Spectalces Nico i Veronica – teraz przeciwsłoneczne

5 Wrz 2018

Spectalces Nico i Veronica

Gadżety rządzą się swoimi prawami jeśli chodzi o kwestie stylistyki, ale coraz więcej z nas chce, by elektronika (jakakolwiek) wyglądał dobrze i estetyczne. Nie jak zabawka, ale jak rzeczywisty przedmiot o eleganckim wykończeniu. Snap przerabiał ten temat przy okazji smart okularów Spectacles, których ma już dwie generacje. Ich format był przyciągający, bo nietypowy i charakterystyczny. Prawdopodobnie baza klientów, którym podobał się wygląd wearable już się wyczerpała, bo firma przygotowała dwie nowe odmiany, które teraz wierniej przypominają okulary przeciwsłoneczne.

Spectacles Nico i Veronica to stylowe warianty smart okularów. Pierwsze dla panów, drugie raczej dla pań, choć widzę, że są pokazane też na męskiej głowie. Technicznie niczym się nie różnią od drugiej generacji. Dopiero z zewnątrz widać wyraźne zmiany. To zresztą główny powód nowej strategii. Większość z nas kieruje się przy zakupach wyglądem okularów, więc teraz obiektyw z ramką na nas i uszy ma lepiej konkurować z tradycyjnymi modelami. Okulary są teraz sprzedawane z polaryzacyjnymi szkłami i nowymi filtrami UVA i UVB. Na początek seria limitowana, czyli ten sam rodzaj promocji, który zastosowano przy okazji najpierwszych Spectacles.

Spectalces Veronica

Okulary Nico i Veronica są oczywiście droższe od standardowych Spectacles. Te “zwykłe” kupimy za niecałe 730 zł, natomiast najnowsze projekty to koszt prawie tysiąca złotych. Przypomnę jeszcze najważniejsze cechy związane z funkcjami i podzespołami. Okulary na 2018 rok są wodoszczelne, nagrywają w Full HD i pstrykają fotki (format okrągły – jak to na Snapchacie). Za rejestrację dźwięku odpowiadają dwa mikrofoniki, a wewnątrz pamięci można zapisać 150 krótkich filmików lub 3000 zdjęć. Wszystko lepiej jednak od razu przesłać na smartfon, gdzie wrzucimy prace do sieci. Niedługo pojawić ma się też nowy tryb do automatycznego uploadu widoków z naszej perspektywy (do Highlight Story). Snap Inc. nie pochwalił się wynikami sprzedaży drugiej wersji, ale wiadomo, że użytkownicy pstrykają i nagrywają materiały tymi okularami częściej niż V1. Czy nowe modele to wynik słabego zainteresowania i reakcja, czy odwrotnie – duża popularność wymusiła produkcję kolejnych modeli. Tego nie wiadomo.

źródło: Spectacles.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *