DreamGlass Air – gogle AR

4 Wrz 2019

Co jakiś czas, a ostatnio coraz częściej, w crowdfundingowych kampaniach znaleźć można kolejne wariacje smart okularów AR. Oczywiście z coraz lepszymi parametrami i większym zakresem możliwości. Tego typu wyroby będą wkrótce otrzymać poważniejsze zadania, a my przestaniemy krępować się z noszeniem gogli na głowie nawet w miejscach publicznych. Na Kickstarterze pojawił się nowy gracz tej sekcji – projekt DreamGlass Air.

Gogle DreamGlass Air

DreamGlass Air z Augmented Reality?

Zacznijmy od tego, że autorzy DreamGlass Air porównują swój wyrób do HoloLens 2, czy Magic Leap One, a więc naprawdę zaawansowanych rywali. Różnić się będą nie tylko mobilnością, gdyż ta będzie pełniejsza we współpracy ze smartfonem (podłączonym przewodowo), ale też wyższą jakością specyfikacji związanych z wyświetlanym obrazem. Mają to być gogle AR, czyli wyświetlające treści bez zamykania nas w pełnej wirtualności. Ja uważam, że lepsze będzie tu używanie określenia HUD. Tej formie dużo bliżej w opisaniu funkcji.

Jednostka jest składana, ma swój pokrowiec i pozwala na podłączanie do przeróżnych źródeł. Od konsol, przez komputer, aż po smartfon. Z tym ostatnim całość będzie najbardziej mobilna. Uruchomimy przez oczami filmy, aplikacje, ale też gry. Ma być imersyjnie, gdyż ekran ma posiadać 2.5K rozdzielczości i aż 90-stopniowe pole widzenia. Dla porównania, dwaj wyżej wymienieni konkurenci mają po ok. 50 stopni. Obraz ma pokazywać się prywatnie, ale szeroko. Powiększy sposób obserwacji treści. Będziemy mieli wrażenie oglądania materiałów jak na 100-calowym ekranie z odległości 1.5 metra. Firma Dreamworld AR zaprezentowała nawet możliwości w różnych warunkach: sypialni, kuchni, biurze, czy samochodzie.

Projekcja w DreamGlass Air ma działać nawet przez 5 godzin, a to też lepiej od rywali. Cena ma być ponad dwa razy niższa od topowych jednostek oferowanych na rynku i wynieść 489$. Do tego jest jeszcze zniżka w crowdfundingu. Jeśli ufacie akcji i firmie przedstawiającej projekt to taki sprzęt nabędziecie nawet za 269 dolarów. Premiera jest przewidywana na grudzień. Czy oferta jest wystarczająco przekonująca? Czy to tylko kolejna zbiórka pieniędzy na efektowny gadżet bez odpowiedniego wsparcia? Liczę, że nie, bo autorzy wyznaczyli próg tylko 15 tys. dolarów, a zebrali już ponad pół miliona. Zostały jeszcze 3 tygodnie do końca.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *