Urbie Air – podleje roślinę z wilgoci w powietrzu

2 Wrz 2019

Smart doniczki to gadżety, które czuwają nad roślinami, by stwarzać im idealne warunki do wzrostu. Czujniki monitorują sytuację w podłożu, sprawdzają jakość otoczenia i wysyłają sygnały powiadomieniem na smartfon, by odpowiednio podlać zieleń. Niektóre mają nawet zbiorniczki, więc same dozują nawodnieniem. I w jednym i w drugim trzeba pamiętać o uzupełnianiu wody. A gdyby tak powstała odmiana bez konieczności interesowania się tymi sprawami. Urbie Air ma na to sposób.

Urbie Air = 3 w 1

Donica Urbie Air to model 3 w 1. Jest inteligentna, sama podlewa rośliny, a przy okazji oczyszcza powietrze w mieszkaniu. Pomieści kilka rozwiązań w jednym, więc zaoszczędzi też trochę miejsca. Nie należy jednak do małych, gdyż w środku są specjalne mechanizmy, niezbędne do zajęcia się powietrzem. Już sama obecność rośliny to zwykle pomoc w oczyszczaniu wnętrza, ale symbioza technologii z naturą zaproponuje więcej. Producent wymyślił, że z wilgotnego powietrza można zebrać H2O i żywić nią roślinkę. Teoretycznie nie będzie zatem trzeba nawet sięgać po konewkę.

Oczywiście warunkiem jest wilgotne otoczenie. Dopiero wtedy uda się osuszyć trochę pomieszczenie i przeznaczyć wilgoć glebie. Urbie Air ma też wspomniane na wstępie czujniki. Śledzi powietrze, jego wilgotność, temperaturę, a wszystkie pomiary trafiają też na smartfon, gdzie podejrzymy raporty dotyczące jakości lub dane w czasie rzeczywistym. Na ekranie odczytamy częstotliwość automatycznego podlewania, parametry powietrza po czyszczeniu oraz info o VOC. Przekaz będzie można uzyskać poprzez współpracę z asystentami głosowymi. Zastanawia mnie, czy system inteligentnie podlewa, czy zbiera nadmiar i dozuje wszystko pod wymogi konkretnych gatunków. Wydajność? Mowa o 23 metrach kwadratowych.

tekst alternatywny

To sprytne połączenie oczyszczacza ze smart doniczką jest obecnie tematem crowdfundingowej zbiórki na Kickstarterze. Kampania ma się bardzo dobrze i już dawno przekroczyła niezbędne minimum i to kilkukrotnie. Widać, że jest zainteresowanie. Na tym etapie można nabyć nawet za 149 euro. Finalnie ma być 250, ale będą też modele premium. Premiera planowana jest dopiero na maj 2020.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *