Przegląd smartfonów z podwójnym aparatem

5 Lis 2016

Dwa aparaty z tyłu smartfona? Oto przegląd dzisiejszych propozycji dual kamerek w smartfonach od różnych producentów.

Jednym z głównych modułów, które zachęcają do wyboru danego smartfona jest jego aparat fotograficzny. Producenci prześcigają się w dopieszczaniu kamerki i stale poprawiają jej możliwości. Są jednak pewne granice. Udaje się je z generacji na generację przekraczać. Obecne generacje smartfonów muszą wykorzystać alternatywne rozwiązania, a za takie uznano drugi obiektyw. Flagowce zaczynają uwzględniać systemu dualnych kamerek i powoli taka konstrukcja zaczyna pojawiać się w większości urządzeń. Na szczęście każda marka rozwija swoje patenty i stara się zaoferować dwa aparaty jako własny pomysł na dual kamerę.

Huawei P9 Leica

W tym wpisie chciałbym przytoczyć najważniejsze przykłady smartfonów z podwójnym aparatem (nie mylić z duetem przód + tył), które obecnie kuszą swoim potencjałem. Propozycji jest już na tyle dużo, że można pokusić się o pewne porównania, zobrazowanie różnic w funkcjonowaniu oraz zestawienie poszczególnych modeli. Jest to pewien trend, którym kieruje się już większość producentów. Postęp ten przypomina sytuację z dwurdzeniowymi procesorami, które kilka lat temu robiły podobną furorę. Limity muszą być przekraczane w nowy sposób i właśnie podwójne aparaty są w stanie dalej nakręcać wyścig na kamerki.

Dlaczego dwie kamerki?

Powód jest bardzo prosty – granice smukłości smartfona wymusza zastosowanie innego systemu optyki. Skoro nie można zmieścić soczewek to trzeba je podzielić na dwa aparaty. Zsynchronizowanie optyki daje nowy potencjał, a dwa sensory pozwalają na wydobywanie nowych efektów z mobilnej fotografii. Kto pierwszy zastosował takie podejście? Już w 2011 roku LG (Optimus 3D) i HTC (Evo 3D) proponowały dwie kamerki do efektów trójwymiaru, ale dziś przeznaczenie podwójnych obiektywów jest zupełnie inne. Powoli podwójne kamerki stają się mainstreamem w mobilnej fotografii. Cieszy do tego fakt, że mechanizmy w poszczególnych smartfonach się od siebie różnią, co konkurencję czyni jeszcze ciekawszą.

LG Optimus 3D HTC Evo 3D dwa aparaty

W 2011 roku wraz z telewizorami 3D zaczęły powstawać kamery i smartfony z opcją stereoskopowej rejestracji obrazu. Dla smartfonów była to okazja do rozwoju, ale temat trójwymiaru upadł. Po lewej LG Optimus 3D, po prawie HTC Evo 3D.

Kiedyś spodziewałem się podwójnych kamerek tylko z powodu popularyzacji efektu 3D, ale nie on nakręcił rozwój. Poprawa jakości i dodawanie funkcji okazały się priorytetem. Jakie mamy dziś propozycje smartfonów z dwoma aparatami?

HTC One M8 – podwójny sensor

Zanim przejdę do współczesnych konstrukcji, przypomnę jedną z ciekawszych prób dostarczenia podwójnego aparatu w smartfonie z 2014 roku. HTC wprowadził wtedy do swojego topowego One M8 system z UltraPixel, czyli wsparcie drugim sensorem oraz większymi pikselami, by możliwe było dotarcie większej ilości światła. Podwójna camera pozwalała tutaj na zabawę głębią ostrości już po wykonaniu zdjęcia. Aparat główny miał 4-megapiksele, ale większe niż standardowe, natomiast towarzyszący mu sensor 2 mpx skupiał się na głębi.

HTC One M8 dwa aparaty

W ten sposób powstawało zdjęcie o większym zasobie informacji. W „postprodukcji” użytkownik mógł zmieniać pole ostrości według wybranego punktu, co dawało efekt zmiany głębi (efekt Bokeh). Nie trzeba było się specjalnie skupiać podczas wykonywania zdjęcia na ostrości obiektu, ponieważ te parametry dobierano już po fakcie. Rozwiązanie było sprytne i efektowne, ale same zdjęcia jakoś nie imponowały.

LG G5 – dwa aparaty

Jako pierwszy na listę wpisuję model flagowego LG G5, który na tyle posiada 16- i 8-megapikselowe kamerki. Koreańska marka wciąż za główną uważa jedną z nich, natomiast druga jest towarzyszącym pomocnikiem. Ten ważniejszy z obiektywów posiada f/1.8, autofokus z detekcją faz oraz optyczną stabilizację obrazu (OIS), natomiast kompan f/2.4 oraz 135-stopniowe pole widzenia. Firmie chodziło o zwiększenie elastyczności fotograficznych, czyli dostarczenie szerszych możliwości aparatu. Jeden z aparatów ma być tym do pstrykania normalnych zdjęć, a drugi powiększać zakres o lepszy kąt ujęcia, czyli wsparcie dla zdjęć grupowych, krajobrazowych i architektonicznych.

LG G5 dwa aparaty

Możemy zatem skorzystać z jednego z dwóch i to w bardzo szybki sposób. Każdej dano szansę ostrzenia przy pomocy laserowego miernika, co przyspiesza wykonanie zdjęcia. LG G5 zyskało też dostęp do modułowej konstrukcji, a jednym z ciekawszych dodatków jest grip CAM Plus, czyli wygodniejszy uchwyt i większy akumulatorek. LG przygotowało trochę specjalnych funkcji dla podwójnego aparatu. Możemy złożyć kadry z wszystkich trzech, wykonać szerokokątną panoramę, a nawet zdjęcie w zdjęciu, czyli idealny środek z rozmytym efektem tła. Poszerza granice jak ambient light w telewizorach Philipsa.

Huawei P9 i P9 Plus – dwa aparaty

Podwójnym aparatem zaatakował w tym roku także Huawei w modelach P9 i P9 Plus. O możliwościach kamerki P9 już pisałem obszerniej na blogu, a tutaj chciałbym jedynie w skrócie przypomnieć w czym rzecz. W portfolio marki jest już kilka niezłych urządzeń, ale flagowcom postanowiono dodać z tyłu drugą kamerkę. Chiński producent zaangażował do pomocy firmę Leica, choć miało to potem pewne konsekwencje (ale dziś nie o tym). W przypadku Huawei P9 doszło do rozróżnienia obiektywów na kolorowy i czarno-biały.

Obie mają po 12-megapikseli, f/2.2 autofokus z detekcją faz i podwójny LED flash. Kamerki mogą funkcjonować niezależnie lub wspólnie. Software’owe połączenie ich możliwości daje lepsze efekty jakości, co w teorii ma pozwolić na więcej detali. Kombinacja obiektywów wpuszcza więcej światła (trzy razy więcej), a to daje lepszą ostrość i wyraźność prac. Huawei ma pozwolić na lepszą kontrolę szumów, a i monochromatyczne zdjęcia uzyskają zdecydowanie lepszą jakość niż te uzyskiwane efektem oprogramowania (jak to robimy w przeciętnym smartfonie). Myślę, że i zabawa głębią ostrości będzie ciekawsza niż w zwykłym aparacie. Bardzo podobny system zastosowano też w Honor 8, czyli drugą marką pod patronatem Huawei. Jedyną różnicą jest brak wykorzystywania oznaczeń Leica.

iPhone 7 Plus – dwa aparaty

Również Apple eksperymentuje z podwójnym aparatem. Zyskał go większy z pary nowych iPhone’ów 7, czyli model 7 Plus. Moduł z kamerkami wyposażono w dwa aparaty 12-megapikseli, gdzie jeden posiada 28-mm oraz szeroki kąt, a drugi 56-mm telephoto. Optyka posiada odpowiednio f/1.8 i f/2.8, a sensorowi zaaplikowano optyczną stabilizację obrazu, nowy procesor przetwarzania sygnału oraz Quad-LED True Tone flash (jak zwykle u Apple ze specjalistycznym, wydumanym nieco nazewnictwem).

iPhone 7 Plus dwa aparaty

Aparaty współdziałają przy pstrykaniu fotek, a to pozwala na osiągnięcie dwukrotnego zoomu bez strat jakości w obrazie (imitacja optycznego, choć cyfrowa). Obie kamerki są aktywne w tym samym czasie, a ujęcie przybliżenia uzyskamy przez dwukrotne stuknięcie w ekran. Interfejs dostosowano do intuicyjnego korzystania z nowych opcji. Aktualizacja systemu daje też możliwości osiągania efektu Bokeh, czyli skupianiu ostrości w punkcie i rozmywania tła. Apple skupiło się szerszym spektrum głębi ostrości. Zdjęcia w tej opcji wyglądają bardziej profesjonalnie.

Xiaomi Mi 5S Plus z Clear Sight

Xiaomi jest znane z tego, że bardzo szybko adaptuje się do nowych trendów, więc nie mogło zabraknąć smartfona z podwójnym aparatem. Ich bardziej znany rywal, czyli Huawei, swoje telefonu z takimi systemami już proponują, więc po prostu nie wypadało nie być konkurencyjnym. Model Xiaomi Mi 5S Plus posiada dwa aparaty z 13-megapikselowymi sensorami od Sony. Propozycja przypomina model zastosowany u lokalnego rywala, czyli jeden aparat skupia się na kolorze (RGB), a drugi jest monochromatyczny.

Xiaomi Mi 5S plus dwa aparaty

Xiaomi Mi 5S Plus to pierwszy na świecie smartfon z technologią Qualcomm Clear Sight dual camera. Została ona przygotowana, by zapewnić lepszy zakres dynamiki, a głównie lepsze uchwytywanie detali. To jest oczywiście związane z mniejszymi szumami w gorszych warunkach świetlnych. Wykorzystanie dwóch sensorów na raz ma poprawić jakość otrzymanego zdjęcia. We wszystkim uczestniczą algorytmy od Qualcomma, które łączą efekty z dwóch kamerek.

LG V20 – dwa aparaty

Jednym z nowszym smartfonów LG z podwójnym aparatem jest LG V20. Koreańska marka zastosowała tu praktycznie ten sam schemat działania co we flagowców piątej generacji. Większy sensor ma 16-megapikseli i f/1.8, natomiast dopełnieniem jest o połowę mniejszy obiektywik z f/2.4. Zasada działania rozwiązania taka sama. Kamerka główna ma mniejszy kąt widzenia (78- stopni), a kompan aż 135. Tym drugim aparatem uchwycimy więcej.

LG V20 dwa aparaty

Kontynuowane jest wsparcie autofokusa detekcją faz i laserem. To ostatnie ma znaczenie dla szybkości działania kamerki. Korzyści z duetu kamerek jest sporo, ale podejście do tematu nieco inne niż w chińskich projektach. Na uwagę zasługuje też frontowe 120 stopni do selfiaków (w kadrze zmieści się cała ekipa).

Huawei Mate 9 – dwa aparaty

Oczekiwany Mate 9 od Huawei wyróżnia się systemem podwójnego aparatu i choć chińska marka już w biznesie dualnych kamer w smartfonach jest to nie spoczęła na laurach i dopracowała technologię. Jest podobna, ale ma kilka nowych tricków. Huawei Mate 9 zintegrowano z parę kamerek 20 i 12 megapikseli, przy czym ten większy sensor jest czarno-biały, a mniejszy kolorowy. W P9 oba miały po 12 mpx. Znów wszystko sygnowane „co-engineered with Leica”. Co takiego wyróżnia nowe rozwiązanie? Przy pomocy obu obiektywów można utworzyć zmiksowany obraz z dwóch matryc.

Huawei Mate 9 dwa aparaty

Ważniejsza w zestawie jest monochromatyczna kamerka bez kolorowej warstwy. Inaczej niż w zwykłym aparacie, gdzie kolory są właściwie w dużym stopniu niewiadomą, tutaj jeden aparat skupia się na szczegółach, a drugi na kolorach, dzięki czemu nie tracimy jakości obrazu. Powiększenie sensora pozwoliło na wpuszczenie trzy razy więcej światła na czarno-białą matrycę i dopisanie informacji o kolorystyce z nieco mniejszego kompana. Huawei obiecuje, że efekty będą o 50% bardziej szczegółowe. Bardzo wiele parametrów optyki w Mate 9 jest takich samych jak w P9. Leica znów doradziła co do asferyczności soczewek, ogniskowej, czy algorytmach obróbki. Oczywiście jest optyczna stabilizacja obrazu (także dla video), detekcja kontrastu i faz, a także laserowe ostrzenie. Warto zaznaczyć również analizę głębi, którą można ocenić właśnie z wykorzystania dwóch obiektywów. Generalnie bardzo poprawiony moduł podwójnego aparatu z Huawei P9. Na tym przykładzie najlepiej widać na czym polega wydobywanie kolejnych możliwości z bardzo smukłych smartfonów.

Efektownie prezentuje się oprogramowanie od Huawei. Software potrafi z 20-megapikselowego sensora w czerni i bieli uzyskać takiej samej rozdzielczości fotkę w kolorze (przy użyciu drugiego aparaciku o mniejszej matrycy). Z tego co wyczytałem, Mate 9 tworzy aż 40-megapikselową super-rozdzielczość, a potem działa downsizing do 20 mpx z pełnymi detalami. Jest też szansa na dostosowywanie części ustawień manualnie.

Lenovo Phab Pro 2

Podwójne systemy aparatów to nie tylko to co powyżej, ale i bardziej ambitne projekty. Jakiś czas temu Google pracowało nad rozwiązaniem Tango i pierwszym smartfonem, który wykorzysta efekty tych prac będzie Lenovo Phab Pro 2. Smartfon, w którym aparat główny jest wspierany specjalnym sensorem do oceny głębi i przestrzeni w 3D. To zupełnie inne podejście, ale też nie skupiające się na fotografii. Gadżet powstał dla Augmented Reality, czyli poszerzania rzeczywistości o dodatkowe odczyty i warstwy.

Lenovo Phab Pro 2

Lenovo Phab Pro 2 może oceniać przestrzeń i dzięki temu wpasowywać cyfrowe obiekty (na przykład bardzo dokładnie umieszczać na ekranie trójwymiarowe przedmioty). Na Tango powstają specjalne aplikacje, a sam sprzęt kosztuje aż 499$. Konstrukcja ma aż trzy obiektywy na tylnym panelu, ale raczej te dwa aparaty od Tango nie mają nic wspólnego z ulepszeniem fotografii. Być może (jeszcze nie testowałem) zdjęcia można zapisać z dodatkowymi parametrami głębi, co ktoś fachowo wykorzysta przy obróbce w programach 3D.

Caterpillar CAT S60

Drugim mniej typowym smartfonem, który wykorzystuje z tyłu dwa sensory, a warto uwzględnić go w tym zestawieniu, jest wyrób od Caterpillar, czyli specjalistyczny, wzmocniony telefon CAT S60. Firma jest już na rynku smartfonów kilka lat i stara się wyspecjalizować w bardzo konkretnej sekcji. Jedno z urządzeń z oferty marki jest gadżet potrafiący pokazać na ekranie obraz termiczny. Aparat główny jest zintegrowany z technologiami FLIR (już prezentowanymi na moim blogu).

Caterpillar CAT S60

Urządzenie pozwala dostrzec źródła ciepła i wykorzystywać narzędzie w bardzo konkretnej pracy. Model jest rewolucyjny i unikatowy. Mapy ciepła można obserwować w czasie rzeczywistym, ale i nagrywać lub wykonywać tak zdjęcia (potem mogą na przykład posłużyć do przetwarzania lub specyfikacji przy opisie projektów). Obok termofotografii można wykonać też efektowne time-lapse’y w tej technologii.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *