśli aparaciki będą noszone przez poruszające się platformy. Oczywiście mam tutaj na myśli nas, ludzi. Nie pisałem aż tak ostro na ten temat przy okazji innych wpisów z noszonymi aparacikami, ale model NewViewWear lekko niepokoi. Nie różni się specjalnie od rywali konstrukcją i możliwościami. Autorzy dodali jednak “akcesorium”, które określi jego charakter prawdziwie ubieralnym.

NewViewWear można zawiesić na szyi lub przypiąć do koszuli, ale i założyć na siebie pod spód i ukryć obiektyw za odzieżą – nagrywać będziemy przez specjalny otworek. Sprzęt dla szpiega? Może nie do końca, ale druga strona może nie zorientować się, co do przeznaczenia nagrań. Trzeba jednak przyjąć do wiadomości, że na świecie są też prywatni detektywi, którym takie narzędzie ułatwi pracę. Sprytna instalacja bierze udział w kampanii na Indiegogo. Powierzchnia kamerki reaguje na stuknięcia przez materiał. W ten sposób dajemy znać, że chcemy zachować ostatnich kilka minut rejestrowanego ujecia. Możemy też nagrywać przez cały dzień.

Czy oni noszą na sobie kamerkę? Tak.

Zestaw z koszulą wyceniono na 199 dolarów w przedsprzedaży. Aparat ma sporo trybów. Od zapętleń, przez automat, ciągłość, aż po tzw. time-lapse. NewViewWear to przy tym jedna z najmniejszych kamerek nagrywających w 1080p. Na jednym ładowaniu może wytrzymać nawet do kilku dni – co zależy od wybranej opcji nagrywania. Wewnątrz znalazł się slot na karty microSD, więc nie powinno być problemu z przestrzenią na zapisy. Stety lub niestety, takowe gadżety stają się coraz popularniejsze i może się okazać, że na YouTube’a będzie dużo łatwiej trafić niż nam się wydaje. Już teraz przecież serwisy hostujące video przeżywają gwałtowny rozrost treści.

Starajmy się jednak nie oceniać źle producenta. NewViewWear to ciekawy wynalazek. Jego użytkowanie zależy bardziej od posiadacza. Producent zaoferuje różne rodzaje koszulek, bluz i t-shirtów. Zapomniałbym dodać – treści wędrują bezprzewodowo do aplikacji mobilnej na smartfony z iOS lub Androidem.

źródło: Indiegogo via techcrunch.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Comments (2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *