Uvolt Watch – solarny bank energii w zegarku

30 Mar 2017

Uvolt Watch

Coraz więcej z nas porusza się po świecie z dodatkowym bankiem energii, który pozwala na awaryjne uzupełnianie baterii w naszych mobilnych urządzeniach. Akumulatorki padają w niespodziewanym momencie lub też po prostu drenujemy gadżety zbyt częstym użytkowaniem. Czasem jednak nasz praca wymaga ciągłego dostępu do Internetu lub telefonu. Bez power banku ani rusz. Producenci akcesoriów znają problem i oferują mnóstwo przeróżnych przenośnych baterii. Są i ubieralne. Uvolt Watch ma postać zegarka.

Uvolt Watch to solarne wearable z niewielkim bankiem energii, który w niemal dowolnej chwili można z nadgarstka odpiąć i uzupełnić energią przenośne urządzenia – głównie smartfony. Jest to projekt przyjazny środowisku, ponieważ zbierający energię przez panel solarny. Nie jest on duży, bo używa tylko frontowej części tarczy zegarka, ale pozwalający niemal przez cały dzień zbierać promienie słoneczne. Start-up z Kickstartera skonstruował go tak, by cały system był możliwie kompaktowy.

Uvolt Watch

Przy okazji zadbano o design. Ważna sprawa dla każdego zegarka, a tym Uvolt też jest. Ma swoje wskazówki, nie zasłaniające panelu solarnego. Sprzęcik wygląda oryginalnie i przyciąga wzrok. Zwłaszcza panel słoneczny. Jest nawet element personalizacji, o ile wybór spośród czterech kolorów można tak nazwać. Miliamperów nie ma tu zbyt wiele, ale w kryzysowej chwili modulik można szybko zdjąć i podładować smartfon. Jest też możliwość podpięcia banku do normalnego zasilania przez stację, a wtedy w 45 minut napełnimy całą bateryjkę. W ten sposób Uvolt stanie się naręcznym transporterem, który zawsze będzie dostępny na naszej ręce.

Nie trzeba też pamiętać o przewodach. Producent postarał się, by Uvolt Watch był kompatybilny z urządzeniami z portami microUSB, USB typu C lub Lightning dla Apple. Ostatnim, ale chyba najważniejszym pytaniem dotyczącym gadżetu są parametry solarne. Autorzy przekonują, że w idealnych warunkach (a takie nie są codziennością) akumulatorek napełni się przez dzień. To ograniczenia wynikające z obecnych technologii. Pewnie można było pokusić się o lepsze efekty, ale wzrosły by koszty i gabaryty zegarka.

źródło: Kickstarter

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *