Samsung Charm – stylowy tracker fitness

15 Maj 2016

Na targach Mobile World Congress Samsung pokazał kilka prototypowych gadżetów. Trackery fitness z serii Charm pokazywały, że spróbują powalczyć o klientki, którym potrzebny jest tylko podstawowy zestaw analiz fitness, ale w stylowym wydaniu. Właśnie w tej sekcji dzieje się obecnie najwięcej. Niedrogie, ale dobrze wyglądające bransoletki schodzą jak ciepłe bułeczki. Charm ma być bezpośrednią propozycją dyskretnego trackera w niedrogim wydaniu.

Samsung Charm

Samsung wyprodukował sporo smartwatchy, ale urządzeń fitness nie ma zbyt wielu. Nie liczę wbudowanych opcji w smart zegarki. Chodzi mi o stricte sportowe modele. Wydaje się, że kolekcja będzie się rozszerzać (sądząc po przeciekach na temat Gear Fit 2). W rodzinie ubieralnych urządzeń koreańskiego giganta będzie większa różnorodność, a Charm zainteresuje konkretną grupę klientów (niemałą!). Wydaje mi się, że to pewnego rodzaju odpowiedź na Mi Band od Xiaomi, które sprzedało się w ogromnej liczbie sztuk.

Najnowszy Charm wprowadzono na razie na wybranych rynkach (koreańskim, francuskim i rosyjskim). Dlaczego akurat na tych? Może to po prostu początek (na polskiej stronie też znalazłem info o Charm). Charm to typowy, niedrogi model trackera aktywności, wyposażony we wszystkie podstawy. Zlicza kroki, kalorie, dystans i pewnie wypoczynek, a dioda LED przekazuje info na temat powiadomień ze sparowanego smartfona. Standard. Brak ekranu to 14 dni działania na jednym ładowaniu. Raczej do codziennego zbierania danych na temat ruchu, niż dokładniejszych analiz.

Samsung Charm App

Współpraca z S Health pozwoli jednak na nieco ciekawsze odczyty statystyk. Niby prosty moduł ze standardowymi czujnikami, ale właśnie software da mu nieco więcej niż bezpośredni rywale. Nie mówię, że będzie to jakiś konkret, ale pod wieloma, podstawowymi względami da radę. Stylistyka niezła, choć to co widziałem na targach MBC w Barcelonie wydawało się bardziej stylowe. Samsung obiecuje jednak kilka opcji kolorystycznych i pewnie jakiś rodzaj personalizacji. Podejrzewam, że kiedyś opcji przybędzie. Musi, jeśli Samsung chce przyciągać panie personalizowaniem.

źródło: Samsung

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *