Lenovo New Glass C220 – AI + AR w smart okularach

19 Sty 2018

Lenovo posiada sporo przeróżnych gogli, mimo, że to dopiero początek rozwoju prawie każdej z cyfrowych rzeczywistości. Mam tu na myśli wirtualne i rozszerzane środowiska. Warto inwestować w te rozwiązania, ponieważ mają ogromny potencjał. Tajwański producent nie poprzestaje jednak wyłącznie na AR i VR. Przygląda się też nieco innym headsetom. Już w zeszłym roku na targach CES zademonstrowało projekt New Glass C200. Na tej samej imprezie w 2018 roku pokazało następce, czyli C220.

Lenovo New Glass C220

Smart okulary New Glass są rozwijane już dłuższy czas, a ich przeznaczeniem był przede wszystkim biznes. Monokular ma inne przeznaczenie niż gogle. Przypomina trochę Google Glass, gdzie ekranik AR jest sporo mniejszy. Lenovo eksperymentuje głównie z aplikacjami pomagającymi przy różnego rodzaju szkoleniach lub pracy. Ekranik ma dostarczać potrzebne w danej chwili informacje i wskazówki oraz gromadzić przekaz z pola widzenia. W tym momencie przydać ma się Sztuczna Inteligencja, która będzie uczyć się sytuacji poprzez rozpoznawanie obiektów (prawdopodobnie widzenie komputerowe + uczenie maszynowe).

Jednostka ma pracować na Androidzie i wymaga fizycznego podłączenia do kieszonkowego mózgu (tutaj uczestniczy też smartfon). Generalnie „jedno oko widzi obraz rzeczywistości rozszerzonej, drugie obserwuje świat realny”. Ja bym użył tutaj określenia HUD, czyli head-up display. Z roku na rok takich wyrobów będzie przybywać, bo w sposób konkretny ułatwią pracę i funkcjonowanie w różnych warunkach zawodowych. Już teraz podobne gadżety służą kolarzom, a nawet biegaczom. Mam namyśli samą konstrukcję, bo AI tam w niczym nie pomaga, chyba, że w prostej wersji przetwarzania danych.

C220 w porównaniu do C200 różni się ramką okularów. Jest solidniejsza i wyglądająca bardziej komercyjnie. Maleńki wyświetlacz ma wystarczyć, by prezentować bezpośrednio przed okiem instrukcji krok po kroku. Celem jest uproszczenie wielu zadań, ale bez tracenia koncentracji na konkretnych działaniach. Wszystko ma bazować na chmurowym oprogramowaniu. Lenovo chce wdrożyć sprzęt w sekcji enterprise, ale w przyszłości może on ulec modyfikacjom pod zwykłego klienta.

źródło: Lenovo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *