BiliScreen – selfie pomoże w wykryciu raka trzustki

29 Sie 2017

BiliScreen

Mówi się, że smartfony oraz miniaturyzacja narzędzi, które można podłączyć do telefonów, pomogą monitorować zdrowie w rewolucyjny sposób. Już teraz takowe przystawki i moc mobilnych narzędzi, sprawiają, iż udaje się leczyć potrzebujących w krajach trzeciego świata. Praktycznie cały czas przybywa takich projektów, a laboratoria i uniwersytety opracowują coraz to nowsze rozwiązania. Najnowszym będzie zestaw to wykrywania raka trzustki poprzez aparat fotograficzny smartfona.

University of Washington opracowało mobilny zestaw do wczesnego wykrywania nowotworów trzustki, który składa się z aplikacji, smartfona, gogli oraz specjalnych okularów. Wszystko w bardzo tanim formacie. Każdy system pomagający w wykrywaniu jakiejkolwiek choroby będzie dobry, ale ten konkretny ma swoje znaczenie, ponieważ wykrywalność raka trzustki jest słaba, a do tego jego leczenie nie jest łatwe i mało skuteczne właśnie z powodu późnej diagnozy.

BiliScreen

Zwykle wykrywany jest w fazie, której nie da się już pomóc. Dlatego właśnie gadżet, który przez selfie pomoże wcześniej rozpoznać symptomy, może okazać się dla świata zbawienny. Wystarczyć ma pstryknięcie zdjęcia oka, by przeanalizować kolor białka. Dzięki temu wczesne wykrycie będzie o wiele szybsze. Znaczenie ma niski koszt i możliwość wykonania badania w domowych warunkach (lub w terenie). Charakterystycznym symptomem raka trzustki jest żółknięcie skóry i białek oczu. Do tej pory właściwe rozpoznanie wymagało badania krwi.

Uniwersytet w Waszyngtonie przygotował prosty moduł, dzięki któremu aplikacja BiliScreen porówna kolor gałki na tle specjalnej miarki. Algorytmy, widzenie komputerowe i uczenie maszynowe mają przetworzyć dane i ocenić poziom bilirubiny w białku. Narzędzie uzyskało skuteczność 89.7% w porównaniu do tradycyjnego badania krwi. Nie jest to wynik doskonały, ale przekonujący do dalszego rozwoju. Pomiary są optymistyczne i pozwalają na kontynuacje programu badawczego. Dają też nadzieję innym miernikom, dając nadzieję na powstanie podobnych systemów. Już teraz smartfon (z aplikacjami i dodatkowymi przystawkami) jest w stanie pomóc w wielu podobnych kwestiach, a to oznacza, że niebawem powinniśmy nosić w kieszeni potężne narzędzie do monitorowania zdrowia.

 źródło: University of Washington

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *