Sleepman – monitoring zmęczenia w zegarku

23 Cze 2016

Zmęczenie, bezsenność, spadki koncentracji, złe samopoczucie – to wyniki złej jakości wypoczynku. Bransoletki fitness próbują dostarczyć nam analizy snu, ale potrzebny jest prawdziwy monitoring zmęczenia.

Monitoring zmęczenia to nie tylko ocena nocnego wypoczynku, ale całodobowe sprawdzanie funkcjonowania organizmu. Tym Sleepman przeważa nad zwykłymi trackerami aktywności.

monitoring zmęczenia

O wpływie jakości snu na nasze samopoczucie pisałem nie raz, ponieważ gadżetów do analizy wypoczynku przybywa. Większość bransoletek fitness jest w stanie monitorować czas regeneracji naszego organizmu, ale przeważnie są to narzędzia o bardzo podstawowym mechanizmie działania. Zbierzemy dane, ale będą ogólnym wskaźnikiem, a nie wartościowym produktem. Przydadzą się, ale nie zdziałają wiele. Na Kickstarterze pojawił się wariant naręcznego systemu czujników, który chce zmierzyć zmęczenie w sposób zaawansowany. Jeśli zrobi to co obiecuje, otrzymamy naprawdę ciekawy sprzęcik do analizowania stanu ciała.

Sleepman to kompleksowy gadżet do monitoringu zmęczenia? Sam format i bajerancki wyświetlacz z bogatą ofertą odczytów może na to wskazywać. Projekt obiecuje połączenie znanych z reszty trackerów metod analizowania snu, ale ze wsparciem dodatkowych czujników. Sleepman wycelowany jest w całkiem szeroką grupę klientów, ale najbardziej zyskają użytkownicy, którym pilnowanie zmęczenia ma ogromne znaczenie (dla bezpieczeństwa ich samych oraz otoczenia). Mowa o kierowcach i operatorach przeróżnych urządzeń i systemów, przy których trzeźwość umysłu jest na pierwszy miejscu.

monitoring zmęczenia

Sleepman – monitoring zmęczenia na podstawie biosygnałów

Naręczna bransoletka ma zatem proste zadanie: poprawa regeneracji, czyli wyznaczanie wypoczynku i alarmowanie o pogorszeniu stanu. Prosto z ręki mają do algorytmów docierać dane przez 24 godziny na dobę. Ma to się odbywać przez czujniki Electro-Dermal Activity (EDA). Elektromagnetyczne biosygnały. Wszystkie sensory mają mierzyć poziom aktywności i wypoczynku, dając razem zapis cyklu snu (indywidualnie dla osoby i konkretnego dnia). Na ich podstawie Sleepman ma sugerować moment odpoczynku, aby fazy wypoczynku był bliskie wzorcom.

Czym to się różni od wspomnianych wyżej bransoletek fitness? Opaski opierają się o dane z akcelerometrów, czyli monitoringu ruchu. Nie jest on najdokładniejszym sposobem oceny wypoczynku, ale daje pewien obraz sytuacji. Sleepman potrafi zbadać pracę mózgu, a to już naprawdę konkret. Za kierownicą taki zegarek ma dawać wcześniejsze sygnały o spadku koncentracji. To może uratować życie. Ostatnio byłem w dłuższej trasie (jazda przez całą noc) i dało się wyczuć momenty monotonni, która potrafi uśpić organizm (pomimo otwartych oczów).

monitoring zmęczenia

W kampanii na Kickstarterze podkreślane jest, że system Sleepman chce aspirować do naprawdę bogatego w odczyty urządzenia, ale część z opcji jest w planach jako opcjonalne. Czujniki pracy serca, czy aktualizacje systemu o dodatkowe funkcje, np. pomoc w szybszym zasypianiu. Jest to wyspecjalizowany gadżet do bardzo konkretnych zadań. Przykładami zaprezentowanymi przez firmę są m.in.: bezpieczna jazda, ale i walka z bezsennością, spadkami koncentracji w trakcie dnia, czy regulowaniem poprawności odpoczynku (jakości). Nie zrezygnowano z prezentacji efektów działa. Podano, że zmniejszymy ryzyko występowania wielu chorób, depresji, zmęczenia, a zwiększymy ogólną wydajność. Wszystkie te elementy powtarzają się przy każdym gadżecie do poprawy jakości snu.

Jeśli Sleepman zbierze środki to ma trafić do pierwszych klientów w listopadzie 2016 roku w cenie 250$ (w przedsprzedaży 99$, więc sporo mniej). W powiązaniach kilka alternatywnych rozwiązań. Urządzenie jest kolejną propozycją na rękę, a jak wiadomo, przybywa naręcznych gadżetów. Spodziewam się, że przyszłe generacje sportowych zegarków i smartwatchy będą wyposażane w takie opcje już w standardzie. Właśnie po ty, by nosić jeden, a nie wiele różnych modeli. Na razie walka toczy się o upchanie wszystkich modułów w miarę kompaktową kopertę. Nie jest to proste, dlatego napisałem, że multizadaniowy sprzęt pojawi się dopiero za jakiś czas.

źródło: Kickstarter

O mnie

Michał Sitnik

<p>Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania,<br /> testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam.</p> <p>Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!</p>

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *