Najlepsze smartwatche na rynku (2017)

3 Lut 2017

Najlepsze smartwatche na rynku w 2017 roku

Niedawno przygotowałem na blogu artykuł o rynku smart zegarków i jego fazie przejściowej w 2016 roku. Mamy już 2017 i wraz z targami CES w Las Vegas widać, że kolejne generacje oraz nowe wyroby potwierdzają moje przypuszczenia o dużo ciekawszym okresie. Przypomnę, że pod koniec zeszłego roku wprowadzono do sprzedaży najnowsze modele Apple i Samsunga, a na początku tego system Android Wear 2.0 (luty) wraz z kolejnymi wyrobami pracującymi na tej platformie. Do tego dochodzą rywalizujący z nimi konkurenci. Lista jest efektowniejsza, więc warto przyjrzeć się propozycjom.

Przygotowałem zestawienie najciekawszych smartwatchy i spróbowałem krótko je porównać (a raczej wyszczególnić ich wartościowe cechy i funkcje). Przedstawiam listę najlepszych inteligentnych zegarków na 2017 rok. Bazę będę z czasem poszerzał, gdyż przed nami Baselworld 2017 i sporo nowych zapowiedzi. Kolejność gadżetów całkowicie przypadkowa.


Apple Watch series 2

1. Apple Watch series 2

Zaczynam od smartwatcha z Cupertino, ponieważ jest liderem sprzedaży takich zegarków (choć nie liderem samego wearable) Apple Watch series 2 to druga generacja urządzenia z odpowiednimi ulepszeniami. Apple Watch to przede wszystkim smart zegarek, a więc urządzenie z bogatym sklepikiem z aplikacjami, powiadomieniami i zdalną obsługą iPhone’a (i tylko jego…). Producent proponuje bardzo wiele odmian wykończeń i pasków, pozwalając na personalizację gadżetu. GPS oraz wodoszczelność gwarantują odpowiednią współpracę ze sportowymi opcjami (mocno postawiono na health & fitness) . Jest nawet sportowa odmiana w wersji Apple Watch series 2 Nike+ Edition. Jest oferowany w dwóch wielkościach, więc lepiej dopasujemy go do nadgarstka. Apple zaprojektowało warianty specjalnie dla pań, przyciągając w ten sposób damskie grono klientów. Jako jeden z nielicznych posiada prostokątny wyświetlacz. Dotykowy panel wspomagany jest obrotowym Digital Crown na boku koperty, ułatwiając korzystanie z funkcji. Dużo sprzedanych sztuk przyciąga producentów akcesoriów, którzy zaproponowali już sporo dodatków.

Wyróżniki: aplikacje, sportowe opcje (w tym tryb do pływania i GPS), personalizacja, asystentka Siri, damskie odmiany

Kompatybilność: iOS

Najlepszy dla: posiadacza iPhone’a. Odmiana Nike+ Edition dla sportowca

Wady: działa tylko z iPhonem, mała liczba tarczek

Cena: od 269$


Samsung Gear S3

2. Samsung Gear S3

Samsung Gear S3 to ulepszona generacja udanego, okrągłego modelu Gear S2. Koreańskiej marce udało się poprawić największe wady poprzednika. Ekranik smartwatcha urósł, system Tizen poszerzył funkcjonalność, a i stylistyka jest ciekawsza. Przygotowano dwie odmiany: Frontier i Classic. Ta pierwsza jest kierowana do aktywnych (poszerzając zakres odczytów i wzmacniając obudowę – hybryda trackera fitness i smart zegarka). Ta druga z kolei bardziej elegancka. Tym razem łatwiej wymienić paski, jest ich więcej, więc i personalizacja szersza. Wciąż najfajniejszą opcją jest obrotowy pierścień i dostosowany do niego interfejs, które ułatwiają korzystanie z zegarka (można nim też  zdalnie regulować ustawienia urządzeń w Internecie Rzeczy, np. temperaturę w smart domu). Cechą szczególną Gear S3 jest wydajny akumulatorek. Jedno ładowanie obiecuje 3-4 dni funkcjonowania. Zegarek najlepiej współpracuje ze smartfonami Galaxy od Samsunga, ale nieźle też z innymi Androidami. Najgorzej jest tu wobec iOS, ale wszelkie podstawy z iPhonem współpracują. System Tizen oferuje też sporo różnorodnych tarczek.

Wyróżniki: aplikacje, obrotowy pierścień (interfejs), sportowe opcje z dodatkowymi sensorami i GPS, wodoszczelność, personalizacja, 3-4 dni działania, spora baza tarczek

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: posiadacza smartfona Galaxy, odmiana Gear S3 Frontier dla aktywnych

Wady: troszkę sporawy, za mało aplikacji

Cena: 0d 349$


Casio WSD-F20

3. Casio WSD-F20

Casio współpracuje z Google już drugi rok. Nowa generacja smartwatcha z Android Wear to spore poprawki. Przede wszystkim wbudowano moduł GPS, bez którego pierwsza wersja wiele traciła, zwłaszcza, że urządzenie kierowane było do aktywnych. Casio WSD-F20 to wyspecjalizowany wariant dla podróżników. Jest odpowiednio wzmocniony, wodoszczelny i uzbrojony w sporo sensorów. Pozwalają na ocenę lokalnej sytuacji pogodowej (wraz z danymi z Internetu). Ekran wyświetla kolorowe mapy (również offline) i nawigację dla globetrottera. Podwójna “warstwa” na wyświetlaczu oszczędzi energię (ważne w terenie). Zegarek ma przy tym większość funkcji, które oferuje Android Wear. Właśnie ta platforma umożliwia mu instalację dodatkowych aplikacji. Producent dostosował dzięki temu opcje tarczek z widgetami potrzebnymi w trakcie wypraw. Dotykowy panel jest wspomagany aż trzema przyciskami na kopercie. Model ma być dostępny dopiero w kwietniu.

Wyróżniki: dużo aplikacji, Android Wear 2.0, funkcje dla podróżników (z GPS), wzmocniona koperta i wodoszczelność, 3 przyciski, podwójna “warstwa” ekranu (kolor i mono), bogata baza tarczek

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: podróżnika

Wady: troszkę sporawy, trudno dostępny w Polsce (na podstawie pierwszej generacji)

Cena: 500$


Polar M600

4. Polar M600

Polar w zeszłym roku przygotował swój pierwszy smartwatch na Android Wear, czyli hybrydę swoich sportowych możliwości z inteligentnym wariantem. Odważny krok i moim zdaniem bardzo rozsądny. Rodzina Polarów została poszerzona o kolejną opcję, której szuka już całkiem spora grupa klientów. Polar M600 posiada funkcje smartwatcha z Android Wear, a przy tym dostęp do sportowej platformy Polar Flow. Mamy na nadgarstku trenera aktywności, ale i możliwości inteligentnych funkcji oraz instalacji dodatkowych aplikacji. Zwiększa to elastyczność gadżetu, dając użytkownikom więcej funkcji. Producent postawił na fitness, co podkreślił designem. Wewnątrz jest wszystko co potrzebne do treningu (także GPS). Możemy dostosować widok ekranu i monitorować sporo parametrów. Niedawno na moim blogu testowałem zegarek Polar M600, więc zapraszam do osobnego artykułu.

Wyróżniki: sportowy charakter (+ GPS), dużo dodatkowych aplikacji fitness, Android Wear 2.0, platforma Polar Flow, wodoszczelność, smart coaching, bogata baza tarczek (choć do prostokątnego ekranu)

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: sportowca

Wady: troszkę grubawy, tylko sportowy design

Cena: 349€


Asus ZenWatch 3

5. Asus ZenWatch 3

Asus zaktualizował smartwatche o okrągły wariant, który jest dla wielu klientów o wiele bardziej atrakcyjny. Asus ZenWatch 3 poszedł w kierunku trendów i wyszło mu to naprawdę na dobre. Trzecia generacja konkuruje eleganckim designem i można śmiało stwierdzić, że stylistyka jest jedną z bardziej udanych na rynku. Śmiem nawet twierdzić, że kopertę zaprojektowano perfekcyjnie. Producent cały czas trzyma się systemu Android Wear, a najnowsza edycja poprawiła też osiągi. W środku najnowsze podzespoły. Zegarek jest wydajny, a przy okazji wyposażono go w ostry ekranik w technologii AMOLED (1.4 cala w rozdzielczości 400 x 400). Jest to przy okazji jeden z bardziej przystępnych cenowo smart zegarków. Prawdopodobnie stąd brak czytnika pracy serca, który jest dziś w smartwatchach pewnym standardem. Mimo wszystko, ZenWatch 3 też sprawdzi się jako tracker aktywności (ale bez tętna). Smartwatch ma format unisex, a dobranie wykończenia podkreśli odmianę (damską lub męską).

Wyróżniki: jeden z tańszych, Android Wear 2.0, elegancka stylistyka (+ personalizacja), trzy przyciski, kolekcja świetnie dopasowanych tarczek, wodoszczelność, wbudowany tracker fitness, szybkie ładowanie

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: klientów ceniących sobie styl (bardziej damski)

Wady: brak czytnika tętna

Cena: 229$


Ticwatch 2

6. Ticwatch 2

Postarałem się, aby w zestawieniu pojawił się też chiński model smartwatcha, zwłaszcza, że posiada globalną odmianę i nie ogranicza się tylko do azjatyckiego rynku. Powinienem pewnie napomknąć też o Huawei Watchu, ale ten szykuje drugą generację, więc w odpowiednim czasie o nim dopiszę. Teraz zajmę się jednak Ticwatchem 2. Inteligentny zegarek o tyle fajny, że elegancki i przygotowywane we współpracy z Google (Mobvoi zostało nawet przez tego giganta wykupione). System operacyjny Ticwatch 4.0 umożliwia wejście w tryb kompatybilności z apkami na Android Wear, a to jego ogromna zaleta. Zegarek jest smukły, z minimalnym designem oraz ostrym wyświetlaczem OLED (1.4 cala z 400 x 400). Wyróżnia go boczny, dotykowy panel, pozwalający na przesuwanie treści na ekraniku. Pewnego rodzaju rywal dla pierścienia w Gear S3. Ticwatch 2 jest kompatybilny z Android oraz iOS, ale z tym drugim w sposób ograniczony. Nie zabrakło w nim też funkcji sportowych, które można zintegrować z agregatem zdrowia Google Fit (jak w zegarkach z Android Wear).

Wyróżniki: przystępny cenowo, przyjemny design, boczny panel sterowania, tracker fitness (tętno i GPS), spora personalizacja

Kompatybilność: iOS (ograniczony), Android

Najlepszy dla: klienta z mniejszym budżetem

Wady: trochę słabo responsywny boczny panel

Cena: 199$


Alcatel MoveTime WiFi Watch będzie dostępny w kilku opcjach stylistycznych.

7. Alcatel Move Time WiFi

Alcatel nie łączył sił z żadnym gigantem. Smartwatche robi po swojemu. Najnowsza rodzinka modeli z serii Move jest o wiele ciekawsza od pierwszej generacji. Kilka wariantów daje większy wybór możliwości, trafiając do szerszego grona klientów. Odmiana Alcatel Move Time WiFi bardzo wiernie imituje tradycyjny zegarek, choć ma wyświetlacz zamiast cyferblatu. 22 mm złącza umożliwią wymianę dowolnych pasków, co oznacza, że nie będzie już portu USB w końcówce – jak w poprzednim OneTouch Watch. Pośród funkcji wszystkie znane elementy: powiadomienia, analiza treningu, zdalna obsługa smartfona. Firma postawiła na przystępną ceną, ale z ostrym wyświetlaczem i czujnikiem tętna.

Wyróżniki: personalizacja wykończenia i dobór pasków, niska cena, atrakcyjny wygląd

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: klienta z mniejszym budżetem

Wady: mało aplikacji i tarczek (własny system)

Cena: 150$


Michael Kors Access Bradshaw

8. Michael Kors Access

Smartwatchami zainteresowały się też marki związane z modą. Michael Kors postawił na zegari z Android Wear i zaproponował dwie odmiany, które otrzymały spore opcje personalizacji. Producent postawił na stylistykę. Michael Kors Access Bradshaw i Dylan to smart zegarki z najbogatszą linią wykończeń i pasków. Wariant z bransoletą ma aż 8 różnych kolorów. Mają być modne i eleganckie, ale przy tym z dostępem do inteligentnych funkcji systemu Android Wear. Obie edycje mają różne wielkości koperty. Oferują ten sam zestaw smart funkcji. Trackerowi aktywności brakuje czytnika tętna.

Wyróżniki: ogromna personalizacja, Android Wear 2.0, bogata baza tarczek + dodatkowa kolekcja (z opcją szybkiej zmiany dwóch ulubionych), jakość wykończenia

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: w zdecydowanej większości kolekcji dla kobiety

Wady: brak czytnika tętna, jeden z droższych

Cena: od 350$


New Balance RunIQ

9. New Balance RunIQ

Bezpośrednim rywalem dla opisanego wyżej Polar M600 jest smartwatch New Balance RunIQ. Odróżnia się od rywala stylistyką. Jest okrągły, co może mieć przy wyborze spore znaczenie. Amerykański gigant skupił się na biegaczach, ale zastosował tą samą strategię do Polar, czyli połączył sportowy zegarek z platformą Android Wear. Dzięki temu powstała hybryda ze sportowymi właściwościami oraz elastycznym systemem operacyjnym. Stylistyka jest typowo sportowa i od razu widać sportowy charakter. RunIQ nie próbował bawić się w łączenie klasycznego designu z wbudowanymi czujnikami fitness, jak robią niektórzy producenci smart zegarków. Design od razu zdradza czym jest gadżet. Wewnątrz oczywiście wszelkie czujniki fitness oraz czytnik tętna wraz z GPS. Funkcje fintess nie są tu tak bogate jak w Polar M600. Zegarek pod wieloma względami przypomina zeszłoroczną, sportową odmianę Moto 360 Sport.

Wyróżniki: sportowa hybryda, Android Wear 2.0, GPS, wodoszczelność, współpraca ze specjalnymi słuchawkami PaceIQ, trzy przyciski, bogata baza tarczek

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: biegacza

Wady: raczej casualowy

Cena: 3o0$


Misfit Vapor

10. Misfit Vapor

Marka Misfit została wykupiona przez Fossil Group, ale na szczęście kolejne wyroby stale powstają. Początkowo stawiano na proste trackery, ale od zeszłego roku strategię nieco zmieniono. Powstał hybrydowy Phase, ale ciekawiej prezentuje się pełen smartwatch – Misfit Vapor. To konkurent dla wszystkich tutajszych smartwatchy. Ma podobne właściwości, choć pod względem aplikacji będzie mu trudniej dorównać. Większość cech jednak jest. Kolorowy, okrągły wyświetlacz, przyjemny interfejs, wbudowany tracker aktywności z GPS, powiadomienia, odtwarzacz muzyczny itp. Do tego elegancko wykończona koperta ze specjalną ramką reagującą na kontakt (do wygodniejszej nawigacji). Smartwatch dopiero zmierza na rynek, a został zaprezentowany na początku stycznia na targach CES 2017.

Wyróżniki: własny system operacyjny, komplet funkcji fitness (z GPS i tętnem), przystępna cena, dotykowa ramka

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: aktywnych

Wady: brak wsparcia aplikacjami, trochę krótka praca baterii

Cena: 2o0$


Garmin Fenix 5

11. Garmin Fenix 5

Garmin dostarcza kolejne generacje sportowych zegarków, ale powoli integruje je ze smart funkcjami. To pozwala określać je odmianami smartwatcha. Ostatnie propozycje to cała rodzina Fenixów 5. Wciąż są to głównie urządzenia do monitorowania aktywności, ale już bardziej konkurencyjne do inteligentnych wariantów od konkurentów (które z kolei wzmacniają sportową stronę). Fenixy to multisportowe urządzenia, ale z dawką smart opcji, m.in. powiadomień, dobierania widgetów, a nawet tarczek (Face-It). Są też aplikacje. Baza tych dodatków stale wzrasta w bazie Connect IQ, a kompatybilna jest z nimi coraz większ liczba modeli Garminów. Kolekcja trzech modeli ma też bogatą ofertę personalizacji (dobierania wykończeń).

Wyróżniki: multisportowy zegarek, smart funkcje, trzy edycje + personalizacja, sportowa platforma Garmin, sklepik Connect IQ

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: sportowców i aktywnej turystyki

Wady: stosunkowo drogi

Cena: od 600€


Nixon Mission

12. Nixon Mission

Android Wear jest o tyle fajną platformą, że przygotować smartwatch może każda marka. To sprawia, że z Google współpracuje coraz więcej partnerów, a system się popularyzuje (identyczne podejście jak ze smartfonowym Androidem). Nixon też postanowił skorzystać z takiej opcji i przygotował własny inteligentny zegarek. Nixon Mission to kolejna sportowa propozycja, ale jeszcze bardziej wyspecjalizowana. Model kierowany jest do naprawdę aktywnych ruchowo. Wzmocniona konstrukcja, wodoszczelność i sporo czujników przydadzą się w wielu dyscyplinach. Możemy wykorzystać smartwatch do normalnej analizy treningu fitness, ale dodatkowe aplikacje zainteresują surferów (jest nawet mikrofonik odporny na wodę) oraz amatorów sportów zimowych. Ciekawie wygląda konfigurator ramek, a więc opcja personalizowania wyglądu. Są praktycznie wszystkie funkcje systemu Android Wear, a to pozwala na wgrywanie kolejnych aplikacji. Nixon przygotował własne, np. TraceSnow pozwalający na śledzenie zimowych zjazdów (czasu przejazdu, spalonych kalorii, różnicy wzniesień, dystandu, czy prędkości). Podobne parametry otrzymamy na fali.

Wyróżniki: multisportowy zegarek z GPS, Android Wear 2.0, wzmocniona koperta (zanurzenie nawet do 100 metrów), bogata baza tarczek

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: sportowców (m.in. surferów i narciarzy)

Wady: trochę zbyt muskularny, czytelność ekranu nie jest doskonała w truniejszych warunkach

Cena: 400$


Fossil Q Marshal i Q Wander

13. Fossil Q Marshal i Q Wander

Fossil wszedł na rynek wearable z rozmachem. Kupił Misfit i obiecał wprowadzić w 2016 roku na rynek ponad 100 różnych modeli ubieralnych urządzeń. Słowa dotrzymał, a pośród najciekawszych wariantów były zegarki z serii Q. Pierwszy był Q Founder, ale dopiero Q Marshal i Q Wander okazały się efektowniejsze. Wszystkie trzy są zresztą wyposażone w Android Wear i wszystkie skupiają się na wyglądzie, dając jednak podstawy ze smartwatchowych funkcji od Google. Znajdziemy tu większość smart opcji, ale zabrakło czytnika tętna. Inteligentne zegarki Fossila są atrakcyjne cenowo. Szkoda, że mają odcięty dół okrągłego wyświetlacza, bo troszkę to razi. Mnogością opcji personalizacji nadrobi niedoskonałośc ekranu. Jedne z bardziej stylowy smartwatchy na rynku. Znajdziemy odmiany z bransoletami i skórzanymi paskami.

Wyróżniki: elegancki premium design (z damską odmianą), Android Wear 2.0, szeroka personalizacja, bogata baza tarczek

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: 

Wady: brak czytnika tętna, odcięty dół okrągłego ekranu

Cena: od 249$


 Withings Activite Steel HR

14. Withings Activité Steel HR

W całym zestawieniu unikałem przedstawiania zegarków hybrydowych, ponieważ to już zupełnie inna sekcja inteligentnych modeli. Postanowiłem jednak uwzględnić wariant Withins Activité Steel HR, ponieważ posiada pod analogowym cyferblatem również niewielki ekranik do powiadomień. Ma o wiele mniejszą funkcjonalność od pełnego smartwatcha, ale jest bardziej stylowy (tradycyjny). Prezentowane są tam notyfikacje oraz odczyty aktywności z wbudowanych czujników fitness (jest czytnik pracy serca).

Wyróżniki: hybrydowy cyferblat, klasyczny wygląd, bardzo długa praca na baterii, analogowy tracker z czytnikiem tętna

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: konserwatywnych klientów

Wady: ograniczone powiadomienia

Cena: 190€


Moto 360 2

15. Moto 360 i Moto 360 Sport

Motorola zapowiedziała, że ich ostatnie smartwatche są na tyle aktualne, że na razie nie zamierza aktualizować swojej kolekcji (prawdopodobnie związane to było z opóźnieniami update’u Android Wear 2.0). W związku z tym w tym zestawieniu zegarki Moto 360 drugiej generacji i Moto 360 Sport będą jednymi z najstarszych propozycji. Nie znaczy to, że będą gorsze. Motorola jako jeden z nielicznych producentów oferuje swoje smartwatche w różnych wielkościach kopert. Z kolei sportowy wariant był swego czasu jednym z nielicznych. Normalna edycja zegarka stawiała na personalizację (dając klientom mnóstwo opcji dobierania wykończeń – m.in. damskie elementy). Moto 360 Sport miało już mnieszy wybór (tylko kolory sylikonowych pasków), ale oferowało wygodniejszy format (oraz GPS).

Wyróżniki: Android Wear 2.0, szeroka personalizacja, bogata baza tarczek, sportowa odmiana, wariant dla kobiet (mniejsza koperta), niższa cena z uwagi na starszą generację

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: mniejszy model dla kobiety, Moto 360 Sport dla aktywnych

Wady: starsza generacja

Cena: od 249$


Pebble 2

16. Pebble 2

Pebble praktycznie zniknął z rynku po tym jak wykupił go Fitbit. Firma sportowa obiecuje wprowadzenia własnego smartwatcha i pewnie wykorzysta rozwiązania i know how Pebble, ale zanim do tego dojdzie, jedynym modelem, który pozostał na rynku jest Pebble 2 (zdążył się pojawić zanim anulowano bardziej zaawansowane odmiany Time 2). Wewnątrz znajdziemy czujniki aktywności, na ekraniku odczytamy powiadomienia ze smartfona (obsłużymy go też zdalnie), no i zainstalujemy mnóstwo aplikacji oraz tarczek. Typowy smartwatch, ale w mniej typowej formie (paradoksalnie to właśnie Pebble wykreował smart zegarki w takiej formie jaką znamy).

Wyróżniki: e-papierowy wyświetlacz, geekowski format, sporo aplikacji oraz tarczek, wbudowany tracker aktywności, niska cena, ponad tygodniowy czas pracy na jednym ładowaniu, spora personalizacja (jeśli jeszcze dostępna)

Kompatybilność: iOS, Android

Najlepszy dla: geeka

Wady: niepewne wsparcie po wykupieniu przez Fitbit, niewielki ekranik, brak dotykowego interfejsu

Cena: 130$ (może wzrosnąć z powodu ograniczonej serii – uzyskując wartość kolekcjonerską)


W zestawieniu celowo pominąłem modele Huawei Watch i Tag Heuer Connected – niebawem pojawią się następcy na 2017 rok, więc dodam o nich informacje w odpowiednim czasie. Zapowiedziano też zegarki LG Watch Sport i Watch Style, ZTE, a swój model przedstawi nawet sam Swarovski (do tej pory jedynie dekorujący limitowane edycji). Również Google ma w planach duet własnym urządzeń. Zbliża się też premiera modułowego Blocks. Fitbit zapowiedział własny smartwatch (po przejęciu smart zegarków Vector i Pebble).

Wszystkie Android Wear porównuję w oddzielnym artykule. Nie prezentowałem zegarów hybrydowych (o nich wpis będzie oddzielny). Wcześniej przygotowałem też listę modeli zegarków z GPS. Polecam też artykuł na temat wyboru damskich smartwatchy. Sprawdź również jakie są rodzaje inteligentnych zegarków.

Pod koniec lutego startują targi Mobile World Congress w Barcelonie, a w marcu Baselworld – na tych wydarzeniach należy spodziewać się kolejnych modeli smartwatchów.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Comments (22)

    1. Jestem tego samego zdania co TY, nie trzeba mieć nie wiadomo jakiego budźetu żeby mieć np. smartwatcha ja kupiłem swojego za niecałe 6 stówek tutaj i niczym nie odbiega od tych od samsunga czy innych flagowcow jak porównywałem posiada te same funkcje i działa tak samo, więc po co przepłacać za logo ? Kompletny bezsens i marnowanie kasy, ale nie ma się co dziwić taki jest marketing żeby naganiać sprzedaż nikt nie napiszę o fajnych i przystępnych cenowo zegarkach bo liczy się marka …

      1. Pewnie, że tak nie każdy patrzy na markę, czasem warto zwrócić uwagę na inne marki mniej znane bo okazuję się, że są nawet lepsze i nie przepłaca się sam mam juz trzy zegarki stąd i nie narzekam, wszystko płynnie chodzi, kompatybilne ze wszystkimi urządzeniami, intuicyjne menu czego chcieć więcej.

  1. dosc drogi sprzet, pytanie czy cena jest rowna funcjonalnosci. Co sadzicie o lg watch urbane? Na [link usunięty przez moderację] jest w dobrej cenie, a ogolnie dosc ciezko go dostac. W Waszym rankingu go nie ma wiec, czy moge prosic o opinie?

  2. Z opisu Casio: Podwójna warstwa na wyświetlaczu oszczędzi energię (ważne w terenie).

    Można prosić o przetłumaczenie na język polski?

  3. A co sadzicie o troche starszym modelu – samsungu gear s3? Przykul moja uwage na bestcenie ostatnio, ale nie znalazlem rzetelnych opinii… Moge na Was liczyc?

    1. S3 to wciąż aktualny flagowiec (Gear Sport to tylko jego modyfikacja), więc spokojnie zaliczyłbym go do topu. “Liczyć na Was” – masz na myśli czytelników bloga?

    1. SmartWatch 3 to dosyć starawy smart zegarek, ale jeszcze gdzieś w sklepach powinien być dostępny. Zastanawiam się, czy nie lepiej kupić coś nowszego (bardziej przyszłościowego).

  4. Garmin fenix 5 drogi? No to pojechaliście po całości. Zakładam, że nie wiecie co ten kombajn potrafi.
    Jako smartwatch także, po niedawnej aktualizacji oprogramowania komunikuje się z dowolną aplikacją zainstalowaną w smartfonie.
    O funkcjach sportowych nie piszę, bo to byłby nokaut dla wymienionej tutaj “konkurencji”.
    Wspomnę tylko, że już w tak podstawowej konkurencji jaką jest bateria fenix nokautuje konkurencję.
    Bateria trzyma 2 tygodnie – bez wygaszania ekranu, w ciągłym trybie smatrwatch, z ciągłą rejestracją (nie raz na 1min!) parametrów ja tętno, temperatura, ciśnienie, wysokości; ciągłą pracą kompasu, akcelerometru itd. No i przt 2-3 treningach tygodniowo z właczonym GPS.
    A Samsung Gear chwali się, że bateria trzyma 3-4 dni (i to przy wygaszaniu ekranu).

    1. Jeśli już to “pojechałeś”, nie “pojechaliście” 😉
      Oceniam smartwatche, a nie wyłącznie sportowe funkcje. Fenix wiele potrafi (głównie pod względem funkcji fitness), ale pod względem smart jest na końcu tego zestawienia. Porównując cenowo jest jednym z droższych (jeszcze raz podkreślę – smart zegarków) modeli.
      Apropos najnowszej aktualizacji (muszę ją jeszcze sprawdzić). Artykuł był przygotowywany o wiele wcześniej niż update.

      1. Dobrze, to czego konkretnie nie potrafi? Jestem użytkownikiem, który docenia funkcje smartwatch tego kombajmu – chętnie odpowiem na każde pytanie. Przyznam, że zegarek kupiłem pod treningi a funkcja smart był dodatkiem – który miło mnie zaskoczył pod względem funkcjonalności. Garmin poszedł zupełnie inną drogą (niż android) i moim zdaniem sporo na tym zyskuje. Obecnie można komunikować się z KAŻDĄ zainstalowaną na smartfonie aplikacją. Przed aktualizacją garmin connect wcale nie było dużo gorzej. Obsługa połączeń, poczty, smsów, powiadomień twitter itd, sterowanie muzyką…to działało od zawsze, teraz jest jeszcze lepiej.
        Pisanie, że wiele potrafi “pod względem funkcji fitness” też nie jest prawdą – funkcje fitness to ma wymieniona konkurencja. (np skoki spadochronem do celu albo triathlon to raczej nie jest fitness) Fenix 5 to jest wół roboczy do zaawansowanego treningu i w tym aspekcie żaden z wymienionych smartwatchy nie dorasta mu do pięt. I to stąd bierze się jego cena. Bierze się też z jakości wykonania, z bardzo przemyślanego wykonania, z zastosowanych technologii (choćby niewymagający podświetlenia czytelny wyświetlacz prawie do zmroku) i mnogości czujników a także oprogramowania.
        Skoro rozpływasz się nad wodoszczelnością innych – to warto też wspomnieć, że fenix zapewnia w standardzie 100m. Warto też wspomnieć, że oprócz Gps obsługuje Glonass. Obsługuje też standard czujników ANT+ o którym inni mogą pomarzyć.
        Tak czy siak, czekam na info jakich to funkcji smartwatcha garmin nie obsługuje i z chęcią sprostuję 🙂

        ps. za mało tapetek?
        Błąd, co prawda seryjnych jest 8 (w dosyć swobodnie konfigurowalnych wariantach) ale można tworzyć własne jak również wczytywać zdjęcia.

        1. Zacznijmy od tego, że nad niczym się nie rozpływam (to celowa gra słów przy wodoszczelności? 😛 ) Nie staram się żadnego modelu faworyzować, ani żadnego deprecjonować. W ogóle obecność Fenixa w tym zestawieniu to już zwrócenie na niego uwagi.
          Czego brakuje mi się w Garminie? Od strony fit (fitness/sport/health – jak zwał tak zwał) nie ma opcji korelacji danych z agregatami zdrowia (Google Fit np.). Apple ma swoją apkę Zdrowie. Można łączyć dane z wielu różnych urządzeń i tworzyć własne, personalizowane zależności (nie wiem, może Garmin ma taką opcję – chętnie ją poznam). Google Fit ma tę zaletę, że partnerzy chętnie do niego dołączają.
          Jesli chodzi o aplikacje to fakt, jest taka opcja, ale czy nie mówimy tu o komunikacji z aplikacjami, ale smartfonowymi? Mówisz pewnie o integracji z bazami serwisów sportowych (i innych).
          Smartwatche stawiają dziś na pełną niezależność. Instalowanie aplikacji bezpośrednio na zegarku. Aplikacji, które możesz wgrać ze sklepiku podobnego do tego na telefonach (nie tylko garstki i to raczej sportowych propozycji w Connect IQ). Czy Fenix pozwala już na niezależne sterowanie muzą w zegarku (bez parowania z telefonem). Myślę, że pewnie tryb offline w końcu Garmin dodał. Czy jeszcze nie? Tu serio pytam, bo nie wiem. O streamingu nawet nie mówię, bo o GSM w zegarkach wolę nie pisać (to regionalne opcje).
          Mobilne płatności. Niby Garmin Pay jest, ale czy już w Fenixach?
          I teraz. Jeśli porównywać wszystkie wymienione modele to Garmin pod względami smart wyraźnie przegrywa, natomiast miażdży w aspektach sportowych. Jak już wyżej wspomniałem, włączyłem go do walki, bo uważam, że ma w sobie podstawy (wystarczające) inteligentnych rywali, ale nie jest moim zdaniem smartwatchem z prawdziwego zdarzenia (smartwatchem podkreślam, nie zegarkiem sportowym z dodatkami smart). Lepiej pod tym względem wyglądają nowe Fitbity Ionic i Versa.
          Innymi słowy: Garmin to sportowy zegarek próbujący być smartwatchem w minimalnym stopniu. I odwrotnie. Rywale z tego zestawienia to przede wszystkim smartwatche próbujące dodać funkcje sportowe. Jestem pewien, że Garmin widzi zagrożenie i w następnych generacjach będzie usprawniał funkcje smart, zachowując super ofertę po względem sportowym.
          PS. Tapetki to akurat najmniejszy problem, ale przyjrzyj się bazie propozycji ze sklepiku dla Gearów i Android Wear (wear OS) i dalej nie ma co porównywać, nawet jeśli jest jakiś kreator. Pod tym względem nawet nie będę wchodził w dyskusję, bo jest przepaść. Wydaje mi się w ogóle, że już samo wyjaśnienie mojego rozumowania w ocenie zegarków rozwiewa wątpliwości na temat porównania. Mimo wszystko dzięki za komentarze. Na siłę nie będę szukał kolejnych smart funkcji, których Garmin nie ma, ale to jakbym je tu wypisał to i tak nie mają znaczenia, bo nieco inni klienci kupują smartwatche, a nieco inni sportowe Garminy.
          I teraz jak porównamy ceny to dla przeciętnego użytkownika ta garminowska wyda się wysoka (oceniając od strony smart). Jeśli oceniać koszty od strony zalet sportowych to cenowo jest nieźle.

          1. Matko z Córką!
            Przeczytałem, co potrafi google fit i załamałem się – faktycznie to jest klasyczny fit, nic ponad to 🙂

            A poniżej ciekawostka (apropo “niezależności smartwatchy”)
            “Czy Fit zużywa baterię?
            Jeśli bateria szybko się wyczerpuje, możesz wyłączyć w aplikacji Fit wykrywanie aktywności, gdy akurat nie ćwiczysz.
            Aby wydłużyć czas pracy na baterii, możesz:
            Wyłączyć Wi-Fi
            Zmniejszyć jasność ekranu
            Zamknąć inne aplikacje pracujące w tle, które mogą zużywać baterię
            Usunąć nieużywane aplikacje”

          2. Garmin widzi zagrożenie i dlatego wprowadził Connect IQ 😉
            Myślę, że na siłę bronisz Fenixa i przyznam, że jako najzwyklejszy “smart” zegarek się na pewno pod wieloma względami sprawdzi, ale ja cały czas mówię o klientach, którzy szukają czegoś więcej (o baterii nie wspominam, bo to wnajwiększa wada od samego początku segmentu).
            Ja uważam, że nie ma się co sprzeczać i cały czas uważam, że Garmin to zupełnie inna sekcja, choć starająca się dostarczyć podstawowe funkcje inteligentnego modelu.
            Jeśli chodzi o Google Fit to pozwala on na szybkie połączenie danych np. ze smart wagi, ciśnieniomierza, programów dietetycznych, zewnętrznych mierników snu (takich prawdziwych, nie na podstawie akcelerometru trackera) i wiele innych danych, tworząc ogólny profil zależności danych. Nie mówię, że jest to aplikacja idealna, ale umożliwia łączenie różnych rozwiązań z zewnątrz. Platforma Garmina pewnie też potrafi część z tych rzeczy (być może nawet w niektórych aspektach będzie lepiej), ale zmusza do zakupu Garmina. Smart zegarków kompatybilnych z Google Fit jest nieco więcej i są tańsze 😛
            Cieszę się, że jesteś zadowolony z Fenixa. Ja pewnie też bym był. Nie o to mi jednak chodzi. Jeszcze raz napiszę, że nie oceniam źle Fenixa, ale nie zainstaluję na nim aplikacji (lub jest ich niewiele), a z tym kojarzy się dziś prawdziwy smartwatch (niezależnie od tego ile wytrzyma na baterii). Asystent głosowy z nadgarstka? Sterowanie smart domem? Wgranie dyktafonu, Ubera, aplikacji dla golfisty z mapką bunkrów, mapek do nawigacji, serwisu IFTTT – tego Garmin nie umożliwi, a tego od smart zegarka oczekuje przeciętny klient (świadomy możliwości urządzenia). Chodzi o rozbudowywanie możliwości sprzętu, ale nie tylko od strony sportowej. Connect IQ to super rozwiązanie, ale dla klientów platformy Garmina. Nic więcej (przynajmniej na razie). Gwarantuję, że i Garmin będzie starał się rozbudowywać funkcje smart i to w kierunku Fitbit Ionic i Versa (oferując przynajmniej jeden taki model w bogatej rodzinie).

          3. 1. “Garmin widzi zagrożenie i dlatego wprowadził Connect IQ”
            To oczywiście nieprawda. Connect IQ od zawsze było przede wszystkim narzędziem wymiany danych oraz przydatnym w treningu. Miałem rowerowy licznik treningowy Edge800 korzystałem z C.IQ i nie wiedziałem o istnieniu smatrwatchy 🙂 Teraz mam jeszcze bardziej zaawansowane i praktyczne narzędzie + praktyczne funkcje smartwatcha.
            2. “Myślę, że na siłę bronisz Fenixa i przyznam, że jako najzwyklejszy „smart” zegarek się na pewno pod wieloma względami sprawdzi, ”
            Może nie na siłę, po prostu stawiam na praktyczność. Mam narzędzie treningowe z zupełnie wystarczającymi funkcjami smart. Docenił bym smatrwatche gdyby były praktyczne (nie są, bo aspekt baterii to przekreśla oraz fakt, że nigdy nie zastąpią smartfonów, a tylko są ich uzupełnieniem – te próby “niezależności” spełzną na niczym. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, żeby to dostrzec.).
            3. “…ale zmusza do zakupu Garmina. Smart zegarków kompatybilnych z Google Fit jest nieco więcej i są tańsze”
            Garmin z goole fit nie korzysta z podstawowego powodu: Nie musi, ma wyrobioną markę, własne oprogramowanie…itd.
            4. “…Ubera, aplikacji dla golfisty z mapką bunkrów, mapek do nawigacji, serwisu IFTTT – tego Garmin nie umożliwi,…”
            Zagalopowałeś się nieco. Aplikacja ubera jest i działa. (autorem jest Garmin – czyli patrzą co jest praktyczne i piszą aplikację zwiększając atrakcyjność produktu)
            Jedną z wbudowanych aktywności garmina jest właśnie golf. Fenix 5 ma w ty zakresie takie funkcje, o jakich smartwatchowcom się nie śniło 🙂 Włącznie z tak podstawową, jak mapy większości pól golfowych na świecie. Mapy do nawigacji oczywiście też są (fenix 5X).
            ps.
            Szczerze mówiąc nie wiem, po co w smatrwatchach są mapy do nawigacji skoro część z nich nawet nie posiada modułu GPS, nie wspominając o tak oczywistym fakcie, że te które dorobiły się własnego GPS wytrzymają nawigując jakieś góra 30 min. I to pod warunkiem, że akurat mają baterię naładowaną w 100% 🙂
            Nawigujący fenix? Bardzo proszę – ok. 10 godzin.
            5 “(niezależnie od tego ile wytrzyma na baterii)”
            To zdanie jest dobrym podsumowaniem czego? GADŻETU właśnie 🙂
            6. “Gwarantuję, że i Garmin będzie starał się rozbudowywać funkcje smart i to w kierunku Fitbit Ionic …”
            Oczywiście, ale na pewno nie w modelu fenix.
            Tak czy inaczej smatrwatrche (te opisane przez Ciebie) są większości gadżetami i takimi pozostaną na zawsze. A ludzie lubią otaczać się ładnym gadżetami.
            Tylko przypomnę, że dyskusja wyszła od tego, że nie zgodziłem się z Twoim stwierdzeniem, że fenix 5 jest drogi. Nie jest.
            Oczywiście od samego początku zgadzam się z Twoim punktem widzenia, że fenix smatrwatchem nie jest 🙂
            Gadżeciarze po prostu nie powinni brać go pod uwagę przy zakupie smartwatcha 🙂
            Żeby nie było doskonale rozumie ideę smatrtwatchy: są frajerzy, trzeba ich golić z kasy 😉
            I na koniec z cyklu prawdziwe. Znajomy smatrwatchciaż dorwał fenixa i zaczął stukać w ekran jak dzięcioł, dziwiąc się, że coś słabo działa. Obecność aż 5 przycisków po bokach nie zastanowiła go ani trochę 🙂

  5. 1. “Korelacji danych z agregatami zdrowia (Google Fit np.). Apple ma swoją apkę Zdrowie.”
    Garmin ma taką platformę udostępnianą użytkownikom urządzeń Garmin. Dodatkowo można bez problemu dane automatycznie lub ręcznie eksportować dalej (np. do endomondo, strava…i dalej) z czego kiedyś korzystałem. Platforma garmina jest całkiem pokaźna w użytkowników i przydatna sportowo.
    2. “Smartwatche stawiają dziś na pełną niezależność.” – i to jest błąd, bo pojemności baterii się nie oszuka. Nikt nie będzie zainteresowany niezależnością, którą trzeba ładować cztery razy dziennie. Coraz szybsze procesory, coraz lepsiejsze wyświetlacze, coraz więcej aplikacji. To się musi skończyć katastrofą. Fizyki nie da się oszukać. Ciekawostką jest to, że to właśnie dotykowe ekrany są dosyć prądożerne.
    3. “Czy Fenix pozwala już na niezależne sterowanie muzą w zegarku (bez parowania z telefonem)”
    Nie pozwala. Fenixa nie da się sparować z czymś innym niż smartfon lub czujnik BT/ANT+
    4. Mobilne płatności?
    W Fenixie 5 nie ma. Jest np. w modelu Vivoactiv – i sądzę, że on byłby właściwszy do porównania tutaj, kosztuje tylko 1300 zł a posiada wiele funkcji treningowych z Fenixa5 🙂

    Garmin raczej nie widzi zagrożenia, bo w funkcjach sportowych jest bezkonkurencyjny.Po prostu wchodzi na poletko konkurencji. Robi to – jak zawsze – swoją własną drogą. Nie sądzę, że “próbuje być smatrwatchem”. Po prostu zwiększa funkcjonalność urządzenia w codziennym użytku. Bo gdyby próbował być smartwatchem to rzuciłby się na jakiś OS. A tego na 100% nie zrobi – nie modelem Fenix.
    Co do reszty, zgoda. Rozwiewa też moje wątpliwości i już zrozumiałem istotę porównania. Także dziękuję za dołączenie garmina do zacnego grona 🙂
    Ja wychodzę z założenia że “niezależne” smartwatche to gadżety – producenci na siłę (dopóki można zarobić) próbują udawać, że da się zastąpić nimi smartfony – ale to jest z góry skazane na niepowodzenie (głównie przez pkt.2) oraz oczywiście wymiary ekranu – i przez to komfort użytkowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *