Test: pierścień Go2Sleep analizujący sen i bezdech

31 Maj 2019

W temacie trackerów służących do monitorowania snu poruszam się już od kilku lat. Najpierw tylko zwykłych bransoletek, a dziś już poważnych wearables przystosowanych głównie do tego celu. Te pierwsze są w stanie podać bardzo ogólne, wstępne odczyty. Jeśli chcemy poznać temat głębiej, musimy zainteresować się konkretnymi urządzeniami. Dopiero wtedy skuteczność pomiarów wzrośnie, a analizy będą miały jakiś większy sens. Dzisiaj chciałbym przedstawić wam wyniki moich testów pierścienia Go2Sleep, który jest w stanie walczyć z bezdechem sennym, prezentować precyzyjne odczyty z całej nocy i wskazywać dane, którym należy się bliżej przyjrzeć.

Go2Sleep – pierścień z crowdfundingu

Przez ostatnie dwa tygodnie miałem szansę sprawdzić, czy mój organizm w nocy odpowiednio wypoczywa. Do tej pory korzystałem jedynie z aplikacji zegarkowych, w których wykorzystywane są czujniki tętna. Jeśli ktoś potrafi spać z zaciśniętym na nadgarstku smartwatchem lub ewentualnie bransoletką fitness to uzupełni swoje sportowe analizy również o sen w podstawowym zakresie. Jeśli chcemy poznać faktyczne rezultaty, musimy rozejrzeć się za czymś stworzonym specjalnie do monitorowania snu. Takim modelem jest pierścień Go2Sleep, o którym pisałem już wstępnie na blogu przy okazji crowdfundingowej kampanii na portalu Indiegogo.

Pierścień Sleepon Go2Sleep

Dziś gotowy wyrób jest już oficjalnie sprzedawany i można zacząć zbierać za jego pomocą informacje z naszego ciała. Urządzenie obiecuje zwracać bardzo szczegółowe raporty z obserwacją spersonalizowanych informacji na temat naszego snu, ale też uchronić przed bezdechem sennym lub chrapaniem. Otrzymujemy zatem nie tylko ocenę jakości snu, ale też moduł mogący powalczyć z poważnymi zagrożeniami. O tym jednak w dalszej części artykułu.

Go2Sleep – dlaczego na palec?

Już od dawna wiadomo, jak ważnym etapem doby jest czas regeneracji organizmu. Odpowiedni sen to nie tylko poprawne funkcjonowanie mózgu za dnia, ale też wpływ na stan zdrowia. Zwracam na to uwagę praktycznie przy każdym moim wpisie dotyczącym analizatorów wypoczynku, by dodatkowo uświadomić, dlaczego w ogóle przygotowuje teksty na ten temat. Sekcja mHealth bardzo się ostatnio rozwinęła, a Go2Sleep jest bardzo ciekawym, chyba jedynym takim przedstawicielem na rynku. Producent zaprojektował sensory zbierające odczyty z palca. Nie z nadgarstka. Ma to poprawić jakość pomiarów, które są ważne przy wyciąganiu wniosków.

Pierścień Sleepon Go2Sleep

Go2Sleep to niewielki modulik z optycznymi czujnikami, który umieszczamy na palcu od jego wewnętrznej strony. W zestawie są dostępne różne rozmiary silikonowego, elastycznego pierścienia z odpowiednimi atestami dla skóry. Czy to w ogóle wygodne? Nie przeszkadza podczas spania? W zasadzie czułem moduł na ręce tylko pierwszą noc (oczywiście tylko jej początek, bo podczas spania temat całkowicie zniknął). Kształt “pastylki” powoduje, że czujniki są obsadzone stabilniej, gdyż inne palce nie pozwalają im się obrócić. Podczas nocy palce w dłoniach lekko się zwykle zaciskają, więc całość trzyma się ręki całkiem poprawnie. Początkowo byłem do tego sceptyczny, ale okazało się, że nie ma tu żadnego dyskomfortu. To oczywiście sprawa indywidualna. Mi osobiście nic nie przeszkadzało.

Dlaczego wybrano palec? Z tego miejsca pomiary są o wiele dokładniejsze. Palec jest lepiej ukrwiony, więc penetracja światłem i zbieranie odbić będą skuteczniejsze. Czytnik bada tętno, ale też poziom tlenu we krwi. Sposób pomiarów jest bezinwazyjny.

Pierścień Sleepon Go2Sleep

Go2Sleep – jak monitorować sen?

Osobiście uważam, że śpię wystarczająco długo i się wysypiam. Pierścień Go2Sleep był dla mnie rodzajem weryfikacji odczuć i to od razu z bardzo dokładnymi zapisami, które początkowo wydawały się skomplikowane. Formuła całego badania jest bardzo prosta i łączy się tylko z kilkoma prostymi krokami. Oczywiście należy najpierw zainstalować aplikację SleepOn na smartfonie (iOS/Android), stworzyć osobisty profil użytkownika, gdzie znajdą się dane dotyczące wieku, płci i wzrostu. Potem sparować gadżet przez protokół Bluetooth i okresowo ładować. Wskaźnik energii znajdziemy w telefonie.

W pudełku dostarczono stację ładującą, którą najlepiej ustawić na szafce przy łóżku, by z rana od razu odłożyć Go2Sleep do synchronizacji. Wbudowana pamięć pozwala na zapis do trzech nocy bez potrzeby łączenia z telefonem (przechowywane są ostatnie 24 godziny), ale dopiero kontakt z dockiem przesyła odczyty do aplikacji. Jeśli chcemy zachować ciągłość odczytu to trzeba o odkładaniu do stacji pamiętać. Tak samo zresztą jak o aktywacji Bluetooth w smartfonie. Połączenie pierścienia z telefonem nie jest przez noc konieczne. Raz przesłane dane do apki są dostępne do wglądu i analiz cały czas. Sprytnie rozwiązano umiejscowienie styków w pierścieniu służących do ładowania. Tylko pierwszy kontakt z Go2Sleep wymaga jakiejś większej konfiguracji. Potem całość łączy się już tylko z zakładaniem go na palec, zdejmowaniem oraz odkładaniem na stację i okresowym przesyłaniem danych do telefonu.

Pierścień Sleepon Go2Sleep

Go2Sleep – co mierzy pierścień?

Już po pierwszej nocy uzyskujemy bardzo szczegółową prezentację bardzo wielu wykresów, które z czasem można ocenić znacznie szerzej (gdy mija kilkanaście dni). Sensory od Sleepon wykryją konkretne wzorce, a te można korelować z logowanymi do programu mobilnego przekazami na temat spędzanego w dzień czasu. To dosyć istotne z punktu widzenia przetwarzania danych, gdyż wspomagamy pomiary wskazówkami dotyczącymi naszej aktywności. System będzie wtedy w stanie wskazywać wpływ dziennego funkcjonowania na jakość snu.

Codzienny raport w aplikacji SleepOn podzielono na kilka sekcji. Ogólny widok pokaże wstępne wyniki, a każdy można rozwinąć, by zapoznać się z precyzyjniejszymi wizualizacjami. Jako pierwsza pojawia się ogólna ocena, przekazująca pierwsze wnioski z analizowanej nocy. Dowiadujemy się np, czy śpimy lepiej lub gorzej od wyników ogólnej populacji, czy poszczególne fazy są powyżej lub poniżej średniej, czy podczas snu się wierciliśmy, czy były problemy z bezdechem, rytmem serca, a także ile czasu faktycznie wypoczywaliśmy. Wynikami możemy się podzielić przez zapis informacji do pliku graficznego i przesłać go np. do specjalisty.

Tygodniowe ujęcie odczytów z Go2Sleep w aplikacji SleepOn

Wejście w poszczególne karty dla wymienionych wyżej odczytów to już sporo dokładniejszy wgląd w zapisy w ciągu całej nocy. Dowiadujemy się z nich, o której zasnęliśmy, kiedy się wybudziliśmy (lub ile razy wybudzaliśmy w trakcie nocy) oraz w których momentach trwały konkretne fazy. Mowa o lekkim i głębokim śnie oraz REM. Dla każdej są podane oczywiście czasy ich trwania (także okresu bez snu). To już bardzo przydatne informacje, a jeszcze nie o wszystkim napisałem.  Są jeszcze wykresy tętna, gdzie sprawdzimy jak pracowało w trakcie nocy nasze serce. Tu sprawdzimy też BPM (uderzenia na minutę). Jest trochę statystyk, które mogą wydawać się nieistotne, ale razem z pozostałym zapisem mają swoje znaczenie.

Jak je interpretować? Jeśli odczyty przekroczą normy to aplikacja pokaże wszystko i ostrzeże. Warto wtedy zwrócić na takie informacje szczególną uwagę, zwłaszcza, gdy się powtarzają. Mnie zainteresowały dwa inne parametry: indeks bezdechu i spłycenia oddechu (AHI) oraz poziom natlenienia krwi. Każda informacja jest w apce wyjaśniana, więc wiemy z czym mamy do czynienia. Mnie osobiście najbardziej zaciekawiły pomiary w ych wymienionych przed chwilą zakresach. W niektóre noce wizualizacja wskazywała u mnie nawet czerwone oznaczenia “danger”, oznaczające występowanie czasowego niedotlenienia. Zwykle były to noce z zerowym występowaniem takich zjawisk, ale zdarzały się też momenty zwracające na siebie uwagę. Wtedy warto przejrzeć logowaną do apki aktywność, przypomnieć sobie jak stresujący był wcześniej dzień i połączyć fakty.

Pierścień Sleepon Go2Sleep

Go2Sleep – wykryje bezdech senny

Teraz warto przytoczyć przykład aktywnego systemu reagującego na wykrywany bezdech. Jeśli trwa on zbyt długo, pierścień Go2Sleep aktywuje wibracje, dzięki którym ciało zareaguje i przerwie niekorzystny moment. Może on wynikać np. z chrapania, gdy blokowany jest dostęp do powietrza (objawem jest charakterystyczny dźwięk). Wearable będzie dzięki wibracjom walczyć z problemem, a być może nawet zagrożeniem dla życia. Każda z takich sytuacji jest potem oznaczana na wykresie, więc użytkownik dowiaduje się, że do takiej akcji doszło. Warto monitorować sytuację związaną z bezdechami, gdyż nieleczony może prowadzić do poważniejszych schorzeń, wzrostu ciśnienia krwi, czy nawet zawałów. Jeśli aplikacja wskazuje niekorzystne wyniki to najlepiej skonsultować je ze specjalistą.

Wszystkimi odczytami zajmują się algorytmy AI. Sztuczna Inteligencja w postaci SleepFit przetwarza dane, by pokazać wszystko, o czym powyżej pisałem. Motorek wibracyjny można wykorzystać też w trybie smart alarmu, który pomoże wybudzić organizm w najlepszym momencie do ustawionego budzika.

Go2Sleep dla całej rodziny

Ogromną zaletą systemu Sleepon jest możliwość wykorzystania czujników przez wszystkich członków rodziny. W aplikacji można utworzyć konta dla pozostałych domowników, by każdy miał swój oddzielny profil. Dzięki temu mogłem porównać swoje odczyty z wynikami innej osoby. Test na kilku organizmach jest zawsze wartościowszy, bo pokazuje różnice w odczytach i potwierdza działanie rozwiązania. W przypadku drugiego użytkownika pomiary były trochę bardziej niepokojące, więc tej osobie sugestie z aplikacji zaproponowałem pokazać lekarzowi.

Momentów związanych z bezdechem było tam więcej i to w kolorze czerwonym, a algorytmy oznaczyły je jako “moderate”, czyli do sprawdzenia. Mój dodatkowy tester po przeglądzie wskazał mi, że budził się częściej niż pokazuje program (żółte pola “awake”), ale możliwe, że to z powodu braku większej ruchliwości po wybudzeniach, czego system nie zakwalifikował właściwie. Trudno powiedzieć. Ja w sumie rubryczkę z wybudzeniami też miałem przez wszystkie noce praktycznie pustą. Pojawiały się tylko na początku nocy i w okolicy wstawania.

Go2Sleep vs Cardiogram

Spróbuję jeszcze poddać pierścień Go2Sleep porównaniu z konkurencją, choć nie całkowicie bezpośrednią. Przed pomiarami od Sleepon zdarzało mi się korzystać z aplikacji Cardiogram na smart zegarki z WearOS. Programik ten zajmuje się analizami pracy serca w trakcie całego dnia. Można jednak sprawdzić tętno również podczas snu, ale tylko ogółem, tj. bez tak specjalistycznych raportów jakimi dysponuje pierścień Go2Sleep. Właściwie nie ma tu zatem porównania.

Pierścień Sleepon Go2Sleep

Go2Sleep pod względem analizy snu wypada dużo ciekawiej. Oba wyroby wykonują pomiary raz na minutę i bazują na podobnej technologii, czyli optycznej. Z palca jest nie tylko wygodniej, ale też dokładniej. Spanie z zegarkiem na nadgarstku nie należy do komfortowych. Wiedza na temat możliwości Cardiogramu (w opisie wskazano, że dane służą naukowcom do badania bezdechu, analiz rytmu serca, m.in. migotania przedsionków, czy nadciśnienia) pozwoliła mi zasugerować firmie Sleepon, że może warto dorzucić kiedyś do pierścienia tryb dzienny? Można przecież wykorzystać sensory do jeszcze ciekawszych analiz. Przeszkodą mogą być tu jednak małe gabaryty modułu, które ograniczają czas pracy urządzenia.

SleepOn + Apple Zdrowie

Na koniec chciałbym jeszcze pochwalić Go2Sleep za integrację z platformą agregującą odczyty na temat naszego zdrowia. Na ten moment skorzystać z tego mogą jedynie użytkownicy smartfonów z iOS, gdzie znajduje się Apple Zdrowie. Na czym polega synchronizowanie danych? Jeśli zgodzimy się na wiązanie zapisu informacji z apką Zdrowie, wtedy rozwienimy zakres możliwości monitorowania naszego zdrowia.

Apple Zdrowie pozwala bowiem na korelowanie zapisów z różnych urządzeń, a co za tym idzie, ich zestawianie ze sobą. Umożliwia to badanie relacji i związków jednego zbioru danych na drugie. Przykładowo, raport z aplikacji SleepOn można porównywać z odczytami z aktywności sportowej, ale też smart ciśnieniomierzy, czy wielu innych urządzeń zbierających informacje z naszego ciała. Możemy wtedy precyzyjniej wyciągać wnioski na temat jakości naszego snu oraz sytuacji, które mogły wpłynąć na nasz wypoczynek. Niestety nie mogłem sam tego przetestować, gdyż korzystam z telefonu z Androidem. Bardzo liczę na aktualizację pod Google Fit, gdzie mam już powiązanych kilka modułów mHealth.

Pierścień Sleepon Go2Sleep

Go2Sleep – podsumowanie

Czas teraz na podsumowanie kilkunastu dni testowania pierścienia Go2Sleep. Należy pochwalić prostotę użycia poraz czytelną aplikację. Dane Przejrzymy w postaci kilku oddzielnie prezentowanych wykresów. Momenty związane z bezdechem sennym są wyraźnie oznaczane na osi czasu i będą rodzajem ostrzeżenia, które w razie ewentualnych problemów najlepiej skonsultować ze specjalistą. W ten sposób wearable staje się nocnym strażnikiem, mogącym zdiagnozować pierwsze objawy zagrożeń, a wibracyjnie nawet wpływać na ciało. Dodam jeszcze raz, że nie taki pierścień to nie jest jeszcze zastępca lekarza i profesjonalnych urządzeń do badania snu. Może być jednak sygnalistą pierwszych symptomów, które wcześnie wykryte ułatwią leczenie lub lepsze (bardziej świadome i odpowiednie) traktowanie nocnej regeneracji.

W dłuższej perspektywie czasu raporty stają się ciekawsze, gdyż pokazują zmiany w jakości wypoczynku. Przez tagowanie aktywności możemy sprawdzić kiedy nasz sen jest lepszej, a kiedy gorszej jakości. Unikatowy format daje większą dokładność w analizach i nie powoduje dyskomfortu. Dane łatwo wyeksportować i przedstawić komu trzeba. W moim przypadku okazało się, że śpię bardzo dobrze, mam niewielkie niedobory godzinowe w śnie i bezdech pojawia się bardzo rzadko. Tak jest obecnie i mam nadzieję, że tak pozostanie, ale warto sprawdzać sytuację regularnie, gdyż nasz sen zależy od bardzo wielu zmiennych czynników. Stosowanie pierścienia Go2Sleep nie jest związane z dodatkowymi kosztami subskrypcyjnymi, więc nie podniesie nam kosztów użytkowania.

Pierścień Sleepon Go2Sleep

Developer potwierdził mi, że zestaw Go2Sleep ma być w pełni spolszczony, czyli oferować pełną polską instrukcję oraz zawartość aplikacji. Na plus jest także tryb ciemny w aplikacji, dzięki czemu odczyty można wieczorami podglądać bez niekorzystnego dla oczu efektu, który wpływa przecież potem na samo zasypianie. Zabrakło mi cyfrowego formatu raportu. Graficzny jest efektowny, ale wyniki przydałoby się eksportować także do jakiegoś dokumentu liczbowego. Pierścień do analizowania snu Go2Sleep możecie nabyć przez stronę sleepon.eu, gdzie wyceniany jest na 489 zł. Mam nadzieję, że wystarczająco dokładnie zbadałem urządzenie. Jeśli macie jednak jeszcze jakieś ważne pytania to zapraszam do komentowania.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *