AirBands – tracker do treningu okluzyjnego

21 Lut 2018

AirBands

Możemy się powoli przyzwyczajać, że trening i ćwiczenia z trackerami monitorującymi efekty będą normą. Nie z uwagi na modę, ale realny wpływ na poprawę wyników. Od lat piszę na blogu o gadżetach służących analizom ruchu i z kwartału na kwartał tego typu urządzenia potrafią znacznie więcej. Od niedawna pokazują się moduły do pomiarów pracy mięśni, a więc do bardzo konkretnych celów. AirBands to kolejna z takich propozycji. Oczywiście z crowdfundingu.

Czym chce zachęcić projekt AirBands? Przede wszystkim obietnicą lepszych efektów przy mniejszym wysiłku. Dla wielu osób brzmi to niedorzecznie, ale działa tu prosta zasada prosto z boiska: “lepiej mądrze stać niż głupio biegać”. Mnóstwo osób ciężko ćwiczy, ale bez sensu. Owszem, każdy ruch to spalanie kalorii, ale jeśli chcemy osiągnąć większy efekt to trzeba robić to według odpowiednich (optymalnych) zasad. Wearable monitorujące efekty będzie w stanie dostosować się pod indywidualne warunki, dopasowując program ćwiczeń. W opisie produktu zaznaczono, że w ten sposób uzyskamy podobne lub nawet lepsze efekty przy 20% obciążeniu tego co robilibyśmy samodzielnie.

AirBands

Jak to działa? Czujniki i algorytmy biorą pod uwagę trening okluzyjny (Blood Flow Restriction – BFR), czyli analizy związane z czasowym zaburzaniu przepływu krwi w trenowanym obszarze. AirBands skierowany jest więc do osób, które chcą budować sylwetkę mięśniową. Wraz z odpowiednimi podpowiedziami i funkcjonowaniem urządzenia trening ma być inteligentniejszy. Podobno budowa mięśni będzie w ten sposób o wiele lepsza, bo oszczędzi stawy i więzadła. Zastosowanie BFR ma przy okazji zwiększyć syntezę protein i produkcję hormonów. Przynajmniej jeśli wierzyć opisowi. Największym pomocnikiem ma być aplikacja ze wskazówkami w czasie rzeczywistym. Ogólnie cała ta technika jest stosowana przez NASA w celu unikania ubytków mięśni.

Jeśli wierzycie w przekaz producenta to możecie wesprzeć projekt na Indiegogo. Prototyp jest rozwijany już od 2014 roku, natomiast finalny wyrób ma trafić do pierwszych wspierających w sierpniu 2018. Na tym etapie oczywiście taniej, bo tylko 249$ (cena regularna przy premierze – 415$).

 

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Comment (1)

  1. Nowość warta uwagi. Fajnie jest żyć w czasach w których nowinki technologiczne można wypróbować w praktyce. Być może zdecyduję się na kupno gadżetu ale nie wiem jak szybko to nastąpi. Rzadko trenuję ale chętnie skorzystam z AirBands. Warto wkroczyć w świat technologicznych nowości i móc przekonać się o efektach stosowania takiego sprzętu. Jak na osobę z natury staromodna i tak w znacznym stopniu otwieram się na świat nowinek i nowości technologicznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *