TOUCH-in-TOUCH – intymny kontakt na odległość

16 Sie 2014

Niedawno był, i nadal jest, szał na ubieralne gadżety z czujnikami. Więcej niż pewne było, iż sensory powędrują do zabawek dla dorosłych. Trend ten możecie zauważyć również u mnie na blogu, gdyż coraz częściej takie gadżety trafiają u mnie do bazy wpisów. Piszę o wszystkim co połączymy ze smartfonem, więc i na takie bajery znajduje się miejsce. Na Indiegogo pojawiła się kampania z wynalazkiem zwanym TOUCH-in-TOUCH, czyli sprzętem wibracyjnym do zaspokajania partnera na odległość, ale nie tylko. Konstrukcję przygotowano w takiej formie, że może posłużyć także „lokalnie”.

Model składa się z kilku komponentów: zabawki wibracyjnej dla pań, sylikonowej wkładki do panów oraz aplikacji mobilnej na smartfony dla obu stron. Intymny kontakt można w ten sposób przesłać na odległość przez sparowany telefon, gdzie możliwe jest przekazywanie wibracji lub dotyku przez poruszanie smartfonem (gdzie są czujniki ruchu) lub przez sterowanie na dotykowym ekranie. Zabawka posłuży głównie parom, które spędzają dużo czasu na odległość w rozłące, a nie mogą bez siebie wytrzymać.

Posiadając zestaw dwóch takich gadżetów, możliwe jest przekazywanie kontaktu w obie strony w tym samym czasie. Każda ze stron musi mieć u siebie aplikację lub ustawić przycisk na obudowie urządzonka. Autorzy projektu zauważają również, że to świetne rozwiązanie dla singli oraz nowy sposób na internetowe flirtowanie. Zapewniana jest do tego prywatność bez zapisu profili internetowych randek, zapisu historii, czy wypełniania formularzy online (BTW: „nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie!” – pamiętacie tę kampanię 😉 – wasza decyzja czy robicie to w ciemno!).

Na koniec jeszcze kilka informacji technicznych. Model Touch-in-Touch komunikuje się ze smartfonem lub tabletem poprzez Bluetooth 4.0. Na razie jest kompatybilny jedynie z platformą iOS (iPhone, iPad, iPod Touch – wszystkie z BT Low Energy). Wykonany z kombinacji aluminium oraz silikonu, posiada 5 cali długości i 1 średnicy (proszę o przeliczenie sobie samemu). Motorek jest intensywny, ale przy tym cichy. Bateria ma wystarczyć na ok. 20 godzin działania. Wibrator i nakładkę silikonową, w której umieszcza się motorek wyceniono w kampanii na po 50 dolców.

źródło: Indiegogo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Comment (1)

  1. Utrata prywatności, na jaką narażałyby tego typu gadżety, jest znacznie większa nawet od tej, z którą mamy do czynienia obecnie podczas korzystania z Internetu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *