Nowy rysik S Pen dla Note 9

13 Sie 2018

We wpisie dotyczącym Galaxy Note’a 9 obiecałem, że przyjrzę się bliżej nowemu rysikowi S Pen. Akurat należę do tej grupy użytkowników, która zawsze cyfrowe piórka lubiła (gdzieś w szafie mam palma HP i tapet z Windows 98 – oba oczywiście ze stylusem). Jest kilku producentów na rynku, którzy stawiali na wsparcie dotykowego ekranu rysikami i pośród nich jest Samsung. Obecnie ma w swoim portfolio phablety z rysikami, ale też tablety (i z Androidem i z Windowsem). Smartfonom firma przygotowała w tym roku większą rewolucję, bo S Pen zyskał łączność Bluetooth. Co to znaczy i co to da? Zaraz wyjaśnię, bo niekoniecznie musi to oznaczać przejście z rozwiązań pasywnych na aktywne.

Samsung Galaxy Note 9 S Pen

Zacząłbym od grafiki pokazującej ewolucję rysika S Pen, ale tej Samsung jeszcze do sieci nie wrzucił. Producent wrzuca takie obrazki przy większych zmianach, by pokazać rozwój akcesorium do pisania po wyświetlaczu. Na pewno taka graficzka się pojawi, bo najnowsza generacja ma się czym pochwalić. To największe zmiany od 2011 roku, gdy pojawiła się seria Note. Jak tylko obrazek się pojawi to wrzucę go do wpisu. Teraz tylko nadmienię, że do tej pory rysik otrzymywał usprawnienia w rozpoznawaniu siły nacisku (precyzji), przycisk, czy produktywniejsze menu na ekranie. W 2018 dorzucono Bluetooth.

Łączność Bluetooth to największe w historii istnienia rysika ulepszenie. Do tej pory każdy Note bazował na technologiach bardzo czułego ekranu i rodzaju pasywnego rysika, choć z bardzo dokładnymi specyfikacjami odnośnie tipa. Zeszłoroczny S Pen posiadał 4096 poziomów siły nacisku i następca też je ma. Czy wykorzystuje BT do synchronizacji e-tuszu? Nie potrafię jeszcze tego potwierdzić, ale wątpię, by protokół Bluetooth Low Energy został wdrożony wyłącznie do przeróbki rysika w mini pilocika. Końcówka rysika jest bardziej czuła, więc można wnioskować, że bezprzewodowe połączenie w tym uczestniczy. Nie chcę jednak kłamać. Zweryfikuję to i jeszcze wrócę do tematu. Wiem, że rysik będzie funkcjonował również bez BT,np. w trybie samolotowym, więc najpewniej technologie Bluetooth nie służą do przenoszenia danych związanych z kontaktem z ekranem. Wczoraj miałem przyjemność pobawić się nowym Notem i rysikiem. Niestety na tyle krótko, że jeszcze nie wyrobiłem sobie zdania na temat samego S Pena. Wierzę, że phablet nie będzie wykrywał tipa tylko przy bardzo bliskiej odległości od wyświetlacza , jak do tej pory.

S Pen Note 9

Czy był sens upgrade’u do Bluetooth? Samsung ma wizję. Chce, by smartfon otrzymał dodatkowy moduł zdalnego sterowania dla wybranych funkcji telefonu. Przykładowo, przycisk na stylusie można wykorzystać do wyzwalania migawki aparatu, obsługi odtwarzacza muzycznego, czy przełączania slajdów w PowerPoint. Wszystko w odległości kilkunastu metrów od urządzenia z ekranem. Przyciskiem można aktywować niemal dowolną aplikację, więc użytkownik może sobie dobrać ulubiony program i przyspieszyć obsługę telefonu samym rysikiem. To coś podobnego jak w Surface Pen. Jakieś fajne bajery? Hmm, może prezentacja zdjęć z wakacji bez zasłaniania ekranu? Rysikiem przełączymy fotki w galerii, co jest wygodne, choć nie jakoś niezbędne. Chciałem tylko pokazać proste ulepszenia, które poprawią komfort użytkowania sprzętu pod różnymi względami. Moim zdaniem jedną z efektywniejszym opcji może być nagrywanie notatek głosowych. Może nie bezpośrednio przez rysik, ale zdalna aktywacja rejestratora dźwięku przyspieszy pracę studentom lub dziennikarzom. Tryb DeX też skorzysta i mam nadzieję, że w desktopowym układzie panel ekranu posłuży jako rodzaj nawigatora, np. zamiast myszki. Tu znów nie chcę wyprzedzać faktów i dowiem się możliwości dopiero przy bezpośrednich testach.

Oczywiście wciąż w konstrukcji jest też kieszonka, z której wysuwamy rysik S Pen. Jak jeszcze korzystałem z modelu Note 2 łatwo rysik wypadał (a raczej wysuwał się przy zahaczeniu o jakieś przedmioty). Zdarzało się, że długo go szukałem. Najnowsze generacje Note’a są już pod tym względem stabilniejsze. Już nawet nie pamiętam, w którym modelu klientom udawało się wcisnąć rysik na amen, ale było to całkiem niedawno. Przez 9 generacji rysik został dopracowany i takie rzeczy się już nie pojawiają. Narzędzie nie powinno się też rozładowywać (o co wcześniej nie musieliśmy się martwić), ponieważ 40 sekund w obudowie smartfona podładowuje piórko na 30 minut działania. Technologie Low Energy sprawiają, że pobór energii jest malutki, więc nie powinniśmy martwić się o akumulator smartfona.

S Pen Note 9

Kolorystyka nie jest tak ważna i zwykle stylusy są pod kolor obudowy telefonu, ale tym razem, by wyróżnić nowy rysik otrzymał w jednej odmianie jaskrawą żółć. Na potrzeby promocji to idealna sprawa. Z granatowym modelem fajnie taki wariant kontrastuje. Wrócę jeszcze do parametrów użytkowych. W Androidzie nie zabraknie znanych z wcześniejszego oprogramowania funkcji, czyli przyborników, kompletu aplikacji do pisania, rysowania i szkicowania, ale też funkcji Screen-Off Memo – efektownych notatek na czarnym ekranie blokady do szybkich zapisków. Kontynuowana jest współpraca z firmą Wacom. BLE ma rozwinąć możliwości softu dzięki developerom aplikacji. Samsung udostępni im we wrześniu narzędzia SDK, by jeszcze w tym roku rozwinąć bazę dedykowanych programów na system Note’a 9. Trochę dziwne, że na prezentacji Unpacked nie zaprezentowano konkretów, np. zapowiedzi kilku aplikacji od partnerów. Takie się pewnie pojawią, ale zabrakło mi tego elementu na piątkowym wydarzeniu. Można było podkreślić funkcje nowego rysika dużo lepiej. W końcu to jedna z ważniejszych zmian w Galaxy Note 9.

Fajnie, gdyby Bluetooth został wykorzystany w jakiś nowy, efektowny sposób, np. jak smartpen. Skoro informacje można przesyłać z rysika do telefon to czemu nie wykorzystać tego do notatek zapisywanych poza ekranem? Sądzę, że marzę o zbyt wielu funkcjach. Gdyby to było możliwe, Samsung pokazałby takie funkcje już na samej konferencji. Kto wie? Może producenci akcesoriów przygotują przystawki, które coś takiego S Penowi dodadzą? Zwiększyłoby to produktywność Note’a bardzo mocno. Przewiduję jednak, że bezprzewodowy rysik z Bluetooth to szansa na kontroler do casualowych gier dla Androida (może tytuły przypominające gry na Nintendo DS?). Gdyby w rysiku były akcelerometr i żyroskop – wtedy gadżet miałby ogromny potencjał. Może to dopiero w przyszłorocznej wersji? Jeszcze w tym roku na blogu pojawią się zapewne wpisy na temat nowych funkcji S Pena. Trzeba poczekać na kreatywność developerów. Poniżej dwa filmiki promujące aktualne możliwości rysika:

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *