Samsung Galaxy S7 i S7 Edge – czy warto? Nie wiem…

22 Lut 2016

Od pewnego czasu Samsung startuje z dwoma wariantami flagowego smartfona. Taktyka ta ma sens, a przy okazji wzmocni rywalizację z Apple (też z dwoma modelami). Jak zwykle przyglądanie się świeżo zaprezentowanym gadżetom nie wiąże się już z szokiem, „wowami!” i innymi zaskoczeniami, bo sieć zdradza niemal wszystko przed oficjalną prezentacją. Nie inaczej było przed Mobile World Congress, ale wypada wstrzymać się z opiniami do wydarzenia. Wczoraj odbyła się huczna demonstracja nowych urządzeń koreańskiego giganta, a na scenie pojawił się nawet sam Mark Zuckerberg.

Galaxy S7 Edge

Topowe Galaxy S7 i S7 Edge miały kontynuować zalety poprzedników, ale czy czymkolwiek przyciągają? To topowy sprzęt, więc ich zakup łączy się z pewną gwarancją bycia na bieżąco z nowinkami. Czy są tego warte? Czy warto zainteresować się następcą, gdy S-szóstki są jeszcze spoko? Nie podejmuję się odpowiedzi na takie pytania. Jedyne co kolejny raz napiszę, to faktyczne szybkie tempo wprowadzania kolejnych smartfonów przez Samsunga. Nie chodzi mi o serię „S”, ale ogólną ofertą. Jest bogata, ale chyba aż nadto.

Tak czy inaczej, nowe odsłony siódmej generacji topowych Galaxy to ulepszeni rywale dla iPhone’ów, ale i reszty najdroższych smartfonów na rynku. Podobać się może poprawa stylistyki przez więcej zaokrągleń, co nadaje słuchawkom lepszego designu i stylu bardziej premium. Niezbyt estetyczne były te poprzednie obudowy w S6 Edge. Teraz oba gadżety są do siebie bardziej podobne i nie ma już tych kantów. Zwłaszcza Edge na tym skorzystał. Także kamerka lepiej chowa się i komponuje w bryłę. Lifting na korzyść. Bezsprzecznie.

Samsung S7

Samsung chyba zbadał dane na temat sprzedaży S6 i S6 Edge, bo tym razem odmiana z zakrzywionym wyświetlaczem będzie dostępna jedynie w jednej wersji. Edge otrzymał 5.5 cala, natomiast klasyczny model z płaskim ekranem ma 5.1. Ten większy ponoć wcale nie oddaje tak gabarytów. Jest spory, ale brak ramki (w końcu ma zaokrąglony wyświetlacz z obu stron) daje przyjemne czucie w dłoni. W poprzedniku brakowało mi większego wsparcia dla tych krawędzi, do tego wydawały mi się zbyt krótkie. Nie da się na nich zbyt dużo wyświetlić, za to interakcja jest przyjemniejsza.

Na konferencji zaprezentowano nowe GUI dla boków, a udostępnione API ma zachęcić developerów do projektowania swoich aplikacji i widgetów, które mają wykorzystać potencjał unikatowych fragmentów urządzenia. Ja wciąż jestem zdania, że te krawędzie są po prostu za krótkie! Pamiętacie Note Edge? Tamten miał o wiele ciekawszy bok, choć tylko jeden. Kilka dni przed debiutem zaprezentowano też nowy software w aktualizacji Marshmallow dla S6 Edge, więc zalety nowości software’owych odczują wszyscy posiadacze linii Edge.

Galaxy S7 specyikacje

Zostawiam już w spokoju krawędzie. Czas na wnętrze. Tradycją są mocniejsze podzespoły. Ciekawe, że klienci w USA, Chinach i Japonii otrzymają modele ze Snapdragonem 820, natomiast cała reszta Exynosa 8990. Nie wiem jaka będzie między nimi różnica i w sumie nie bardzo mnie to obchodzi – ważne, że będą posiadały podobną wydajność. Wyświetlacze mają mieć niemal identyczne rozdzielczości. 2560 x 1440 w panelach Super AMOLED. Posiadacze Edge’ów odczują je jednak na swój sposób, bo rozłożą się na zaokrąglenia. Modele te są sygnowane tą samą serią, więc podzespoły mają identyczne. Po 4 GB RAM, te same aparaty, itd. To samo w kwestiach łączności, czy czytników linii papilarnych oraz wodoszczelności z certyfikatami IP68. 32 lub 64 GB na dane i na szczęście tym razem jest slot na kartę microSD (wielki błąd poprzedników!!!).

W ekranach warto odnotować, że będą posiadać modną ostatnio opcję „Always-on Display”, czyli oszczędnego trybu prezentacji najważniejszych treści. Możemy śmiało wygasić sprzęcik, a najistotniejsze powiadomienia będą widoczne. Zużycie energii będzie minimalistyczne, a i potrzeby odpalania całego ekranu nie będzie. Do tego czujniki zajmą się rozpoznawaniem sytuacji (w kieszeni funkcja ta zostanie całkowicie wyłączona, bo nie jest potrzebna).

Galaxy S7 Gear VR

Jeszcze aparat fotograficzny zwraca na siebie uwagę, a jest też ważnym elementem przy zakupie. Teraz topowe smartfony mają bardzo konkurencyjne kamerki, więc już mniej zwracamy na to uwagę. Samsung skorzysta z sensorów Sony, a system Dual Pixel ma zapewnić jeszcze lepszą jasność i ostrość w trudniejszych, ciemniejszych warunkach. Większe piksele i szerszy otwór. Ulepszono też prędkość migawki i auto-focus.

Samsungi Galaxy S7  nie otrzymają złącz USB Type C, które powoli zaczyna stawać się standardem na rynku. Obawiam się, że ten element wymusiły gogle Gear VR (mają złącze microUSB). Być może to jest właśnie powód. BTW: w przedsprzedaży przez kilkanaście dni Gear VR są jako prezent!  Smartfony mają trafiać do sprzedaży od Marca (przynajmniej w USA).  Dziwi mnie trochę brak wzmianki o Force Touch… Czyżby nie było? Na oficjalny, polski cennik wolę poczekać.

źródło: Samsung.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *