Yamaha Tritown – elektryczny trójkołowiec

12 Sie 2019

Obecnie zdecydowanie więcej marek prezentuje swoje nowe koncepcje pojazdów elektrycznych, czy to tych większych, czy to mniejszych (jednoosobowych). Część z nich demonstrowała projekty już kilka lat temu, a teraz jest gotowa na ich wdrażanie do seryjnej produkcji. Yamaha na Tokio Motor Show pokazała produkcyjną wersję Tritown – trójkołowca, którego pierwszy raz widziano w 2017 w formie eksperymentu. Czas na wersję finalną.

Yamaha Tritown

Yamaha Tritown z Leaning Multi-Wheel

Tri, czyli trzy. Oczywiście koła. Japoński gigant przeprowadzał przez ostatnich kilkanaście miesięcy sporo testów, które musiały wyjść wystarczająco pozytywnie skoro elektryk w takim formacie trafia na rynek. Samo podejście do tematu takiego układu kół nie jest w sumie nowe, bo na ulicach widać czasem skutery z dwoma kołami na przodzie i jednym na tyle. Yamaha łączy napęd elektryczny z mechanizmem do balansowania, dzięki czemu poruszanie się ma być naturalne i intuicyjne. Ma być stabilniejsze od jednośladowych rywali.

W środku pojawi się ta sama technologia Leaning Multi-Wheel, którą wcześniej zastosowano w innych konceptach, m.in. Tesseract (czterokołowy motocykl), czy Tricity (trzykołowy motocykl). Tritown to kolejny nietypowy model, w którym przechylanie się to ważny element systemu jazdy. Wszystkie łączy też bardzo oryginalny wygląd. Pojazd przeszedł mały redesign, ale większość rozwiązań pozostała mniej więcej taka sama. Podczas kierowania balansujemy podobnie jak na motocyklu, ale podczas postoju nie musimy podpierać się nogą. To po prostu trzykołowa platforma.

Tritown na razie w Japonii

Manetka “gazu” jest w rączce kierownicy, natomiast ciałem dopasowujemy się do skrętu. Podejrzewam, że dosyć szybko zrozumiemy sposób działania całości. Rozłożenie naszego ciężaru na ramie będzie też związane z prędkością z jaką się poruszamy. Niestety Yamaha Tritown nie będzie specjalnie kompaktowe. Na ulicy, czy ścieżce nie zajmie dużo miejsca, ale ciężko będzie go zabrać ze sobą do jakiegoś większego środka lokomocji. Waży 40 kg. Przepraszam, że nie podaję możliwości akumulatora, ale nie udało mi się jeszcze dokopać do tych danych. Producent chce jeszcze przetestować elektryka na terenie Japonii, gdzie zresztą ten wkrótce zadebiutuje. Na razie raczej jako rekreacyjny pojazd w ośrodkach wczasowych itp. Coś jak kiedyś Segwaye. To tam uda się zebrać najbardziej wartościowy feedback. Przypominam, że w przyszłe lato Igrzyska Olimpijskie w stolicy Japonii.

źródło: yamaha-motor.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *