Samsung Galaxy Z Flip – składany smartfon

11 Lut 2020

Seria Galaxy ma już ponad dekadę. Dziesięciolecie świętowano oryginalną konstrukcją w postaci Galaxy Fold, nad którą nie chce się pastwić. Uważam, że Samsung odważył się na ciekawy krok, a że składany ekran poległ w starciu z testerami (odklejali specjalną folię, przez co urządzenie miało problemy z wyświetlaczem). Koreańczycy obiecywali już wtedy, że opracowują kilka kolejnych modeli z giętkimi wyświetlaczami. Drugą propozycją składanego smartfona jest Galaxy Z Flip, czyli wariant mniejszy od Folda. Ma być bezpośrednim rywalem niedawno zaprezentowanej Motoroli RAZR. Flip to oczywista gwiazda wieczoru na Galaxy Unpacked. Pierwsze oficjalne demonstracje nastąpiły podczas gali wręczenia Oscarów, ale właściwa prezentacja to event 11 lutego.

Samsung Galaxy Z Flip – składany inaczej

Samsung opracowywał kilka składanych wariacji dla Androida. Pierwsza była spora. Galaxy Fold to bardziej hybryda składanego tabletu ze smartfonem. Otwartemu było bliżej do tabletu, natomiast w zamknięciu był smartfonem z własnym ekranem po drugiej stronie. Dwa razy grubszym od przeciętnego, ale bardziej kompaktowym. Najważniejsze, że dało się taki gadżet zmieścić do kieszeni. Galaxy Z Flip też ma dwa panele, ale ten na “pleckach” jest malusieńki. Ma służyć do wyświetlania prostych powiadomień, czyli ograniczyć męczenie mechanizmu. W formacie przypomina Motorolę RAZR. To w tej chwili bezpośredni konkurencji w bardzo niszowej sekcji.

Samsung Galaxy Z Flip

Galaxy Z Flip ma być wygodniejszy od Folda, bo zdecydowanie mniejszy. Giętki wyświetlacz umożliwił zastosowanie dawno już nie stosowanej konstrukcji typu flip-phone. Gabaryty otwartego smartfona będą porównywalne do pozostałych, a nawet nieco większe. Przekątna 6.7 cala już tak nie razi, bo w każdej chwili można ją złożyć na pół i schować do kieszeni lub torebki. To największa zaleta “składaków”. Ekran nowego Galaxy ma mieć rozdzielczość 1080 x 2636 i być otoczony nietypową ramką. Prawdopodobnie zbierającą impakt złożenia. Trzeba było jakoś zadbać o ochronę wyświetlacza i wyprzedzić nadgorliwych testerów 😉 Nie wygląda to specjalnie atrakcyjnie, ale bezramkowość ma robić wrażenie na “płaskich” smartfonach. Tutaj efektowne ma być zginanie telefonu w pół. Ciekawią mnie konkretne proporcje ekranu – są “kinowe”. Trzeba poczekać do wieczora. Grzbiet (osłonka mechanizmu) przypomina tą z Folda. Zachowano stylistykę w maskowaniu.

Ciekawostka: Z Flip jest promowany jako smartfon do selfie bez konieczności stosowania tripodów. Zgięty ekran można skierować w naszą stronę, by uchwycił nas w kadrze. Dolna część będzie służyła jako podstawka. Ma to się sprawdzić również podczas videorozmów. Łatwo wyobrazić sobie aktualizacje wielu aplikacji, by wykorzystać potencjał interfejsu (podziału ekranu w trybie przypominającym mini laptopa lub Nintendo DS.

Galaxy Z Flip – specyfikacje

Na zewnątrz Galaxy Z Flip jest nietypowy, ale w środku ma już standardowe, jak na flagowca, podzespoły. Urządzenie ma należeć do najwyższej półki, ale nie otrzyma najbardziej topowych parametrów. Zapewne z uwagi na zbijanie kosztów. Wnętrza nie są najświeższe, zwłaszcza w porównaniu do serii Galaxy S20, ale nadal są to bardzo dobre elementy. 7-nanometrowy Snapdragon 855+ to chip stosowany w wielu gamingowych smartfonach. Do tego grafika na Adreno 640 (700 MHz). Na pokładzie od razu Android 10 z nową nakładką One UI 2. Wyświetlacz główny to Foldable Dynamic AMOLED z giętkim środkiem. Na zewnątrz Super AMOLED 1.06 cala. Oba z trybem Always On. Ten lepiej sprawdzi się w tym mniejszym, choć w teorii możemy też Flipa nie zamykać (gdy nie jesteśmy do tego zmuszeni). Zawsze można trzymać otwarte urządzenie, jak normalny telefon.

Jeśli chodzi o pamięć to zastosowano układ 8 GB RAM plus 256 GB na dane. Nie udało się tu zaoferować slotu na karty pamięci. Być może dlatego aż taka przestrzeń na pliki. Warto dodać, że mamy tu do czynienia z UFS 3.0, czyli szybkim odczytem i zapisem. A jak z profilem? Otwarta konstrukcja ma 7.2 mm grubości. Zamknięta już 17.3 mm. Jest grubiej, ale pamiętajmy, że składamy sprzęt na pół. Zmniejszanie wymiarów kosztem grubości jest jak najbardziej do zaakceptowania. Nie ma co liczyć na port audio jack 3,5 mm. Są głośniczki stereo “Tuned by AKG”. Czytnik linii papilarnych zdecydowano się zainstalować na boku. Nie ma go w ekranie. Nie zabrakło kompletu łączności: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/ax z dual band, Bluetooth 5.0, GPS, czy NFC. USB-C 3.1 ma umożliwić szybkie ładowanie 15 W(9 W bezprzewodowo?). Bateria jest litowo-polimerowa i ma pojemność tylko 3300 mAh. Możliwe, że w takiej konstrukcji to i tak sporo.

Samsung Galaxy Z Flip

Galaxy Z Flip – aparaty fotograficzne

Sprawdźmy właściwości fotograficzne. Spodziewałem się, że pod względem możliwości aparaty nie będą tu topowe. Trzeba było uwzględnić składany format, czyli ograniczenia wynikające z nietypowej konstrukcji. Nie znaczy to jednak, że będzie słabo. Duet sensorów o niezłych parametrach ma wystarczyć do pstrykania dobrych zdjęć. Mamy tu dwa razy 12 megapikseli. Jedno z f/1.8 (szeroki kąt) i technologią Dual Pixel 1.4 µm, PDAF oraz optyczną stabilizacją obrazu (OIS). Drugi posiada f/2.2 do ujęć ultra wide. Jest też LEDowy flash i HDR. Video nagramy w jakości 4K w 60 fps i HDR10+. Z przodu kamerka 10 megapikseli z f.2.4, PDAF, HDR i nagrywanie filmów w 30 fps.

Samsung Galaxy Z Flip vs Motorola RAZR

Na koniec jeszcze małe porównanko Galaxy Z Flip z Motorolą RAZR. Myślę, że potencjalnych klientów może ciekawić, który z dwóch prezentuje się lepiej. Zastanawiam się, czy nie przygotować oddzielnego wpisu na ten temat. Próbowałem skontaktować się z Motorolą w sprawie możliwości dotknięcia RAZR, ale specjalnie im nie zależało. Flipa dopadnę pewnie jak Folda, tj. na wystawie w Samsung Store. Na teraz mogę jednak szybko porównać najważniejsze cechy obu jednostek. Mimo podobnego formatu różni je design. RAZR wygląda nieco ciekawiej i ma większy ekranik w zamkniętej formie. Gorzej z aparatami, bo tylko jeden główny, ale za to 16 mpx i z ToF. Galaxy nie szpeci wystającym dołem, co może mieć wpływ podczas codziennego użytkowania.

Motorola jest smuklejsza i to w obu formach. W tej otwartej nieznacznie. W zamkniętej o 3 milimetry, co może być już zauważalne. W praktyce nie będzie to robiło większej różnicy. Ekrany? Samsung jest większy, bo dysponuje 6.7 cala vs 6.2 w RAZR (AMOLED kontra POLED).  2636 x 1080 vs 2142 x 876. Motorola otrzymała Androida 9.0 Pie, ale z opcją aktualizacji do 10. Z Flip ma Android 10 prosto z pudełka. W Galaxy jest dwa razy więcej przestrzeni na dane. Wydajność koreańskiego modelu też będzie lepsza. Snapdragon 855+ z 8 GB RAM to lepiej iż Snapdragon 710 z 6 GB RAM. Pod względem wyboru opcji kolorystycznych wygrywa Samsung. Zaoferuje telefon w czerni, nietypowym fiolecie, a na wybranych rynkach także złotej wariacji. Motorola jest dostępna na razie tylko w czerni, ale już zapowiedziano wariant w połowie ze złotą barwą. W obu przypadkach mamy szybkie ładowanie 15W (3300 vs 2510 mAh, ale nie da się porównać czasu pracy z uwagi na inne chip). W Galaxy Z Flip jest opcjonalne Qi z indukcją 9W.

Na koniec najważniejsze, czyli cena. Tu deklasacja. Galaxy Z Flip wyceniono na 1380$ (ok 6600 zł), a Motorol RAZR kosztuje aż 1500$ (jest słabsza pod względem wydajności, a kosztuje 7299zł). Jeszcze inaczej ocenimy ceny patrząc na specyfikacje urządzeń. Samsung wygrywa, bo jest wydajniejszy i tańszy. Ja bym jeszcze zestawił oba telefony pod względem wytrzymałości mechanizmów. W obu przypadkach mowa o około 100 tysiącach powtórzeń, ale w sieci znalazłem niezależny test serwisu CNET, w którym Motorola padła po 27000 otwarć i zamknięć. Artykuł zakończę jeszcze informacją o specjalnej edycji telefonu Samsunga. Producent przygotował wariant Galaxy Z Flip Thom Browne Edition, w którym znajdziemy specjalne malowanie i wykończenie urządzenia. W pudełku będzie też stylistycznie dopasowany pasek do smartwatcha Galaxy Watch Active 2 oraz słuchawki Galaxy Buds+. Ile ten komplet ma kosztować?. Na pewno sporo. Prawdopodobnie ma to podkreślić wyjątkowość wyrobu, a znana marka modowa ma pomóc w promocji. Składany Flip ma być dostępny na początek w USA i Korei Południowej. Premiera 14 lutego. Ciekawe jak model będzie się sprzedawał. Galaxy Fold rozszedł się w ok. 400 tysiącach sztuk.

źródło: Samsung.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *