Blog: metro w Londynie testuje beacony dla niewidomych

8 Mar 2015

Dzisiaj w Warszawie otwarto drugą linię metra (w końcu…), więc akurat dobry dzień, by napisać coś o podziemnej kolejce. Nie o tej polskiej, a o Underground w Londynie. W chwili, gdy nasze metro dopiero się rozwija, tam wprowadzane są już od dawna nowe technologie. Kiedyś pisałem o mozliwości wgrania aktywacji bramek wejściowych na stacje do specjalnej bransoletki, a teraz jedna ze stacji testuje właśnie technologię beaconów, mającą ułatwić poruszanie się po podziemnym terenie osobom niewidomym lub niedowidzącym. Nie muszę chyba pisać, że tam linii jest o wiele więcej niż u nas, a korytarze przypominają labirynt. Osobiście jeździłem angielskim metrem sporo i mimo tego nigdy się tam nie zgubiłem. Wszystko jest oznaczone w łatwy sposób. Inaczej jest w przypadku niepełnosprawnych. Nie widząc oznaczeń ciężko jest przesiąść się z jednej linii do drugiej.

Beacony ukryto w ścianach. foto BBC.com

Londyn wykorzysta do tego smartfony i moduliki z Bluetooth w formie beaconów. Technologia ta pojawia się już na świecie i ma coraz więcej zastosowań. Komunikacja zbliżeniowa pozwala na łatwiejsze odbieranie informacji, więc ma sens także w rękach osób niewidomych. Jak to działa? Tak samo jak w wielu innych przypadkach. Treści trafiają do smartfona w momencie poruszania się po placówkach (tutaj korytarzach metra) i dają znać, gdzie aktualnie się znajdujemy (instruując też co dalej). W urzędach pozwala to na sprawniejsze dotarcie do konkretnych miejsc, by załatwić sprawy. W metrze ma pomóc trafić na konkretną stację. Sądzę, że technologia ta przyda się także turystom i rzadziej podróżujących podziemnymi pociągami.

Pierwszą stacją z beaconami jest Pimlico Station (16 beaconów). To tam odbywają się właśnie przymiarki do wprowadzenia większej sieci beaconów (kompleksowo w całym Londynie). System Wayfindr zrodził się w Royal London Society for Blind People, czyli organizacji dla niewidomych. Projekt ma uniezależnić poruszanie się po metrze bez konieczności asysty. Autorzy proponują tutaj specjalne słuchawki w zestawie, mające kierować według instrukcji trafiających do kompatybilnego telefonu. Ciekawostką jest fakt, że za Wayfindr stoi to samo studio developerskie, które przygotowało grę Monument Valley. Aplikacje dla osób niewidomych są już popularnymi rozwiązaniami, ale bazują na sygnale GPS, który pod ziemią nie dociera. Tutaj zdecydowanie lepszym pomysłem są właśnie beacony.

źródło: RLSB, Transport of London via gizmodo.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *