Jyroball – elektryczny monocykl sferyczny

5 Cze 2019

Jyroball

Elektryczne pojazdy to jeden z prężniej rozwijających się segmentów pojazdów na świecie. Nie dość, że panuje tu coraz ostrzejsza konkurencja, to wciąż przybywa koncepcji takowego środka transportu. Ja sam na blogu prezentowałem ich kilkanaście, a przecież było i będzie ich dużo więcej. Można już nawet podzielić elektryki na kilka kategorii. Są elektryczne rowery, hulajnogi, Segwaye, hooverboardy, ale też “wrotki”, deskorolki, no i monocykle. Jyroball zakwalifikujemy do tej ostatniej grupy, ale w jeszcze ciekawszym formacie.

Jyroball – elektryczna kula

Widziałem już przeróżne elektryczne koła. Ich gabaryty stale maleją, co z jednej strony jest wygodne, bo lżejsze w transporcie, ale z drugiej wydaje się mniej stabilne, a i na akumulator mniej miejsca. Jyroball zmieścił wszystko w kuli! Sferyczny kształt jest oczywiście tylko podczas przenoszenia, bo w trakcie jazdy trzeba odchylić podesty na stopy. Stylistycznie może się to podobać, ale czy jest wygodnie? Filmiki pokazujące start udowadniają, że chyba tak. Do tego kółko na żyroskopach szybko się stabilizuje do samej jazdy.

tekst alternatywny

Jyroball jest naprawdę kompaktowy. Waży tylko 9 kg, więc troszkę się nadźwigamy. Nie jest to jednak strasznie ciężki gadżet. Najważniejsze, że jest poręczny, co pozwala szybko go złożyć i wejść z nim np. do autobusu. Kula ma tylko 25 cm średnicy. Mimo swojej niepozornej konstrukcji ma bardzo podobne parametry do konkurencji. Tak jak inne elektryczne monocykle rozwinie ok. 20 km/h, udźwignie 100 kg i przejedzie 22.5 km. Ładuje się 2,5 godziny. Podjedzie pod 15% wniesienia. Mały silniczek ma 500W. Mały, ale jurny! Zwróćcie uwagę na ciekawie wyglądające przechylenie “opony” i napędu.

Balansujący mechanizm bazuje oczywiście na żyroskopach. Jednokołowcem sterujemy przechylaniem ciała, czyli zupełnie tak samo, jak na innych tego typu pojazdach. Nauka jazdy ma potrwać nie więcej niż 10 minut. A jak cenowo? Jyroball ma kosztować 899$, czyli nieco mniej niż większość konkurentów, ale prawdziwą okazją będzie opcja zamówienia w crowdfundingowej kampanii na Indiegogo, gdzie najszybsi nabędą wyrób już za 395$. Na swoją jednostkę będą jednak musieli poczekać do końca wakacji lub nawet później.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *