Blog: Jawbone idzie dalej – teraz dziennik kalorii

16 Lip 2014

Najpierw było zliczanie kroków, potem śledzenie jakości wypoczynku, a teraz Jawbone chce lepiej monitorować spożywane posiłki. Najnowsza aktualizacja aplikacji fitness UP do wersji 3.2 ma dać użytkownikom jeszcze więcej – wewnętrzną analizę kalorii. To kolejny całkiem logiczny krok firmy, która specjalizuje się w bransoletkach do utrzymywania formy i poprawy kondycji. Upgrade dotyczy apki na iOS, która współpracuje z gadżetami UP i UP24. Wraz z obecnymi możliwościami, sugestie dotyczące zmniejszenia wagi będą dokładniejsze i bardziej optymalne. Jawbone proponuje możliwie bliską automatyce wersję logowania statystyk oraz danych na temat posiłków – dlatego rekomendacje będą bardzo konkretne. Nie jest to doskonałe, ale producent stara się i próbuje ułatwić zadanie.

Oczywiście swoje zrobi nowe UI, ułatwiające wprowadzanie danych. Ma lepiej obrazować sytuację i odpowiadać na najważniejsze pytania dla każdej odchudzającej się osoby: jak jem i jak robić to lepiej dla zdrowia. Od razu na początku warto zaznaczyć jakie cele stawiają sobie użytkownicy bransoletek fitness. W przypadku informacji od Jawbone, ponad 3/4 z nich ustala sobie do osiągnięcia konkretną wagę. Jak działa system motywacji logowania danych na temat posiłków? Chyba dobrze, bo prawie 85% z osobników lepiej lub gorzej, ale stara się je osiągać, a wszystko z powodu lepszej świadomości.

Jest jednak kilka przeszkód w stałym dostarczaniu idealnych informacji do dziennika na temat jedzenia. Raz, że dopisywanie wiadomości jest po pewnym czasie frustrujące i przeważnie brakuje ciągłości, dwa: nie zawsze jemy w domu – nie znając pełnej informacji na temat posiłku, trzy: dzienniki wpisów są przeważnie bez odpowiedniego wsparcia edukacyjnego. Czy jest szansa na coś lepszego? Czy bransoletki fitness mogą lepiej współpracować z danym dotyczącymi kalorii? Nowa aktualizacja UP 3.2 ma pomóc na kilka nowych sposobów. Jest tryb kamerki, pozwalający rejestrować posiłki przez fotki, a skaner kodów ma wprowadzać statystyki odżywcze konkretnych posiłków.

Jeśli chodzi o poziom nawodnienia organizmu, tutaj mechanizm będzie identyczny do tego pokazanego przez firmę przy okazji poprzedniej aktualizacjiJawbone Coffee robiło to dla kofeiny. Jawbone chce pójść znacznie dalej w kwestiach logowania danych do dzienników. Już tworzy listę popularnych restauracji i chce ułatwić dodawanie pozycji do wewnętrznego dziennika. Niestety będą to raczej bardziej popularne sieci, m.in. Starbucks itp. W takich miejscach menu jest bardziej znane i stałe, więc i  łatwiejsze do dodawania kolejnych statystyk. Wiadomo jak będzie na początku, nieliczne placówki wezmą udział. Z czasem ich przybędzie. Czy to sprawi, że użytkownicy pominą te bez takich udoskonaleń? Być może tak, przynajmniej ci, którzy będą chcieli śledzić poziom kalorii. Zresztą jeszcze za wcześnie by cokolwiek na ten temat pisać.

Ciekawe jak to wpłynie (zakładając sukces) na świadomość klientów restauracji, które z nich będą w programie chętnie uczestniczyły, a którym będzie to nie na rękę. Właściwie to dane będą wprowadzać sami klienci. W ten sposób rosnąca baza danych na temat wartości odżywczych pomoże innym. Jawbone będzie wspomagało użytkownika kontekstowo: począwszy od listy restauracji w pobliżu, aż po porę dnia – dając dokładniejsze sugestie. Przykładem podpowiedź dotycząca dopisania ketchupu jeśli zamówiliśmy hamburgera. Innymi słowy: aplikacja ma nieco zrewolucjonizować dzienniki z kaloriami. Jawbone jest już dobrze znaną marką w środowisku fitness, więc realizacja celu będzie nieco łatwiejsza. Pomogą w tym API i współpraca wielu gadżetów.

Prep Pad – inteligentna waga do zliczania wartości odżywczych współpracuje z bransoletkami Jawbone UP/Up24 i platformą UP 3.2

Jednym z przykładów jest Prep Pad od Orange Chef, czyli kuchenna waga obliczająca dokładne wartości odżywcze posiłków. Będzie ona wysyłać informacje wprost do platformy UP 3.2. Nie pisałem jeszcze o tej konkretnej inteligentnej wadze, jutro to nadrobię. Takie ułatwienie będzie zdecydowanie bardziej pomocne. Przygotowując posiłek od podstaw, łatwiej będzie dodać info na temat poszczególnych składników. Nasz rynek nie jest jeszcze gotowy na takowe innowacje jakie proponuje Jawbone, ale w USA zamawiając posiłek mamy mieć możliwość automatycznego dodania danych na ich temat do naszego dziennika. Będą to znane sieci: Munchery, PlateJoy, czy HealthOut. Jawbone myśli kompleksowo i tworzy poważną platformę – coś jak sklepik ze wsparciem dla smartfona, tylko tutaj autem są funkcje.

Ważną częścią nowej platformy jest wsparcie poradnika. Opiera się on na trochę innym systemie oceny i skalowaniu danych na temat posiłków. Tak powstał Jawbone Food Score – bazujący na indywidualnych ocenach dla cukrów, białek, tłuszczy, błonnika czy sodu. Wspomóc ma odpowiednia kolorystyka i 10 stopniowy ranking. Pozwoli to na lepsze śledzenie kaloryczności spożywanego jedzenia. Łatwiej będzie ocenić czego unikać. Jest to jeszcze niedopracowana forma, ale to dopiero wczesna faza tej części projektu – problemem będzie system diet z priorytetami dotyczącymi poszczególnych składowych. Dla jednych ważniejsza będzie dieta błonnikowa, dla innych białkowa. Wszystko do dopracowania. Developerzy third-party mają mieć pod tym względem implementacyjną swobodę.

UP Insight Engine to kolejna z odświeżonych propozycji nowej aplikacji. Wyskakujące karty mają sugerować pewne rzeczy lub proponować wyzwania na ekranie głównym. Teraz mają one dotyczyć także spożywanego jedzenia. Jak to działa? Po przeanalizowaniu ostatnich posiłków, jakości wypoczynku oraz ćwiczeń jakie zarejestrowała bransoletka, program może podpowiedzieć, by na razie nic nie jeść lub skonsumować małą przekąskę zaraz po ewentualnym treningu. Wyzwania mogą dotyczyć zjedzenia większej ilości błonnika konkretnego dnia i w ten sposób mobilizować do zdrowszego trybu życia. Wpływ jedzenia na wysiłek i odwrotnie mają być ważną częścią współpracy. To tyle z pierwszych uwag. Zobaczymy jak nowości rozwiną się w aplikacji i jaki będą miały realny wpływ na nasze zachowanie/odżywianie

źródło: Jawbone, AppStore

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *