HTC Vive Pro Eye – ze śledzeniem oczu

8 Sty 2019

Obok gogli HTC Vive Cosmos, tajwański producent przedstawił także nową, ulepszoną wersję obecnej jednostki Pro. HTC Vive Pro Eye to headset zintegrowany z modułem analizujący ruch oczu, który firma opracowywała już dłuższy czas. Potwierdza to tym samym, że technologie te będą nowym standardem w świecie VR, ponieważ z ich obecności cała wirtualna rzeczywistość tylko zyska. Kilka razy na blogu przedstawiałem co takiego mogą dać tego typu narzędzia i w końcu doświadczymy ich w konsumenckiej edycji gogli VR.

HTC Vive Pro Eye - ze śledzeniem oczu

HTC Vive Pro Eye – po co śledzić wzrok?

Targi CES 2019 to idealne miejsce do prezentacji możliwości śledzenia wzroku i zapowiedzi sprzedaży urządzenia. Gogle Vivo Pro to w tej chwili topowa odmiana w stajni HTC (zanim nie zastąpi jej Cosmos), ale brakowało jej analiz ruchu oczu. Szczerze mówią, miałem nadzieję, że te rozwiązania pojawią się w tamtych goglach. Producent miał pewnie jakieś problemy z wdrożeniem systemu, ale teraz w modelu Eye wszystko jest już gotowe do pracy. Do tej pory element do analizy oczu był drogi dodatkiem do gogli. Teraz jest bezpośrednio zintegrowany ze sprzętem na głowę.

Renderowanie obrazu odwzorowywane na podstawie spojrzenia w dane miejsce ma jedną główną zaletę – ostrzy obraz obserwowanego obszaru, a dzięki temu zwiększa  jakość postrzegania wirtualnej rzeczywistości. Lepiej odczujemy efekt głębi, a procesor nie powinien być ciągle tak obciążony (choć nie do końca jestem pewien czy akurat tu będzie to tak działało). Generalnie zastosowanie dodatkowej warstwy analiz ma poprawić końcowy rezultat, czyli komfort zabawy. Detale mają być wyraźne tam, gdzie tego potrzeba, a nie wszędzie. Ułatwi to też skupienie się na ważnych momentach, a nie nieistotnych wątkach podczas obecności w cyfrowym środowisku. Rozpoznawanie mrugnięć powiekami ulepszy także odwzorowanie naszych avatarów.

HTC Vive Pro Eye - ze śledzeniem oczu

Vive Pro Eye przeszły lekką modyfikację w designie. Zaznaczono wyraźniej kamerki, co pewnie ma odróżnić model od poprzednika. Poza tym wszystkie pozostałe specyfikacje i wygląd pozostały takie same. Model ma trafić do sprzedaży w drugim kwartale 2019, ale póki co nie wiadomo ile będzie kosztować. Oddzielną kwestią pozostaje dostęp do tytułów, które śledzenie wzroku wykorzysta. Aplikacji stawiających na optymalizację obrazu pod nowe podzespoły powinno przybywać.

źródło: vive.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *