Jawbone UP2 – odświeżony gadżet zastąpi opaskę UP24

16 Kwi 2015

W tym samym czasie obok nowego wariantu UP4 z chipem NFC, Jawbone wydał model Up2, czyli odświeżoną bransoletkę fitness bazującą na UP24. Zachowana zostanie przy okazji systematyka nazewnictwa, bo poprzednik wprowadzał klientów w małe zakłopotanie w kwestiach orientacji w ofercie. Teraz dostępne będą UP2, UP3 (który w końcu wejdzie do sprzedaży w przeciągu kilkunastu dni – spora obsuwa w czasie), a także nowy UP4 i gdzieś pomiędzy nimi najtańszy Up Move.

Tak samo jak w przypadku UP24, nowy UP2 będzie posiadał synchronizację ze smartfonem poprzez łączność Bluetooth 4.0 oraz dostęp do wszystkich funkcji, z których tamta bransoletka była znana. Chodzi o odczyty aktywności oraz wypoczynku. Największą zmianą będzie jednak ta wizualna, mająca teraz lepiej pasować do stylistyki nowej rodziny opasek fitness od Jawbone. Design zbliżono do modelu UP3 i dodano w nim regulacje paska, czego brakowało w poprzedniku.

Nowy UP2 jest też mniejszy i to niemal o połowę wcześniejszych gabarytów. Najistotniejszą zmianą może być jednak nowa cena. Jawbone obniżył koszty tego wariantu o 30 dolarów. Plasuje to UP2 na drugim miejscu w ofercie sportowych trackerów fitness. Up Move jako sprzęcik typu entry-level jest nadal najtańszy (50$), a UP2 ma kosztować niecałe 100 dolarów. Zaraz potem będzie bardziej zaawansowany Up3 za 179$ i Up4 z mobilnymi płatnościami w cenie 199$. Na Jawbone UP 2 nie musimy czekać z zamówieniami. Jest dostępny już teraz. Trójka i czwórka dopiero nadchodzi.

Jeszcze tak dla porównania dopiszę na koniec różnice między UP2 a Up Move. Oprócz wszystkiego tego, co znajdziemy w tym najtańszym wariancie, otrzymamy też notyfikacje wibracyjne oraz smart alarm – to ten mający wybudzać nas w odpowiednim do cyklu snu momencie. Oczywiście do dyzposycji będzie ten sam 7-dniowy czas działania na jednym ładowaniu. Nie zabraknie współpracy z aplikacją na iPhone’a lub Androida oraz odpowiednich funkcji Smart Coacha, która będzie prowadzić nas jak wirtualny trener w kwestiach aktywności, lepszego wypoczynku, dziennika posiłków i spalanych kalorii oraz monitoringu nawodnienia organizmu, czy częstotliwość oddechu.

źródło: Jawbone

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *