HIRIS – ubieralne moduły do sterowania Internetem Rzeczy

23 Sty 2015

Od 2012 roku obserwuje ubieralne gadżety i zauważyć można jedno. Propozycji jest już tak wiele, że jeśli chcielibyśmy korzystać z większości funkcji, to musielibyśmy faktycznie założyć na rękę kilka zegarków lub co chwila jest zamieniać. Jeden od fitnessu, drugi od powiadomień itd. Na szczęście powstają hybrydy. Co kolejne miesiące okazuje się jednak, że gdzieś pojawiają się kolejne ciekawe możliwości i najchętniej kupilibyśmy w końcu jakiś jeden kombajn do wszystkiego. Takich jest bardzo mało i trudno nazwać je szczytem osiągnięć. Obecnie królują raczej warianty eleganckie. Podobno w niedalekiej przyszłości mamy też wykorzystywać naręczne gadżety do sterowania domem. Takich opcji chce dostarczyć HIRIS – wielofunkcyjny model ubieralnego, skomputeryzowanego modułu.

Póki co, większość z nas nie zrozumie podejścia zastosowanego w HIRIS. Nowoczesnego wyposażenia w Internecie Rzeczy jednak przybywa i to własnie na tym polu dostrzeżemy zalety nowych sposób sterowania sprzętem. Kiedyś furorę robiło klaskanie dłońmi w celu włączania/wyłączania światła. Teraz takie gesty mają większą i sensowniejszą rację bytu – musimy założyć, że za pewien czas nasze mieszkania będą roić się od powiązanych struktur. Już sporo developerów opracowuje swoje sposoby na zarządzanie inteligentnym otoczeniem. Dzisiejsza propozycja to jedna z wielu. Tym razem oferta dotyczy ubieralnego komputerka. Mimo, że technologie użyte do nawigacji są niszowe, to nie są całkowicie nowe.

Gesty wykorzystuje już bardzo wiele startupów i wszystkie one marzą o wdrożeniu swoich pomysłów (bardzo zbliżonych). HIRIS też próbuje sił, a zaczyna od kampanii na Indiegogo, gdzie internauci bardzo chętnie wspierają innowacyjne projekty. Wielu próbowało, ale nadal ich wysiłki to dopiero prace prototypowe. Pewnie nie inaczej będzie w tym przypadku. Dobrze jednak, że producenci się starają, bo za kilkanaście miesięcy możemy potrzebować czegoś wygodnego do poruszania się po nowoczesnym mieszkaniu. Z pewnością można będzie bez tego żyć, ale chcemy, by smart home był faktycznie smart. HIRIS spróbuje z rejestrowaniem ruchów w 3D (gesty) oraz z popularnym ostatnio monitoringiem aktywności.

Zestaw składa się z dwóch elementów, a pomysłów na ich wykorzystanie ma być sporo. Autorzy chcą udostępnić moduł główny (Core) oraz moduł analizujący aktywność (Tracker). Ten drugi ma być uproszczoną wersją, skupiającą się głównie na sportowych aspektach, z kolei Core to już sprzęcik o dużo szerszych możliwościach. Ma dać nam władzę pozwalającą na sterowanie domem (gesty typu klaśnięcia, pstryknięcia palcem, ruchy nadgarstkiem itp.) – oświetleniem, roletami, termostatem, monitoringiem, dźwiękiem itd. Programowanie ma ułatwić personalizację takich komend. Na początku byliśmy zadowoleni z możliwości obsługi ze smartfona, ale z czasem doceniamy wygodę bardziej komfortowych rozwiązań – gestów.

Projektanci podchodzą do rozwiązania bardzo ambitnie. Czujniki mogą być wykorzystywane nawet do sterowania dronami, smartfonem, domowym wyposażeniem, a obok dodać odczyty z pracy serca, czy bezdotykową obsługę w powietrzu (w formie zegarka). Gadżecik można założyć na nadgarstek i w pewnym sensie jest to również rodzaj smart watcha. Mówiłem na wstępie, że oczekujemy już prawdziwych kombajnów. Mówi się jednak, że co jest do wszystkiego, to jest do niczego. Oby ta zasada nie zepsuła HIRIS. Świat wkrótce zostanie zalany czujnikami – projekt z Indiegogo tylko to potwierdza. Które sposoby poruszania się w nowoczesnym świecie wygrają, zobaczymy dopiero za pewien czas. Na razie Internet Rzeczy się rozbudowuje, ale przypomnijcie sobie pierwsze smartfony kiedyś, a obecnie (gdy wyparły zwykłe komórki). Może to nastąpić szybciej niż się spodziewamy.

W HIRIS to my mamy decydować do czego wykorzystamy ubieralny moduł. To, że ma mnóstwo opcji to zaleta, nie wada. Moduł jest kierowany także do developerów, którzy mają integrować jego możliwości ze swoimi rozwiązaniami. To aplikacje maja dać nam dostęp do różnych opcji. My sami wybierzemy, czy będzie to sterowanie materiałami w prezentacjach, badanie wydajności organizmu, czy zarządzanie mieszkaniem. Sensorów jest wewnątrz na tyle dużo, że potencjał można wykorzystać na wiele sposobów. Potrzeba jednak odbiorców. Co będę zresztą pisał. Producent przygotował demonstrację, obejrzyjcie:

źródło: Indiegogo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *