Sauberair FLAT – smart oczyszczacz na ścianę

15 Wrz 2020

Coraz popularniejsze robią się oczyszczacze powietrza w wersji smart. Nie tylko z uwagi na coraz gorsze warunki w miejskim otoczeniu, ale też z powodu upowszechniania się technologii i wysokiej konkurencji. Rośnie zapotrzebowanie na urządzenia do poprawy powietrza w naszych domach, więc pojawiają się też coraz ciekawsze wariacje takich rozwiązań. Sauberair FLAT spokojnie może ubiegać się o miano tego najbardziej stylowego. Ma format obrazu na ścianę. Na Kickstarterze trwa zbiórka finansowa na jego realizację.

Sauberair FLAT smart oczyszczacz na ścianę

Sauberair FLAT – oczyszczacz czy obraz?

Prawdą jest, że konstrukcje inteligentnych oczyszczaczy są opracowywane z dbałością o estetykę. Wszystko z uwagi na ich gabaryty. Taki sprzęt swoje w pokoju zajmuje, więc musi integrować się z wnętrzem. Kolumienki muszą po prostu dobrze wyglądać, by nie zaburzać odbioru przestrzeni. Sauberair FLAT wziął przy projektowaniu te kwestie na pierwszym miejscu. Sprzęt nie dość, że zajmuję bardzo mało miejsca to jeszcze świetnie wygląda. Oczywiście spełnia swoją rolę, ale w o wiele atrakcyjniejszym wydaniu. Ma format imitujący obraz. To prawdopodobnie jedyny na świecie smart oczyszczacz do zawieszenia na ścianie.

Można powiedzieć, że to pierwszy prawdziwie dekoracyjny oczyszczacz na rynku. Nadal ma spore rozmiary, ale rozłożone na większej powierzchni. Jest przykryty nieco grubszą niż zazwyczaj ramą obrazu. Ten naturalnie może wykorzystać dowolne dzieło sztuki (głównie reprodukcję). 9 cm odstające od ściany to zawsze mniej niż spory sprzęt stojący gdzieś w pokoju. I tak pomieszczenia dekorujemy zwykle obrazami, więc jedno z nich może być ciut większe. Trudniej będzie je tylko przenieść między pokojami. To główna wada projektu. Jeśli chcemy zachować czystość w całym mieszkaniu to poszczególne pokoje muszą być wyposażone w taki system w każdym z nich. Producent zadba też o dostarczenie różnego wykończenia ramy.

Sauberair FLAT oczyszczacz powietrza

Sauberair FLAT jest smart

Płaska konstrukcja nie przeszkadza w użyciu odpowiednich filtrów. Autorzy zaproponowali oczyszczanie 7 w 1. Są tu podwójne filtry we własnej technologii. Łatwe do wymiany i ponoć tańsze oraz żywotniejsze. Będą równie efektywne do HEPA. Poradzą sobie z odfiltrowywaniem roztoczy, sierści zwierząt, pyłków, bakterii i innych zanieszczyczeń (do 0.01 mikrona). W sumie oczyszczanie jest dwustopniowe. Udaje się tu też pozbyć niepożądanych zapachów. Sauberair FLAT ma też niezłą wydajność. Jakość w pomieszczenie 19m² poprawi w 12 minut, a 32m² – w 20 minut. Do dyspozycji ma być 5 poziomów pracy. Ten najniższy będzie oczywiście najcichszy. Jeśli zależy nam na przyspieszeniu procesu to możemy śmiało łączyć w parę taki układ (dwa obrazy).

Urządzenie jest inteligentne, więc nie zabrakło aplikacji. Oczyszczacz łączy się ze smartfonem przez Wi-Fi. Apka pozwoli sterować ustawieniami, ale też podglądać efekty pracy. Na ekranie telefonu podejrzymy dane na temat jakości powietrza, którym aktualnie oddychamy. Wskaże też informacje o poziomie wilgotności, temperatury i innych. W ramie jest też LEDowy wskaźnik jakości. Trochę bardziej uproszczony, bo informujący o pracy w kolorach (czerwony oznacza, że należy uruchomić działanie). W odmianie z Bluetooth są nawet wbudowane głośniki, co praktycznie wykorzysta przestrzeń oraz lokalizację urządzenia. Można spokojnie puścić w ten sposób muzykę. Cena? W crowdfundingu najtaniej 469$, ale finalnie – 699$ (model bez głośnika). Jeśli wszystko się uda to Sauberair FLAT dotrze do pierwszy fundatorów jeszcze w grudniu.


Powyższy artykuł jest na temat urządzenia/rozwiązania z crowdfundingowej platformy (miejsca, w którym wczesny prototyp zbiera fundusze na dalszą realizację). Sprzedaż na masową skalę odbywa się zwykle po kilku miesiącach od udanego zakończenia kampanii. Z uwagi na setki produktów na moim blogu, nie jestem w stanie śledzić losów poszczególnych projektów. Aktualizacje o postępach warto szukać na stronie kampanii (zakładka o aktualizacjach), stronie producenta lub kanałach społecznościowych start-upów. Warto też zapoznać się z ryzykiem związanym z wpłacaniem kwot.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *