Futurystyczny Karmic Oslo

20 Wrz 2019

Karmic Oslo

Nowoczesne rowery elektryczne muszą zacząć się bardziej wyróżniać. Większość e-bike’ów przejeżdża obok nas niezauważana, gdyż coraz sprytniej skrywa akumulatory i silniki. Producenci dążą zresztą do tego, by ich elektryki imitowały klasyczne jednoślady. Ja jestem z tej grupy, która woli nowocześniejsze sylwetki, pokazujące zmiany i podkreślające wyjątkowość. Karmic Oslo przypomina futurystyczny pojazd przyszłości, którego nie pomylimy z niczym, co jeździ dziś po drogach.

Dizajnerski Karmic Oslo

Obecnie konstrukcji elektrycznych przybywa, także tych bardziej oryginalnych, ale większość z nich koncentruje się na eksperymentach z wnętrzem oraz kompaktowością (w tym składanym charakterem). Oslo woli nadać rowerowi (motorowerowi?) efektownego, rzadko spotykanego wyglądu. Minimalizm aż bije od tego projektu. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Less is more. To idealna zasada przy projektowaniu większości produktów. Nie bez przyczyny firma Karmic stara się też promować swoją propozycje na tle Tesli.

Karmic Oslo

Firma stworzyła elektryczny rower, który ciekawie opakowano. Proste kształty, koła bez szprych, tylko dwa kolory i poukrywane mechanizmy. Pedały jednak pozostały. Od razu widać, że to coś nowoczesnego, mimo, że nie zaoferuje nic specjalnie nadzwyczajnego i wyjątkowego. Trochę jak produkty Apple. Połączenie wyglądu, kolorystyki i elektryki od razu skojarzy nam się z filmami science fiction. Materialy to hydroformowane aluminium oraz termoplastyczne panele. Wszystko w możliwie aerodynamicznym kształcie. Oczywiście z pełnym wyposażeniem odnośnie oświetlenia, ekranu LCD, hydraulicznymi hamulcami.

Elektryczny rower z ogniwem z Tesli

A osiągi? Asysta w pedałach ma pozwolić rozpędzić się do 32 km/h. Motor ma 250 W, a akumulator pojemność 480 Wh. Ogniwa to Panasonic 21700 (użyte poraz pierwszy w Teslach Model 3). Można je wymienić na w pełni naładowane w 30 sekund. Zasięg to lekko ponad 30 kilometrów, czyli średnio, ale w razie czego pedały wciąż będą działać. Oslo waży tylko 20 kilogramów, więc nie powinno być ciężko. Projekt zbiera obecnie środki w crowdfundingowej kampanii na Kickstarterze. Model ma kosztować 1800-2200$, ale w przedsprzedaży proponowane jest 1499$. Autorzy myślą o też o mocniejszym wariancie 500W.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *