Babeyes – nagrane okiem dziecka

23 Sty 2019

Pomysłów na wykorzystanie obiektywu jest dziś od groma. Czy umieszczanie kamerki na ubranku dziecka nie wydaje się kontrowersyjne? Na targach CES 2019 swoją propozycję lifeloggingu zaprezentowało Babeyes, czyli ubieralny system rejestrowania chwil z perspektywy maluszka. Czy to się uda?

Babeyes kamerka nagrywająca z perspektywy dziecka

Babeyes – nagrane okiem dziecka

Żyjemy w dziwnych czasach. Każdy może nagrywać na różne sposoby, wrzucać treści od razu do sieci lub nawet nadawać transmisję na żywo. Wciąż jednak w tym wszystkim nie może zadomowić się tzw. lifelogging. Jedni twierdzą, że na całe szczęście, innym brakuje możliwości ciągłego zapisu bez martwienia się o utratę czegoś wartościowego. Obie grupy mają swoje racje. Pierwsza myśli o kwestiach bezpieczeństwa i prywatności, druga o zapisie ważnych chwil. Babeyes chce spróbować utrwalić czas związany z pierwszymi miesiącami życia, ale nagrywając… rodzinę.Franc

Francuski startup zintegrował kamerkę z przyczepianą do ubrania ozdobą. Urządzonko ma nagrywać przez dwie godziny. Potem trzeba je podładować. Bateria to największa przeszkoda rejestratorów do lifeloggingu, wciąż ograniczający rozwój tego segmentu. Wydaje mi się nawet, że nie warto w tej chwili ładować pieniędzy w wyroby tego typu, ponieważ nie mają jeszcze perspektywy. Co innego w momencie, gdy uda się dostarczyć dobre zasilanie oraz integrację z AI, która zajmie się przetwarzaniem najlepszych momentów.

Babeyes jednak próbuje. Filmy chce katalogować według osób (rozpoznawanych członków rodziny), a w przyszłości na podstawie wykrytych emocji. Przypomina mi to trochę Google Clips, ale z innego ujęcia. Producent liczy, że młodzi rodzice chcą zapisywać wszystko co możliwe z pierwszych lat rozwoju dziecka, by za pewien czas przejrzeć te nagrania także widząc zmiany u siebie. Zwykle w albumach nie brakuje fotek i video samego dziecka. Dużo mniej jest emocji samych opiekunów. Czy jest jednak sens nagrywać z perspektywy dziecka? Może synchronizacja kilku materiałów byłaby bardziej wartościowa. Kiedyś pewnie do tego dojdzie. Babeyes wyceniono na 139$. Tyle musimy wydać, by liczyć na pamiątkę z zapisem naszej reakcji na pierwsze słowo, pierwszy uśmiech i inne ważne momenty.

źródło

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *