Razer Junglecat – kontroler do smartfonów

31 Paź 2019

Razer jest w segmencie mobilnym już jakiś czas. Ma zarówno gamingowy smartfon, jak i sporo akcesoriów. Sekcja się rozwija, bo jest coraz większe zainteresowanie przenośnym graniem. W tym tygodniu firma przedstawiła prawdziwie bezprzewodowe słuchawki, ale też przystawkę Junglecat do Androidów. Ma służyć do wygodniejszego grania i przekształcać telefon w kieszonkową konsolkę. Gadżet przypomina trochę boczne uchwyty od Nintendo Switch, ale ma inną konstrukcję.

Razer Junglecat

Razer Junglecat – już kolejny

Producent posiada już w ofercie pada do smartfonów. Razer Raiju Mobile ma specjalny uchwyt na telefon i kształt klasycznego kontrolera. Razer Junglecat jest bardziej kompaktowy i przypomina poprzednią próbę z 2014 roku, gdy stworzono Junglecata do iPhone’ów. Miał wysuwaną tackę z przyciskami. Nowy model ma rozsuowane boczki, by zmieścić w to miejsce smartfon. Najlepiej Razer Phone’a, ale nie tylko. Kompatybilność ma uwzględniać w sumie trzy urządzenia. Każde ze specjalnie dopasowanymi pleckami: Razer Phone 2, Galaxy Note 9,  Huawei P30 Pro oraz Galaxy S10+. Spodziewam się, że modeli będzie przybywać. Inaczej będzie słabo. Co więcej, modułowe elementy będą dostępne regionalnie.

Co w ogóle doda Junglecut od Razer? Przede wszystkim warto zauważyć, że nie trzeba grać z obiema częściami pada. Najwygodniej będzie wykorzystać obie, ale jeśli nie jest to konieczne to podczepimy tylko lewy lub prawy. Zupełnie jak Joy-Cony od Nintendo Switch. Całość ma podnieść również komfort uchwytu smartfona. Jak widać na załączonych obrazkach, padzik posiada komplet przycisków, spustów, a nawet joyów. Dodam jeszcze, żę wcale nie trzeba grać z kontrolerami połączonymi fizycznie ze smartfonem. Bluetooth umożliwia zabawę w stylu Switchów, czyli na małą odległość.

kontroler Razer Junglecat

Razer Junglecat z Bluetooth

Urządzenie połączy się z Androidem poprzez Bluetooth LE. Razer zapewnia, że opóźnienie będzie możliwie małe, zatem gra powinna być pozbawiona nieprzyjemnych zaskoczeń. Bezprzewodowa łączność sprawia, że sam kontroler (złożony) będzie też działał z Windowsem. Da mu to szersze zastosowanie. Ładowanie odbywać się będzie przez USB-C. Energii powinno wystarczyć na 100 godzin ciągłej zabawy (ale nie próbujcie grać aż tyle czasu 😛 ). Jeśli na telefon wgramy aplikację Razer Gamepad to zyskamy szansę zaprogramowania przycisków po swojemu. Wyregulujemy też czułość gałek, co przyda się przy FPS’ach. Jest zatem opcja personalizacji.

Razer wycenił nowy Junglecat na niecałe 100 dolarów lub 120 euro. Zabrakło kompatybilności z iOS, co jest troszkę dziwne.

źódło: Razer

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Comments (2)

  1. Prawie 400 złotych za niemal 100% pewność za byciem lepszym graczem w Fortnite na andka ? Bierę w ciemno !
    A poważniej, od dawna myślę o takim dodatku do mojego telefonu i o ile będzie to cudo w stanie obsługiwać różne emulatory, to napadam na moją świnkę skarbonkę i przerobię swojego S10+ na mobilną konsolkę.
    Szkoda, że ten pad nie robi również za powerbank. Wtedy to by się dopiero spełniło moje marzenie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *